Obserwuj w Google News

Eurowizja 2023: drag queens na konkursie. Komentatorzy TVP mieli spory problem [WIDEO]

3 min. czytania
12.05.2023 09:08

Podczas drugiego półfinału Eurowizji 2023 na scenie pojawiły się drag queens. Komentujący konkurs z ramienia TVP nie wiedzieli, co mają zrobić.

Drag queens - Eurowizja 2023
fot. Rex Features/East News

Po zakończeniu występów półfinalistów Eurowizji 2023, odbył się występ trzech drag queens. Marka Sierockiego i Aleksandra Sikorę - komentatorów konkursu, zamurowało.

Eurowizja 2023 z występem drag queens

Za nami drugi półfinałowy koncert Eurowizji 2023. Polskiej reprezentantce, Blance Stajkow udało się przejść do finału konkursu, który zobaczymy już w sobotę 13 maja.

Pod koniec drugiego półfinału zaczął się segment zatytułowany "Be Who You Wanna Be" - "Bądź kim chcesz". Prowadzące konkurs - Alesha Dixon, Julia Sanina i znana z serialu "Ted Lasso" Hannah Waddingham weszły do "maszyny", która miała przeistoczyć je w prawdziwe królowe. Po chwili na scenie pojawiły się trzy drag queens, w kreacjach naśladujących stroje prezenterek. Performerki wykonały trwający prawie 6 minut show.

Oglądaj

Oprócz trzech drag queens podczas występu obecni byli również tancerze i tancerki reprezentujące osoby o różnym kolorze skóry, orientacji seksualnej i kształcie ciała. Na telebimach widniały napisy "We Got Love" - "Mamy miłość" i "Be Who You Wanna Be", a także takie hasła jak "Wolność". Wydźwięk występu był więc jasny - samoakceptacja i tolerancja tego, że ludzkość jako ogół to bardzo zróżnicowana grupa. Pod powyższym wideo znalazł się taki opis:

Eurowizja celebruje różnorodność poprzez muzykę. Prosimy o zachowanie szacunku w komentarzach. Nie będziemy tolerować rasizmu, seksizmu, ableizmu, homofobii, transfobii,  body-shamingu ani żadnego innego uwłaczającego lub wrogiego języka. Użytkownicy używający obraźliwych komentarzy będą blokowani i zgłaszani. Muzyka na pierwszym miejscu, zawsze.

Drag Show można było też odebrać jako prztyczek w nos obecnym nastrojom w USA, gdzie konserwatywni politycy obrali sobie tę grupę performerów i performerek za cel ataków, dążący do budowania sobie kapitału politycznego.

Redakcja poleca

Przypominamy, że drag queen (z angielskiego - in drag - w przebraniu płci przeciwnej, queen - królowa) to osoba, zwykle mężczyzna, która występuje w różnego rodzaju performensach przebrana w ekstrawaganckie, często przesadzone stroje, ozdobiona mocnym makijażem, wyglądająca jak kobieta. Drag queens zwykle wcielają się w postacie fikcyjne lub parodiują znane osobistości, a ich występy często zawierają elementy tańca, śpiewu i komedii. Są często związane z kulturą LGBTQ+ i stanowią ważną część społeczności queer. Kobiece odpowiedniki drag queens to drag kings.

Eurowizja 2023: drag queens problemem dla komentatorów TVP

Nie trzeba być politologiem, żeby zauważyć, że polska polityka to w głównej mierze konserwatyści, którzy posługują się tradycjonalistyczną i mało wolnościową narracją. Przoduje w tym partia rządząca, czyli Prawo i Sprawiedliwość, która w ciągu ostatnich kilku lat zamieniła TVP w tubę propagandową. Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, rodzimi konserwatyści również uderzają w osoby, które nie mieszczą się w tradycyjnym, binarnym podziale na płcie, a więc przedstawicieli społeczności LGBTQ+.

Redakcja poleca

Nic więc dziwnego, że kiedy drag queens wyszły na scenę, komentatorzy TVP, która ma prawa na wyłączność do transmisji Eurowizji, zamilkli. Najwidoczniej nie byli gotowi na tego typu występ, który w zwyczajnej sytuacji nie miałby szans na emisję w Telewizji Polskiej w obecnym kształcie. Pod koniec show Sikora, który w swoim komentowaniu ogranicza się do tłumaczenia tego, co mówi komentator w języku angielskim, postanowił jak najbardziej złagodzić przekaz płynący z ekranów telewizorów.

Czujemy się fantastycznie, czujemy się wolni.

Nie przedstawił więc sedna całego występu, który nie zgadza się z linią polityczną TVP. To zresztą niejedyny zarzut w kierunku nowych komentatorów, którzy zastępują Artura Orzecha. Orzech podczas komentowania Eurowizji czuł się swobodnie, wiedział, co powiedzieć i dogłębnie znał omawiany temat. W przypadku Sierockiego i Sikory tak niestety nie jest. Ich komentarze są niezwykle zachowawcze i nie wnoszą żadnej wartości dodanej. Poza tym w przypadku dwóch koncertów półfinałowych widzowie skarżyli się na problemy techniczne ze strony TVP, dotyczące warstwy realizacyjnej - komentatorów najzwyczajniej w świecie nie było słychać.

Eurowizja 2023: kiedy finał konkursu?

Półfinałowe koncerty 67. edycji Eurowizji odbyły się w dniach 9 i 11 maja 2023 roku. Finał, podczas którego poznamy zwycięzcę lub zwyciężczynię Eurowizji 2023, odbędzie się 13 maja. W tym roku miejscem w którym wystąpią finaliści, w tym również z Polski, jest M&S Bank Arena w Liverpoolu. Polskę reprezentuje Blanka Stajkow.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/YouTube

Najbardziej kontrowersyjne występy na Eurowizji. Oni zszokowali publiczność
5 Zobacz galerię
fot. YouTube: Eurovision Song Contest