Zamknij

Trzecia rocznica śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Co stało się z tajemniczą kelnerką po tragedii na Mazurach?

18.08.2022 15:00

Piotr Woźniak-Starak zginął 18 sierpnia na jeziorze Kisajno na Mazurach. Podczas wykonywania niebezpiecznego manewru wypadł z motorówki, a wraz z nim 27-letnia kelnerka, Ewa. Kobiecie udało się dopłynąć do brzegu, a ciało producenta filmowego znaleziono dopiero 22 sierpnia. Miał uderzyć głową o śrubę napędową. Co dziś dzieje się z tajemniczą towarzyszką?

Piotr Woźniak-Starak
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Piotr Woźniak-Starak 18 sierpnia 2019 roku zdecydował, że odstawi Ewę O. z pracy do domu. Niedługo później doszło do tragedii na wodzie, niedaleko posiadłości producenta w Fuledzie. 27-latce udało się przepłynąć 100 m do brzegu. Była ranna, nie miała na sobie części ubrań, a przede wszystkim była w szoku. Nie potrafiła jasno powiedzieć, co właściwie się wydarzyło.

Zobacz także: Agnieszka Woźniak-Starak wspomina męża w dniu jego 42. urodzin. To zdjęcie zrobiła tuż przed tragedią [FOTO]

Piotr Woźniak-Starak zginął trzy lata temu. Kim jest tajemnicza Ewa?

Kiedy na jaw wyszło, że Piotr Woźniak-Starak w momencie wypadku był na łodzi z tajemniczą kobietą, media nie odpuszczały. Posądzano producenta o zdrady, spożywanie alkoholu chwilę przed prowadzeniem łodzi, a jego żona, Agnieszka Woźniak-Starak, znalazła się na świeczniku – wszyscy chcieli wiedzieć, jaka jest prawda.

W dzień tragedii Piotr Woźniak-Starak, jego żona oraz teściowie przebywali w restauracji w miejscowości Rydzewo. Media podawały, że dziennikarka wyjechała do Warszawy, ponieważ wzywały ją, obowiązki, a mąż został sam.

Nie wiadomo, jaka relacja łączyła producenta z Ewą O. Fakt faktem, że oboje znaleźli się na łodzi. Po tragedii kobieta nigdy nie zabrała głosu w tej sprawie. Wróciła do rodzinnej miejscowości, odcięła się od mediów, odmawiała komentarzy. Usunęła nawet profile w mediach społecznościowych.

- Wyproszono nas. Później na parkingu podszedł do nas agresywny mężczyzna, groził i powiedział, byśmy dalej nie szukali dziewczyny – relacjonowali dziennikarze „Wirtualnej Polski”, którzy pojawili się w czasie przesłuchań kobiety. Zeznawała jako świadek.

Jakiś czas temu w mediach pisano, że kelnerka aktywowała konto na Facebooku. Dodała jeden post – zdjęcie wykonane na łodzi. Podpis brzmiał: „Żyję”.

Wiadomo, że interesuje się żeglarstwem oraz podróżami. Według doniesień miała przez kilka lat prowadzić nawet kursy oraz szkolenia z zakresu żeglarstwa.