Zamknij

Tatarska wygryzła Wendzikowską z TVN? „Wiedziała, co się działo”

04.10.2022 11:11

Anna Wendzikowska rozpętała ogromną burzę w mediach, kiedy wyjawiła prawdziwe powody odejścia z TVN – w stacji spędziła 15 lat. Dziennikarkę poparło i wsparło wiele osób, a byli pracownicy zaczęli zabierać głos. Teraz celebrytka ponownie rozgrzała portale plotkarskie, uderzając w swoją koleżankę z redakcji i pokazując wymianę wiadomości.

Anna Tatarska Anna Wendzikowska
fot. screen Instagram anna.tatarska, VIPHOTO/East News

Anna Wendzikowska 1 października opublikowała wpis, który u wielu osób zmienił postrzeganie stacji TVN. Dziennikarka długo zbierała się na odwagę i tak druzgocące wyznanie. Nie milknie, a wręcz przeciwnie – tym razem pokazała wiadomości, które wymieniała z Anną Tatarską, swoją następczynią.

Zobacz także: Anna Wendzikowska znów atakuje TVN. Udział w "Ugotowanych" był koszmarem? "Zostałam zrobiona w chu*a"

Anna Wendzikowska uderza w Annę Tatarską

Dziennikarka pokazała na Instastory screen artykułu z tytułem: „Anna Wendzikowska elegancko obgaduje swoją następczynię w wywiadzie: Wybrała nie szeroko pojętą lojalność, tylko swój pomysł na karierę”. Obok przedstawiła swoje zdanie.

- Anna Tatarska była moją koleżanką przez lata. Doskonale znała moją sytuację w redakcji. Wielokrotnie mówiłam jej o przykrych sytuacjach, które mnie spotykały. Współpraca z nią jako dziennikarzem zewnętrznym była kolejną próbą zmuszenia mnie do odejścia. Moje producentki nieoficjalnie (ale wracało to do mnie) mówiły wszystkim, z którymi współpracowałam, żeby nie proponowali mi wywiadów, bo jedyną gwarancją emisji jest to, żeby to przechodziło przez nie. Po czym dawały te wywiady A. Tatarskiej – poinformowała Anna Wendzikowska.

- Doskonale też wiedziała, co się działo w momencie, kiedy to się działo, bo jej powiedziałam: „hej, nie widzisz, co robisz”? Może mam za duże oczekiwania, ale wydaje mi się, że kobieta, która tak mocno na każdym kroku podkreśla swój feminizm i szczyci się swoją prawością i walką o wartości, robiąca coś takiego, to totalna hipokryzja. Jest szansa, że to był w tym wszystkim najbardziej bolesny element. Tam, gdzie ktoś cierpi, zawsze ktoś inny korzysta – kontynuowała.

Anna Wendzikowska w drugim „kafelku” pokazała screen z wymiany wiadomości z Anną Tatarską. Dziennikarka pisze do swojej następczyni, że życzy jej powodzenia, ale jest jej również bardzo przykro. Sądziła, że darzą się sympatią i szacunkiem, ale nie ma zamiaru „się przepychać” i oddaje jej pole.

Wendzikowska insta
fot. screen Instagram aniawendzikowska
Wendzikowska instagram
fot. screen Instagram aniawendzikowska

Anna Tatarska odpowiada Annie Wendzikowskiej

Anna Tatarska w rozmowie z  „Plotkiem” odniosła się już do słów Anny Wendzikowskiej. Nie chce mieszać się w ten głośny konflikt i stwierdza, że jakikolwiek komentarz może doprowadzić tylko do eskalacji.

- Długo już pracuję w mediach i wiem, że w dzisiejszych czasach o tym, kto ma rację, rozstrzyga liczba followersów, bez względu na to, jaka jest prawda - a z prawdą powyższe Instastories nie mają nic wspólnego (poza printscreenem). Także w tej potyczce jestem z góry skazana na porażkę. Komentowanie całej sytuacji wydaje mi się jałowe - może tylko doprowadzić do niepotrzebnej eskalacji - powiedziała Anna Tatarska.

RadioZET.pl/Plotek.pl

Skandale gwiazd
11 Zobacz galerię
fot. EAST NEWS