Obserwuj w Google News

"Twoja Twarz Brzmi Znajomo": zapowiada się kolejny rasistowski odcinek

2 min. czytania
11.04.2023 21:56
Zareaguj Reakcja

6. odcinek nowego sezonu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" jeszcze nie trafił do emisji, a już razi po oczach tym z czego słynie show Polsatu - rasizmem.

Twoja Twarz Brzmi Znajomo
fot. Twoja Twarz Brzmi Znajomo/Instagram

"Twoja Twarz Brzmi Znajomo" nadal nic nie robi sobie z rasistowskiej praktyki. W najnowszym odcinku show Polsatu pojawią się aż dwa obraźliwe występy.

"Twoja Twarz Brzmi Znajomo": odcinek 6. również rasistowski

To, że stacja Polsat to ucieleśnienie przaśności i rubaszności wiadomo od przeszło 30 lat, a idealnym zobrazowaniem tego twierdzenia jest program "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" - show, w którym bardziej lub mniej znani celebryci przebierają się za gwiazdy muzyki, występują z popularnym utworem, a następnie są oceniani przez bardziej lub mniej znanych celebrytów. Jedynym plusem tego formatu, który przybył do Polski z Hiszpanii, jest fakt, że zwycięzca przekazuje nagrodę główną o wartości 10 tysięcy złotych na wybrany przez siebie cel charytatywny.

Redakcja poleca

Abstrahując jednak od gustów, które są przecież rozmaite, trudno przejść do porządku dziennego nad rasistowską praktyką, którą producenci "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" wykorzystując od lat i nic nie robią sobie ze słów krytyki. Chodzi o tak zwany blackface, czyli przebieranie osoby białej za czarnoskórą, posługując się makijażem - w skrócie, przyciemniając za pomocą kosmetyków pigment skóry. Nie trzeba daleko szukać przykładu blackface'u w hicie Polsatu. W poprzednim odcinku show Krzysztof Ibisz przebrał się za Grace Jones, co nie obyło się bez echa w polskich mediach.

To jednak nie koniec. Twórcy show zapowiedzieli 6. odcinek 18. sezonu, w którym blackface pojawi się aż dwukrotnie. Na Instagramie programu pojawiła się zapowiedź.

Z powyższego wpisu wynika, że Kasia Kołeczek będzie udawała Beyoncé, a Daniel Jaroszek Aloe Blacca. Jak widać, stacja Polsat nic nie robi sobie z tego, że wykorzystuje działanie w wielu krajach zachodniego świata postrzegane jako naganne.

Redakcja poleca

Blackface: dlaczego nie powinno się go stosować?

Blackface to praktyka artystyczna, w której osoba biała maluje swoją twarz na czarno lub nosi czarny makijaż, aby naśladować lub ukazać stereotypy afrykańskie albo innych grup etnicznych. Jest ściśle związany z historią rasizmu, dyskryminacji i przemocą wobec czarnoskórych obywateli, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie był popularny w XIX i XX wieku.
Występowanie w czarnym makijażu często pojawiało się w kabaretach, przedstawieniach teatralnych, filmach i serialach, które przedstawiały osoby czarnoskóre jako głupie, leniwe, lub agresywne. Blackface był także stosowany jako forma rozrywki na przykład na przemówieniach politycznych i imprezach karnawałowych. Nic więc dziwnego, że jest uważany za kontrowersyjną i obraźliwą praktykę. Często krytykuje się ją jako przejaw kulturowego zawłaszczenia i rasizmu. W wielu krajach, między innymi w Stanach Zjednoczonych, praktyka ta jest od lat uważana za nie do przyjęcia i całkowicie zakazana.

Oczywiście polski kontekst różni się od kontekstu krajów, które są bardziej zróżnicowane pod względem etnicznym, co nie zmienia jednak faktu, że w dobie globalnej wioski, pewne standardy z innych państw, powinny być normą także gdzie indziej. Szkoda, że Polsat od tylu lat tego nie widzi.

RadioZET.pl/Instagram