Zamknij

Maciej Orłoś ostro o TVP. „Jak można udawać, że orkiestry nie ma?”. Podał powody odejścia

31.01.2022 18:42

Maciej Orłoś w najnowszym wywiadzie ostro skomentował stosunek TVP do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dziennikarz nie tylko gorzko podsumował działania telewizji publicznej, ale również ujawnił, dlaczego zrezygnował z pracy dla stacji.

Maciej Orłoś
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Maciej Orłoś w latach 1991-2016 był prowadzącym „Teleexpress”. Nagłe zniknięcie dziennikarza wywołało niemały medialny szum. Po pewnym czasie wyznał, że to właśnie ataki TVP na WOŚP w pewnym stopniu przyczyniły się do podjęcia decyzji o ostatecznym odejściu.

Zobacz także: Maciej Orłoś świętuje piątą rocznicę odejścia z TVP "Uprawiane jest tam manipulowanie widzami"

Maciej Orłoś skrytykował TVP. Poszło o WOŚP

Dziennikarz udzielił wywiadu w programie „Onet Rano”. Został zapytany, przy okazji 30. Finału Wielkiej Orkiestry Pomocy, który rok najbardziej zapadł mu w pamięć.

- Raczej nie mam jednego roku. Pamiętam tę ogólną atmosferę, która panowała przez wiele lat, kiedy TVP towarzyszyła WOŚP i było to, coś zupełnie oczywistego – odpowiedział Maciej Orłoś. Potem zrobiło się już nieco ostrzej.

Nie wyobrażałem sobie, że w którymś momencie może się to skończyć. To była jedność: WOŚP-TVP, TVP-WOŚP. Niestety, skończyło się to parę lat temu — wytłumaczył dziennikarz. TVP przez lata nagłaśniała i transmitowała finały WOŚP, jednak ten stan rzeczy definitywnie zmienił się w 2017 roku.

Maciejowi Orłosiowi nie podoba się krytyka aktywności Jerzego Owsiaka przez TVP. Jakby tego było mało, telewizja publiczna uparcie unika tematu corocznych imprez – tak, jakby w ogóle nie miały miejsca.

Nie rozumiem tego, jak można nie towarzyszyć, nie być obecnym z orkiestrą, która robi tyle dobrych rzeczy. To jest oczywiste. Mało tego, jak można udawać, że orkiestry nie ma? To jest dla mnie niesamowiteoburzał się Maciej Orłoś.

- To jest tak, jakby mecz polskiej reprezentacji odbywał się na mundialu i byłby transmitowany w TVP, a później TVN by nie podał wyniku, bo by powiedział: "nie, nie, to było transmitowane w TVP". To jest tego typu logika – komentuje dziennikarz.

Maciej Orłoś powiedział wprost, że nie podobały mu się ataki na WOŚP. Tłumaczył, że poglądy Jerzego Owsiaka są - z perspektywy TVP -  za mało religijne i dość lewackie. Wspomniał również o Caritasie, który również pomaga, ale najważniejszy jest jeden cel, któremu nie można zaprzeczyć.

- Dla mnie to jest szokujące. To jest beznadziejne i słabe. Szczerze mówiąc, między innymi dlatego postanowiłem odejść z TVP – skwitował Maciej Orłoś.

W TVP nie znalazło się wiele miejsca dla WOŚP

W „Wiadomościach” TVP nie znalazło się zbyt dużo miejsca, aby szerzej opowiedzieć o WOŚP. W zeszłym roku o finale mówiono przez 17 sekund, a w tym – przez 21 sekund. Prowadzący opowiedział jedynie o celu, na który zbierane są pieniądze.

Nie wspomniano, ile pieniędzy uzbierano na dany moment, nie pokuszono się na przekazanie kilku zdań od Jerzego Owsiaka. Na samym końcu nie zabrakło przytyku w stronę konkurencyjnej stacji. Michał Adamczyk powiedział, że 30. finał WOŚP relacjonuje „jedna z komercyjnych stacji telewizyjnych”.

loader
Galeria
9 Zobacz galerię
fot. EAST NEWS