Obserwuj w Google News

Filip Chajzer usłyszał straszne słowa. „Zostało ci kilka miesięcy życia”

2 min. czytania
07.07.2023 18:50

Filip Chajzer podzielił się z fanami strasznym wspomnieniem. Dziennikarz usłyszał słowa, które niejednego wbiłyby w fotel. Gwiazdor „Dzień Dobry TVN” zdradził, dlaczego udał się na terapię.

filip-chajzer-usłyszał-straszne-słowa-zostało-ci-kilka-miesięcy-życia
fot. Jerzy Dudek/Dzień Dobry TVN/East News

Filip Chajzer niedawno udał się na zwolnienie i zniknął z „ Dzień Dobry TVN”. Nie jest pewne, czy prezenter wróci do śniadaniowego programu TVN. Krótko po ogłoszeniu przez niego przerwy od porannego show producenci zdecydowali się zwolnić aż pięciu prezenterów. W oświadczeniu nie wspomniano o Chajzerze. Dziennikarz nie skomentował plotek, lecz pochwalił się otworzeniem nowego biznesu. Gwiazdor zamierza spełniać marzenia i zadbać o swoje zdrowie. W najnowszym wpisie opowiedział o terapii i przekazał fanom, że niedawno usłyszał straszne słowa.

Filip Chajzer zachwala terapię i krytykuje „szklaną kulę, kota i zaklęcia”

Na Facebooku prezentera pojawił się obszerny post, w którym Chajzer opowiedział fanom o rozmowie z koleżanką. Podzielił się też refleksją na temat terapii.

- Fifi, zostało ci kilka miesięcy życia, pół roku to jest max!” - takimi słowami powitał mnie kilka tygodni temu głos w słuchawce. Głos należał do mojej koleżanki, która zamiast wybrać się na porządną profesjonalną terapię, urządza tournée po salonach ezoterycznych. (...) Nie to, że miałbym coś do numerologii albo tarota. (...) Tylko to tak nie działa, że powołując się na osobę trzecią, dzwonisz do kogoś i mówisz, że zaraz umrze. Czy się przejąłem? Nie! Ja wybrałem się już jakiś czas temu terapię opierającą się na nauce, a jej główne założenie to zbudowanie poczucia własnej wartości - napisał.

Całe zdarzenie skłoniło dziennikarza do refleksji. Gwiazdor postanowił zacząć korzystać z życia. Do tej pory lwią część czasu poświęcał na rozwój kariery zawodowej.

- W mojej głowie została całkiem niezła puenta. Odejmując szklaną kulę, kota i zaklęcia, to rychły koniec jest możliwy. Nawet jutro. Bo nikt nie wie co jest nam pisane… Od 18. roku życia pracowałem dzień w dzień, upatrując w tym sens życia. Od rana do nocy. Non stop, na pełnych obrotach. W międzyczasie pytany o marzenia mówiłem, że kiedyś, pewnie po czterdziestce nauczę się grać na fortepianie, jeździć konno i mówić po włosku - wyznał.

Redakcja poleca

Filip Chajzer opowiedział o terapii. Prezenter spełnia marzenia i cieszy się życiem

Wpis Chajzer okrasił fotografią z pola golfowego. Przyznał, że nowa pasja sprawia mu dużo radości. Terapia chyba przynosi efekty. Dziennikarz lepiej rozumie swoje potrzeby i pierwszy raz od dawna szczerze się uśmiecha.

- Do marzeń dołożyłem golfa i jadę z tematem! (...) Życie jest jedno. (...) I wiecie co? To wszystko zaczyna działać. Patrzę na swoje zdjęcie z pola golfowego i pierwszy raz od nie pamiętam kiedy, nie widzę smutku w oczach. Miałem go bardzo długo, nawet będąc uśmiechniętym - zakończył.

Wpadki telewizyjne Filip Chajzer
9 Zobacz galerię
fot. Artur Zawadzki/Reporter/East News