Obserwuj w Google News

Nowakowska o kulisach odejścia z TVP. „Coś takiego mnie jeszcze nie spotkało”

2 min. czytania
28.04.2024 22:47

Ida Nowakowska ujawniła, jak wyglądało jej odejście z „Pytania na Śniadanie”. Prezenterka przyznała, że bardzo przeżyła zakończenie współpracy z Telewizją Polską. Zdaniem gwiazdy decyzja nowych władz TVP nie spodobała się także ekipie śniadaniówki.

Ida Nowakowska o kulisach odejścia z TVP. „Coś takiego mnie jeszcze nie spotkało”
fot. Tadeusz Wypych/East News

Ida Nowakowska w ciągu kilku lat wyrosła na prawdziwą gwiazdę Telewizji Polskiej. Prezenterka pracowała między innymi przy „The Voice Kids”, „Dance Dance Dance” i „You Can Dance - nowa generacja”. Widzowie pokochali ją jako prowadzącą „ Pytania na Śniadanie”. Po zmianie władz mediów publicznych Ida Nowakowska musiała pożegnać się z posadą gospodyni śniadaniówki. W wywiadzie dla Party gwiazda ujawniła kulisy utraty pracy w TVP.

Ida Nowakowska o zwolnieniu z „Pytania na Śniadanie”. „Jest mi bardzo przykro”

W sobotę Ida Nowakowska poprowadziła finał „The Voice Kids”. Wiele wskazuje na to, że może to być jej ostatni występ na antenie Telewizji Polskiej. Niedawno gwiazda udzieliła wywiadu i opowiedziała o tym, jak wyglądało jej odejście z „Pytania na Śniadanie”.

Redakcja poleca

W rozmowie z Party prezenterka podkreśliła, że nie została zwolniona. Władze Telewizji Polskiej nie zdecydowały się przedłużyć jej umowy. - Jest mi bardzo przykro. (...) Pracuję od ósmego roku życia profesjonalnie i coś takiego mnie jeszcze nie spotkało, więc nie tylko jest mi przykro, jest przykro całej ekipie - powiedziała.

- Nie miałam takiej sytuacji, że ktoś mnie zwolnił. (...) Jedyną nieprzyjemnością, jaka zawodowo mnie spotkała to rzeczywiście ten sposób zakończenia współpracy, nieprzedłużenia ze mną umowy przez Kingę (Dobrzyńską - przyp. red.), którą znam też od wielu lat, więc po prostu się tego nie spodziewałam - zdradziła. Wcześniej Ida Nowakowska wbiła szpilę nowej szefowej „Pytania na Śniadanie”.

Redakcja poleca

- Z takim zachowaniem spotkałam się po raz pierwszy w życiu. (…) To nie chodzi o to, że Kinga miała inną koncepcję na ludzi prowadzących, bo do tego każdy reżyser ma prawo. Zrobiła to ostentacyjnie, nie zastanawiając się, że wielu osobom może zrobić krzywdę. Myślę, że zadziałały tu jej emocje, bo miała momenty, kiedy długo nie mogła znaleźć pracy - stwierdziła na łamach Wprost.

Źródło: Radio ZET/Party/Wprost

Nie przegap