Zamknij

Zbigniew Hołdys stracił pracę. Przejdzie do TVP?

21.11.2022 17:53

Zbigniew Hołdys stracił pracę w Newsweeku. Po dekadzie władze magazynu podziękowały muzykowi za współpracę. Wokalista poinformował o tym na Twitterze. "Jakby co, jestem do wzięcia" — napisał.

Zbigniew Hołdys stracił pracę. Przejdzie do TVP?
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Wokalista, kompozytor, scenarzysta, dziennikarz. Zbigniew Hołdys jadł chleb z niejednego pieca. Przez ostatnią dekadę spełniał się jako felietonista w dziale kultury Newsweeka. O tym, że został wyrzucony z pracy, poinformował na Twitterze.

Zbigniew Hołdys wyrzucony z Newsweeka

— Przed chwilą Newsweek podziękował mi za współpracę. Jakby co jestem do wzięcia — napisał na Twitterze Hołdys.

Dziesięć lat — tyle dokładnie Hołdys był felietonistą w Newsweeku. Jego ostatni tekst ukazał się na łamach magazynu 20 listopada. Muzyk pisał w nim o tym, że ludzie uznali Księżyc za "swój". Być może w czasie publikacji tekstu Hołdys nie wiedział, że sam niedługo będzie musiał pożegnać się z tym, co uważał za swoje — ze stanowiskiem.

Nie był to jednak odosobniony przypadek. Aleksander Hudzik, który pracował w dziale kultury tygodnika, tak wspominał swoją pracę:

— Gdy w marcu 2019 roku zatrudniano mnie w dziale kultury Newsweeka, pracowały tam 4 osoby, dziś mnie z niego zwolniono i w dziale kultura zostało 0 osób  napisał na Facebooku.

W internecie powstało niemałe zamieszanie. Niektóre portale plotkarskie zaczęły spekulować, że Hołdys pójdzie w ślady swojego syna i zacznie pracować w TVP. Przypomnijmy, że Tytus Hołdys był przez internautów oskarżony o hipokryzję po tym, jak przyjął ofertę pracy w "SwipeTo". Ludzie wypominali młodemu Hołdysowi wpisy, w których krytykował Jarosława Kaczyńskiego. W jednym z nich miał nazwać prezesa PiS "71-letnim dziadem, który nigdy nie był za granicą, nie zna żadnego obcego języka, nie ma pojęcia o ekonomii, nie wie, jak posłużyć się komórką".

Czy jest szansa na to, że i Zbigniew Hołdys da się skusić na angaż w TVP? Tego nie wiadomo. Na razie — jak sam zaznaczył — "jest do wzięcia".

Źródła: RadioZET.pl, Pomponik.pl