Zamknij

Książę Harry skłamał u Oprah? Ekspert mowy ciała nie ma złudzeń. "Już nie wierzę w jego słowa"

02.11.2021 21:39

Od wywiadu księcia Harrego i jego żony Meghan Markle u Oprah minęło już ponad pół roku. Była to rozmowa, która miała sprawić, że brytyjska monarchia zadrży w posadach. Okazuje się jednak, że fakty, które zostały tam przedstawione, wywołały falę plotek, która ostatecznie powoli rozmywa się w miarę upływającego czasu. Dziś są nawet osoby, zdaniem których Harry i Meghan podczas rozmowy po prostu kłamali, by dostarczyć sensacji.

Harry i Meghan
fot. CBS/Ferrari Press/East News

Książę Harry i Meghan Markle przez cały czas budzą olbrzymie zainteresowanie. Wielu komentujących życie rodziny królewskiej przekonuje, że usuwając się w cień młodszy syn księcia Karola i jego żona dobrze wiedzieli, że nadal będą na świeczniku. Mało tego, ze swojej rozpoznawalności uczynili duże źródło swojego dochodu. Głośny wywiad z Oprah Winfrey, który został wyemitowany w marcu 2021, zapewnił im niemały wpływ do domowego budżetu - choć nie bezpośrednio, bowiem sussexowie mieli na nim nie zarobić ani grosza, to jednak wzrost zainteresowania parą przyniósł im. m.in. współpracę z Netflixem oraz propozycję wydania książki Harry'ego.

Zobacz także: Anna Mucha w świątecznym nastroju śpiewa "Last Christmas". "To już za chwilę" 

Książę Harry kłamał u Oprah na temat relacji z bratem i swojego zdrowia psychicznego?

Po wywiadzie regularnie pojawiały się komentarze do tego, co ujawnili Harry i Meghan. Niejednokrotnie już zarzucono im kłamstwo - na przykład w sprawie niezależności finansowej od brytyjskiej monarchii, a także swojego ślubu.Teraz pojawiły się kolejne zarzuty kłamstwa. Tym razem chodzi o to czy Harry rzeczywiście nie miał do kogo się zwrócić w sprawie rzekomo trudnej sytuacji Meghan w rodzinie.

W rozmowie z Oprah Harry twierdził, że rodzina królewska nie stawia czoła problemom, tylko chowa głowę w piasek. W związku z tym, kiedy Meghan miała myśli samobójcze, nie miał do kogo się z tym zwrócić. Zdaniem eksperta mowy ciała to wszystko jest nieprawdą. Jak przekonuje Jesus Enrique Rosas, Harry musiał o kłopotach wielokrotnie rozmawiać z Williamem i księżną Kate. Co więcej, w 2017 roku brali udział w kampanii "Heads Together", która jest poświęcona właśnie zdrowiu psychicznemu. Bracia mieli tam szczerze rozmawiać, a Rosas pokazał nawet fragment, na którym Harry zwierza się Williamowi. Młodszy syn Karola mówi:

"Zawsze sądziłem: Jaki jest sens we wracaniu do przeszłości? Jaki jest cel w przywoływaniu czegoś, co sprawia, że cierpisz? To niczego nie zmieni. Jednak takie myślenie może być niszczące. Wy zawsze mi powtarzaliście, że trzeba usiąść i przemyśleć to wszystko, ale ja wtedy tego nie chciałem" - mówi Harry na przytoczonym nagraniu.

Zdaniem Rosasa, to niezbity dowód na to, że Harry owszem miał do kogo się zwrócić w sprawie swoich problemów zdrowotnych oraz późniejszych kłopotów Meghan - i wielokrotnie to robił. Narracja, którą sussexowie przyjęli u Oprah, zgoła do tego nie pasuje. Jak twierdzi analityk mowy ciała, Harry zmienia swoją wersję zdarzeń wtedy, kiedy mu to pasuje. A zdecydowanie w wywiadzie u Oprah chodziło o to, by monarchię brytyjską postawić w złym świetle a żądnym wrażeń widzom dostarczyć smaczków z królewskiego życia. I to zdecydowanie się udało.

To jednak nie przekonuje Rosasa, który twierdzi, że nie wierzy już w żadne słowo Harry'ego.