Zamknij

Anna Popek ostro o aferze mobbingowej w TVN. Dziennikarka TVP ironizuje. „Nie chce się wierzyć”

06.10.2022 22:50

Anna Popek wypowiedziała się w jednej z najgłośniejszych spraw ostatnich dni: aferze mobbingowej w TVN, której zaczątkiem były wyznania Anny Wendzikowskiej. Dziennikarka TVP z ironią skomentowała sprawę. Zdradziła, jak zachowano by się w TVP.

Anna Popek
fot. Instagram/@annapopek_official/screen/Instagram/@aniawendzikowska/screen

Anna Popek skomentowała aferę mobbingową, ujawnioną przed kilkoma dniami przez Annę Wendzikowską. Dziennikarka, związana z TVP, w dość ironiczny sposób zwróciła uwagę na to, że w stacji, która tak bardzo dba o prawa kobiet, pozwalano na takie sytuacje.

Zobacz także: W TVN wykpili Kaczyńskiego. Pokazali, jak się ośmieszył [WIDEO]

Anna Popek ironicznie o mobbingu w TVN. Powinni brać przykład z TVP?

W rozmowie z portalem Pomponik Anna Popek wyraziła swoje zaskoczenie faktem, że w stacji, takiej jak TVN, która dba o prawa kobiet, prawa obywatelskie i na każdym kroku to podkreśla, mogło dochodzić do mobbingu.

Prawdę mówiąc, jestem zaskoczona, że redakcja, która zawsze dbała i o prawa kobiet, i o prawa obywatelskie, i za każdym razem podkreślała to (nawet ostentacyjnie), pozwalała sobie, by we własnych szeregach dochodziło do takich sytuacji – stwierdziła.

Dodała, że skoro TVN za to przeprosił, to znaczy, że uznał swoją winę. Ale Popek jeszcze bardziej nie może pojąć okrucieństwa sytuacji, w której mobbingowi poddawana jest kobieta samotnie wychowująca dzieci. Popek uważa, że jest to niespójne z „linią programową” TVN.

Wiemy o tym, że Ania Wendzikowska wychowuje dzieci samotnie. Kobiecie w takiej sytuacji życiowej robić takie przykrości, o ile to jest prawda oczywiście, wydaje mi się niespójne z linią programową TVN – zauważyła.

Anna Popek stwierdziła również, że sytuacje, w których znalazła się Anna Wendzikowska, są przerażające, naganne i obrzydliwe.

To, jak Ania opisywała sceny mobbingu, i to, do czego była doprowadzana, jest dla mnie przerażające. Była na świeczniku, w centrum dużego miasta, europejska stolica [...]. Aż nie chce mi się wierzyć, że pozwalano sobie na takie zachowania. To jest tak naganne. Po ludzku to jest obrzydliwe – stwierdziła.

Dziennikarka TVP została zapytana o to, czy sama doświadczała mobbingu. Bez wahania opowiedziała o tym, jak – jej zdaniem – zachowano by się w TVP, gdyby sprawa dotyczyła tej stacji.

Różnie bywa w życiu. Czasami to są kwestie związane z otoczeniem towarzyskim. Natomiast nie wyobrażam sobie, że gdyby u nas zgłoszono taką sytuację przełożonym, nie byłoby reakcji – stwierdziła.