Zamknij

W TVP wbili szpilę Andrzejowi Piasecznemu. To mogło zaboleć

27.11.2022 18:43

Andrzej Piaseczny nie jest zbyt mile widzianym gościem w TVP. W niedzielne popołudnie widzowie „Szansy na sukces” mieli okazję usłyszeć kilka szpil wbitych pod adresem artysty. Piasek się wścieknie?

Andrzej Piaseczny
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Andrzej Piaseczny został zwolniony z TVP i tym samym przestał pełnić funkcję jurora w „The Voice Senior” po feralnym nagraniu ze swoich urodzin. Padały w nim dość niecenzuralne słowa w kierunku PiS i Konfederacji. Następnie artysta przeszedł do Polsatu, a potem odważył się na coming out. Na pewno nie jest osobą, o którą bije się telewizja publiczna i nie pasuje do ichniejszej polityki. W „Szansie na sukces” wbito mu kilka szpil.

Zobacz także: Piasek myśli o swojej śmierci i chce oddać organy: jesteśmy kupą mięsa

Andrzej Piaseczny ugodzony w TVP

Ostatni odcinek „Szansy na sukces” poświęcono piosenkom Roberta Chojnackiego. Większość utworów pochodziła z jego płyty „Sax&Sex”. Fani oczywiście doskonale pamiętają, że gwiazdą tej płyty był Andrzej Piaseczny, ówczesny piosenkarz zespołu Mafia – jego wykonanie „Prawie do nieba wzięłaś mnie” do tej pory pamięta wiele osób. „Dziwnym trafem” wokalisty nie zaproszono do studia.

W „Szansie na sukces” pojawił się za to Robert Chojnacki. Nie zapomniał wspomnieć o Andrzeju Piasecznym, jednak po chwili zażartował w dość specyficzny sposób.

- Muszę oddać pokłon Andrzejowi Piasecznemu. Bez jego udziału w tym materiale sukces tej płyty byłby absolutnie niemożliwy. To, co nie dośpiewał, to dowyglądał! - mówił Chojnacki.

To nie był koniec uwag w kierunku Andrzeja Piasecznego. Robert Chojnacki skusił się na stwierdzenie, że płyta „Sax&Sex” była największym życiowym osiągnięciem Piaska, ponieważ „był w swojej życiowej roli”. Muzyk przywołał też dalsze wspomnienia – i tu dowiedzieliśmy się, że juror „Tańca z gwiazdami” podczas śpiewu piszczał.

- Pierwszy raz widziałem Piaska w Sopocie, grał hardrock, z piszczeniem „aaaa, iiiii”. Muzyka fajna, tylko ja go zapamiętałem i w sytuacji, gdy zaczynałem „Sax&Sex” widziałem, że te utwory będą pasowały do Andrzeja. Tylko musiałem go jeszcze trochę namawiać do udziału w tej płycie – tłumaczył Robert Chojnacki.

Gwiazdy zwolnione z TVP. Przykre, jak się z nimi pożegnano [FOTO]
8 Zobacz galerię
fot. Mateusz Grochocki/East News, VIPHOTO/East News, VIPHOTO/East News