Syn Macieja Orłosia o relacji ze znanym ojcem. „Jak byłem dzieckiem, to był płacz”
Antoni Orłoś udzielił wywiadu, w którym zdradził, jak wyglądają jego relacje ze znanym tatą. Syn byłego prowadzącego „Teleexpressu” przyznał, że jako dziecko płakał przez sławę ojca. Jakie zawodowe plany ma Antoni i co powiedział o Macieju Orłosiu?

Antoni Orłoś zwrócił na siebie uwagę mediów, gdy ogłosił, że wystąpi w serialu „Ukryta prawda”. Syn Macieja Orłosia nie wydawał się traktować roli w paradokumencie TVN przesadnie poważnie. Wręcz przeciwnie - opublikował wpis, w którym zażartował, że teraz marzy mu się kariera aktorska z prawdziwego zdarzenia.
- Chciałbym podziękować w pierwszej kolejności Bogu, moim rodzicom, Arkowi Kłusowskiemu, a także Hubertowi Urbańskiemu. Dziękuję, że jesteście - wystosował ironiczne podziękowania mężczyzna, dodając, że angaż w „Ukrytej prawdzie” sprawił, że „śpi na pieniądzach”.
Żartobliwy post młodego Orłosia bardzo spodobał się internautom, a wkrótce Antoni zasiadł na kanapie „ Dzień Dobry TVN” i opowiedział o zawodowej aktywności, jak i relacji ze znanym tatą.
Antoni Orłoś o kontaktach z ojcem. „Nie spędzaliśmy razem dużo czasu”
Antoni prowadzi własny kanał na You Tube oraz „Kącik muzyczny” w programie „W telegraficznym skrócie” na kanale swojego ojca. Syn Macieja Orłosia porozmawiał z Filipem Chajzerem i Małgorzatą Ohme między innymi o zawodowych celach.
- Marzy mi się wystąpić w roli pomocnika Macieja Mazura. Chciałbym podpatrzeć, jak on działa. Bardzo mnie zainspirował, jeśli chodzi o mój kanał na YouTube - powiedział, czym wywołał niespotykaną reakcję Chajzera, który na wizji zadzwonił do Macieja Mazura, chcąc załatwić swojemu rozmówcy pracę.
W dalszej części rozmowy Antoni opowiedział o relacji ze znanym tatą. Okazuje się, że młody Orłoś w dzieciństwie nie znosił mediów. Przez ogromną popularność ojca, nie był w stanie spędzać z nim wystarczająco dużo czasu.
- Jak byłem mały, to za dużo tego czasu razem nie spędzaliśmy. I jak już spędzaliśmy, to był top mojego taty, więc wszyscy na wszystkich wakacjach zabierali mi go do zdjęć. Mediów i show-biznesu nienawidziłem. Jak byłem dzieckiem, to był płacz, że ktoś mi tatę zabiera. Dziś już tak nie myślę - powiedział.
W „DDTVN” syn Orłosia wskazał też, jakie dostrzega różnice między nim a znanym ojcem. Antoni uważa, że nie przykłada tyle uwagi do wyglądu, co jego tata.
- Nie mam czegoś takiego, że przesadnie o siebie dbam. Tata, jak ma się gdzieś pojawić, jest garnitur i się przygotowuje. Ja tego nie mam. Nie mam nawet grzebienia. Mam kilka czarnych bluz i spodni i nic więcej nie potrzebuję - wyjawił.
Na koniec zdradził jednak, że z ojcem łączy go absurdalne poczucie humoru. „Potrafi zadzwonić do mnie raz w miesiącu i specjalnie zapytać mnie o jakąś oczywistość, na którą zna odpowiedź” - zaśmiał się na antenie.