Zamknij

Doda komentuje sytuację w Ukrainie i wyśmiewa "lans na ukraińską flagę"

25.02.2022 16:19

Doda zabrała w sieci głos na temat wydarzeń w Ukrainie. Jej słowa raczej nie dodają nikomu otuchy. "Polska jest w następnej kolejności" - przekonuje piosenkarka i wyśmiewa lansowanie ukraińską flagą w mediach społecznościowych.

Dorota Rabczewska
fot. Instagram/Dorota Rabczewska/screen

Dorota Rabczewska jest jedną z najbardziej znanych polskich piosenkarek. Ma miliony fanów, którzy śledzą ją w social mediach. Doda często dzieli się z nimi przemyśleniami na temat życia, a także osobistymi spostrzeżeniami, dotyczącymi różnych sfer. Już od wielu tygodni sytuacja za polską granicą coraz bardziej się zaostrzała i pojawiało się coraz więcej informacji o tym, że Rosja zaatakuje Ukrainę. Jeszcze dwa tygodnie temu Doda właśnie o tym mówiła swoim fanom. Gwiazda, morsując w niedzielne popołudnie, stwierdziła, że należy korzystać z pięknej pogody, bo nadchodzi wojna. Przyznała także, że gdyby była konieczność, to ona pierwsza idzie na front.

Nic dziwnego, że teraz, kiedy wojna stała się faktem, piosenkarka postanowiła wypowiedzieć się na ten temat. W swojej najnowszej relacji wróciła do tamtych słów i przyznała, że musiała sprowadzać ludzi na ziemię, a teraz stało się to, co było nieuchronne. Przyznała, że spotkała się z wyśmiewaniem, jednak w tej sytuacji nie oczekuje od nikogo przeprosin.

Zobacz także: Małgorzata Rozenek chwali się wyjazdem. Internauci zbulwersowani. "Serce też ma z botoksu"

Doda komentuje wojnę w Ukrainie i wyśmiewa epatowanie ukraińską flagą w social mediach

Rabczewska nie jeden raz dała się poznać jako osoba, która w bardzo racjonalny sposób podchodzi do życia i twardo stąpa po ziemi. Teraz, w obliczu rosyjskiej inwazji, Rabczewska zamieściła relację, w której spokojnie i rzeczowo ocenia bieżące wydarzenia.

Zaczęła się wojna. Mówiłam wam o tym dwa tygodnie temu. Bardzo spokojnie, ponieważ już wcześniej, obserwując Europę, zdawałam sobie z tego sprawę. Powiedziałam wam, żebyście zeszli na ziemię. Niektórzy mnie wyśmiali, niektórzy z*ebali, że bez sensu straszę - powiedziała, po czym przystawiła dłoń do ucha w geście nasłuchiwania.

Nie słyszę przeprosin. Tak naprawdę wcale ich nie oczekuję, ponieważ sytuacja jest bardzo poważna - kontynuowała. Jej słowa z pewnością nie będą otuchą dla tych z jej obserwatorów, którzy już odczuwają silny lęk, związany z wojną.

Polska jest następna w kolejce. Nie tylko Polska. Wszystko zależy od tego, jak bardzo Rosja zmęczy się w Ukrainie. Nie sądzę, żeby się zmęczyła, bo ma naprawdę potężne zaplecze wojskowe i planuje to od wielu, wielu lat - kontunuowała.

Rabczewska przekonuje także, że nie ma zamiaru lansować się na Instagramie wstawianiem ukraińskiej flagi, bo takie działania niczego nie zmienią.

Tak mnie mierzi, jak widzę ten lans instagramowy. "Całym sercem za Ukrainą", ojejku, jak teraz wszyscy raptem dowiedzieli się, jak wygląda flaga ukraińska. Czy wy rozumiecie, co to jest wojna? - pyta piosenkarka.

Na InstaStory dodała do tego swój prześmiewczy komentarz:

Ukraino, bądź spokojna, Zachód już wysyła setki relacji ze słowami otuchy. Zaraz poustawiamy sobie filtry na profilowe - czytamy.

Tutaj liczy się tylko realna pomoc, a nie wstawianie serduszek. Najłatwiej jest to sobie wyobrazić, zrozumieć i poczuć w momencie, kiedy Putin pie***lnie w Polskę, a cały świat będzie wstawiał biało-czerwone flagi i mówił: Polska, jesteśmy z wami. I nic z tego nie będzie. To znaczy będzie, będzie. Powtórka z historii - stwierdziła dobitnie.

doda2
fot.
Doda3
fot.
Doda
fot.