Zamknij

„Love Island”: takiej sytuacji w programie jeszcze nie było. Uczestnicy nie wierzą w to, co się stało

Anna Skalik
29.09.2022 21:26

Zaskakujący zwrot akcji w "Love Island". Daniel został oskarżony o oszustwo. Miał kłamać, że do programu wchodzi jako singiel. Na jaw wyszły szokujące fakty. W sieci wypowiedziała się tajemnicza kobieta o imieniu Tay.

Love Island
fot. Instagram/@loveislandwyspamiłości/screen

W jednym z niedawnych odcinków „Love Island” Karolina Gilon zaskoczyła uczestników stwierdzeniem o tym, że w programie jest osoba, która coś ukrywa. Swój krótki monolog zakończyła zdaniem, że prawda zawsze wyjdzie na jaw. Wśród wyspowiczów zapanował popłoch, a wszyscy toczyli rozmowy o potencjalnym oszuście.

Już wcześniej widzowie pisali w sieci, że z pewnością chodzi o Daniela, który miał rzekomo mieć poza programem dziewczynę. On jednak nie dawał po sobie nic poznać, choć widać było, że temat ten wywołuje jego spięcie.

Wreszcie widzowie poznali finał tej sprawy. To, co wydarzyło się w niedawnym odcinku jest sytuacją, jakiej w programie jeszcze nie było.

Zobacz także: Przypadkiem ujawnili uczestników „Azji Express”! Kawiarnia w Stambule pokazała zdjęcia gwiazd

Daniel oszukał produkcję „Love Island”?

Przed uczestnikami znowu pojawiła się Karolina Gilon, której słowa mocno poruszyły wszystkich uczestników. Przyznała, że chodziło jej właśnie o Daniela. Wyjaśniła, że jakaś kobieta publikuje w sieci zdjęcia z Danielem. Dodała, że producenci uważali, że być może jest to była jego partnerka, która po prostu nie może się pogodzić z rozstaniem. Jednak w zachowaniu Daniela już w programie dostrzegli coś mocno zastanawiającego.

Okazało się, że Daniel miał dziewczynie dawać „znaki”. Producenci przeanalizowali nagrania z kamer i zauważyli, że chłopak w wielu sytuacjach pokazywał literkę „T” i często obok pojawiały się serduszka – na przykład napisał ją na sobie kremem do opalania.

Pewna dziewczyna w mediach społecznościowych opublikowała zdjęcia z tobą. Napisała, że tęskni kocha Cię i musi znosić twój głupi pomysł przyjazdu na wyspę miłości, ale czeka, bo wie, że po wyjściu stąd będziecie kontynuować relację. Ty wchodząc do programu, oświadczyłeś, że jesteś singlem. Sądziliśmy, że ta dziewczyna po prostu nie może pogodzić się z waszym rozstaniem. Nie mieliśmy wątpliwości do czasu, aż zauważyliśmy pewne niepokojące sygnały. Okazuje się, że tu, w domu pełnym kamer, bez dostępu do świata zewnętrznego, znalazłeś sposób, aby przekazywać pewne znaki – powiedziała Gilon, wywołując szok wśród uczestników.

Daniel wszystkiemu zaprzeczał.

Najbardziej zszokowana była Natalia – partnerka Daniela w programie. Nie wierzyła wprost, że coś takiego może się dziać. Wreszcie doszło do głosowania i odejście Daniela poddano ocenie innych uczestników. Ci stwierdzili, że „oszust” ma opuścić wyspę. To pierwsza tego typu sytuacja. Co zaskakuje jeszcze bardziej, z programu wraz z Danielem odeszła Natalia, która jest przekonana, że uda im się stworzyć związek poza programem.

Widzowie byli tym mocno zszokowani i z pewnością będą śledzić rozwój relacji Daniela i Natalii już po przechodzie z „Love Island”.

Co ciekawe, głos w sieci zabrała już Brazylijka Tay, którą Daniel nazywał byłą partnerką. Jak przyznała, byli razem, rozstali się, ale potem znów się do siebie zbliżyli i byli parą do ostatniej chwili, kiedy chłopak wyleciał na realizację programu. Ona nie mogła go powstrzymać, bo wiązał go kontrakt.

Poprosił mnie, żebym na niego zaczekała. Nie spotykała się z nikim, nie była z nikim w związku. Mówił, że mnie kocha i że ja go kocham. Bla, bla, bla - stwierdziła. Wyjaśniła, że "T" było częścią ich kodu. Dodała, że wypierając się związku, Daniel upokorzył ją. Teraz Tay przekonuje, że rzeczywiście może ją nazywać już swoją "ex".

Ciekawe, jak na te wieści zareaguje Natalia.