Obserwuj w Google News

Jaruś z „Chłopaków do wzięcia” o przyczynach rozstania z żoną. Zawiniła sąsiadka

3 min. czytania
24.06.2024 14:43

Jaruś Mergner z „Chłopaków do wzięcia” na dobre rozstał się z Gosią. Uczestnik programu Polsatu nie mógł znieść tego, że stał się chodzącym „bankomatem”. Teraz ujawnił nieco więcej o okolicznościach rozstania. Okazuje się, że namolna sąsiadka wtykała nos w nie swoje sprawy.

Jarosław Mergner z Chłopaków do wzięcia
fot. screen Facebook Chłopaki do wzięcia

Jaruś Mergner rozstał się z Gosią

Jarosław Mergner od dłuższego czasu źle czuł się u boku żony. W końcu postawił wszystko na jedną kartę i rozstał się z partnerką, którą poślubił wiosną 2022 roku. Wielokrotnie zaprzeczał, że w jego związku pojawił się kryzys. Pomocy i wsparcia szukał u Tomasza, swojego przyjaciela. W końcu wyszło na jaw, że za rozstaniem Jarusia i Gosi stoją pieniądze. - Powiem krótko i na temat, oficjalnie: Jarek już nie jest ze swoją żoną. Już jest dalej chłopakiem do wzięcia. Powiem tak… Nie będę się wgłębiał, o co chodzi, co się stało… Możecie powiedzieć, że ja się przyjaźnię z Jarkiem, to będę jego stronę trzymał. Powiem wam tylko tyle: z Jarka sobie zrobili skarbonkę, tylko się liczyła kasa dla nich, a Jarek miał ciągle za wszystko płacić. Jak się zbuntował, to nawet nie mógł usiąść przy stole wielkanocnym. Oddzielnie musiał jeść – mówił Tomasz na jednym z nagrań na TikToku.

Jaruś Mergner wyprowadził się z mieszkania, które zajmował z Gosią i dzięki przyjacielowi znalazł spokojny oraz bezpieczny kąt. Później uczestnik „Chłopaków do wzięcia” opowiadał, że z żoną „nie szło wytrzymać” i wyniesienie się z mieszkania było jedynym rozsądnym wyborem. Teraz gdy już nieco się ustatkował, rozgląda się za kolejną interesującą partnerką. Tymczasem w jednym z ostatnich odcinków „Chłopaków do wzięcia” Jaruś zdradził nieco więcej informacji odnośnie rozstania z Gosią. Dużo do powiedzenia miała… sąsiadka. Chyba aż za dużo.

Redakcja poleca

Uczestnik „Chłopaków do wzięcia” wściekły na sąsiadkę

W końcu przelała się czara goryczy. Temat rozstania Gosi i Jarusia został poruszony w jednym z ostatnich odcinków „Chłopaków do wzięcia”. Chociaż wiemy już, że para definitywnie nie jest razem, to Jaruś jeszcze nieco waha się przed kamerami – materiały kręcono już jakiś czas temu. Jednak mężczyzna ujawnia, że jego sąsiadka za bardzo wtrącała się w prywatne sprawy i chciała dyrygować małżeństwem. Na szczęście Jaruś nie dał sobą rządzić i postanowił uciec od dwóch kobiet chcących go sobie wychować.

– No nie wiem, czy będę dalej z Gosią, bo tak nie może być, żeby to po prostu sobie tak lekceważyć. Było dobrze trzy miesiące, póki ta sąsiadeczka nie zaczęła tam nam mącić, swojej oliwy dodać. To jest domatorka, manipulatorka cała ta sąsiadka. Nikt się tak wszędzie nie wtrynia, jak ona. A ja mówię: „Nie, nie, nie, nie, pani nie jest moją żoną i proszę mi się tu nie wtykać”. Ale nie tędy droga, ta sąsiadka by chciała mną dyrygować. A ja mówię: „Pani będzie dyrygować, jak pani będzie tam u siebie”, jak kiedyś na podwórku powiedziałem. Gosia nie słucha mnie, tylko słucha sąsiadki i innych tych ludzi. To jest takie przysłowie: jak tam kto wpierw nie powie, to tam słucha. No, a to trzeba mieć gdzieś. Jesteśmy w jednym pokoju, ale ja po prostu tak rzadko rozmawiam, bo dlatego, że Gosia powiedziała, że: „O, osobno będziesz jadł”. Ja jem w pokoju, a Gosia je w kuchni. Jak będzie tak dalej, to będzie trzeba, jak to mówią, odmaszerować – powiedział Jaruś w jednym z ostatnich odcinków.

„Ale poczekajcie, trzeba by było wysłuchać teraz drugiej strony, czyli Gosi, bez sąsiadki, samej Gosi, co ona powie i wtedy osądzać lub bronić. Oni oboje są chorymi ludźmi, niezaradnymi, więc trzeba było się tego spodziewać niestety”; „Od samego początku Gosia nie pasowała do Jarka. On zostawił fajne mieszkanie, jakie miał i przeniósł się do starej i zaniedbanej ruiny, i to był błąd. Szkoda mi go bardzo”; „A mówiłam, że sąsiadka namiesza równo im, to najeżdżali na mnie. Tam od początku rządziła w tym związku sąsiadka, szkoda chłopa tylko”; „Od dnia ślubu ta sąsiadeczka wszędzie się wcinała. Było wręcz pewne, że Jarek pójdzie w odstawkę właśnie przez tę starą jędzę. Szkoda chłopaka, sympatyczny. Gosia powinna przemyśleć, czego chce” – komentowali widzowie na Facebooku.

Źródło: Radio ZET/Facebook Chłopaki do wzięcia/TikTok tomek581

Nie przegap