Obserwuj w Google News

Dorota Gawryluk nową prezydentką Polski? „Wymaga się ode mnie jasnej deklaracji”

2 min. czytania
23.04.2024 09:14

Czy Dorota Gawryluk naprawdę chciałaby wystartować w wyborach prezydenckich 2025? Taka informacja pojawiła się w mediach kilka miesięcy temu, a sama dziennikarka dementowała krążące wówczas pogłoski. Gwiazda Polsatu niespodziewanie powróciła do tego tematu w nowym wywiadzie. Mówi o deklaracjach.

Dorota Gawryluk nową prezydentką Polski? „Wymaga się ode mnie jasnej deklaracji”
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Jeszcze kilka miesięcy temu media w całym kraju rozpisywały się na temat Doroty Gawryluk. Dziennikarka Polsatu miała wyrazić chęć startu w nadchodzących wyborach prezydenckich 2025, o czym donosili dziennikarze Wirtualnej Polski czy Polityki Insight. Gawryluk miałaby konkurować m.in. z Szymonem Hołownią i wystartować z programem „Lepsza Polska”.

Redakcja poleca

Dorota Gawryluk wystartuje w wyborach prezydenckich 2025?

Niedługo później okazało się jednak, że „Lepsza Polska” nie jest żadnym programem wyborczym, a nowym publicystycznym formatem Polsatu. Sama Gawryluk dementowała plotki o swojej rzekomej kandydaturze w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Na pytanie, czy faktycznie zamierza pojawić się w świecie polityki, odparła: – Już chyba odpowiedziałam. Nie. Chcę budować lepszą Polskę, ale w Polsacie, porządnie wykonując swoją dziennikarską pracę.

Quiz: Kobiety w polskiej polityce. Sprawdź, jak dobrze orientujesz się, kto jest kim

1/10 Ministrą do spraw Równości jest:

Temat możliwego startu dziennikarki w wyborach prezydenckich 2025 niespodziewanie powrócił. Dorota Gawryluk udzieliła wywiadu dziennikarce Gazety.pl, w którym zapytano ją o to, czy rzeczywiście zamierza ubiegać się o urząd głowy państwa. Gwiazda Polsatu udzieliła wymijającej odpowiedzi.

– Cały problem polega na tym, że dziś wymaga się ode mnie jasnej deklaracji „tak” lub „nie”, podczas gdy ja nie jestem w stanie jej złożyć, zresztą nie tylko jeśli chodzi o tę kwestię co do moich planów. Kto wie, co przyniesie przyszłość – mówiła Annie Kalicie.

Dorota Gawryluk o swoim starcie w wyborach prezydenckich 2025: „Dziś wymaga się ode mnie jasnej deklaracji”

Dziennikarka po chwili przyznała jednak, że całą aferę związaną z jej rzekomym startem w wyborach potraktowała w kategoriach żartu. – Może za kilka lat sytuacja będzie ode mnie wymagała, żebym pilotowała myśliwce? – dopytywała.

Gawryluk została zapytana również o to, czy rozmawiała na ten temat z Zygmuntem Solorzem, który jakiś czas temu wystosował apel do nadawców kanałów informacyjnych o obniżeniu poziomu debaty publicznej. Dziennikarka Polsatu nie chciała rozwinąć tego tematu. – Nie chcę się odnosić publicznie do treści swoich prywatnych rozmów, aczkolwiek trudno byłoby nie poruszyć tematu, o którym rozmawia pół Polski – przekazała Dorota Gawryluk.

Źródło: Radio ZET/Gazeta.pl

Nie przegap