Obserwuj w Google News

Joanna Racewicz wspomina męża w 14. rocznicę katastrofy smoleńskiej. "Tęsknimy"

2 min. czytania
10.04.2024 11:46

10 kwietnia 2024 przypada 14. rocznica katastrofy smoleńskiej, w której zginął m.in. Paweł Janeczek — mąż Joanny Racewicz. Dziennikarka zamieściła z tej okazji wzruszający wpis.

Racewicz wspomina męża w rocznicę śmierci
fot. Pawel Wodzynski/East News

To już 14 lat od katastrofy polskiego samolotu wojskowego TU-154 pod Smoleńskiem. W wypadku zginęło 96 osób, głównie przedstawicieli polityki, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria Kaczyńska. Jedną z ofiar był Paweł Janeczek — porucznik BOR, szef ochrony prezydenta RP i prywatnie mąż Joanny Racewicz. Od tamtej pory dziennikarka co roku w rocznicę tragicznego wydarzenia wspomina swojego zmarłego ukochanego. Tym razem nie mogło być inaczej.

Joanna Racewicz wspomina męża w 14. rocznicę katastrofy smoleńskiej

Joanna Racewicz zyskała popularność jako prezenterka "Panoramy", a w 2006 roku z TVP odeszła do TVN. Mogliśmy oglądać ją w "Dzień Dobry TVN" oraz programach TVN Style. Po tragicznej śmierci męża w katastrofie smoleńskiej postanowiła zawiesić karierę dziennikarską. Wciąż jest jednak obecna w mediach, również społecznościowych, gdzie publikuje wpisy zawodowe, jak i osobiste. W 14. rocznicę śmierci Pawła Janeczka postanowiła dodać wzruszające zdjęcie. Widać na nim jej zmarłego ukochanego razem z ich synkiem, Igorem. Chłopiec miał niespełna dwa lata, kiedy jego ojciec zgiął pod Smoleńskiem.

Redakcja poleca

Na zdjęciu, które Joanna Racewicz opublikowała na stories na Instagramie, widać Pawła Janeczka z małym Igorem, którego tata trzyma "na barana". Do zdjęcia dziennikarka dodała tylko jedno słowo: "Tęsknimy". Ten prosty komunikat w zestawieniu ze zdjęciem porusza do głębi, ukazując rozmiar tragedii, której 10 kwietnia 2010 roku doświadczyli najbliżsi ofiar katastrofy TU-154 pod Smoleńskiem.

Joanna Racewicz o śmierci ukochanego męża

Joanna Racewicz wciąż jest obecna w mediach. Często uczestniczy w różnych eventach, udziela także wywiadów. Wiele z nich dotyczy tragedii sprzed 14 lat. W jednej z niedawnych rozmów gwiazda opowiedziała, co było tuż po tym, kiedy dowiedziała się o śmierci męża. — Jego telefon był wyłączony, nie odbierał. Był sygnał jak przy trybie samolotowym. Zadzwoniłam do jego kolegi, który odebrał. (...). Potem pamiętam tylko tyle, że już nie było następnego wejścia, że Remik Maścianica, producent tego wydania, odwiózł mnie do domu, choć upierałam się, że pojadę sama. Potem zaroiło się w domu od ludzi, a ja mogłam tylko przytulać Igora i właściwie o niczym nie myślałam — mówiła, z trudem powstrzymując łzy.

Joanna Racewicz wspomina męża
fot. Instagram/@joannaracewicz/screen

Smutkiem napawają też słowa Joanny Racewicz na temat jej syna, który wkrótce skończy 16 lat. — Dla Igora świat praktycznie od zawsze jest światem bez taty — mówiła w wywiadzie dla Świata Gwiazd. Chłopak zapewnia, że pamięta tatę. — Mówi, że trochę go pamięta, ale nie wiem, czy to funkcja jego wyobraźni, naszych rozmów, moich opowieści, czy faktycznie w takim małym człowieku jest jakaś pamięć? — zastanawiała się dziennikarka.

Źródło: Radio ZET/Instagram/Świat Gwiazd

 

Nie przegap