Zamknij

Malwina Wędzikowska zaatakowana w centrum miasta. "Ludzie stali i się gapili"

05.12.2022 22:00

Malwina Wędzikowska przeżyła napaść mężczyzny, który najpierw ją śledził, a gdy zareagowała, zaatakował ją m.in. przy użyciu noży. Do zdarzenia doszło w centrum Warszawy, na oczach ludzi. Stylistce nikt nie pomógł. 

Malwina Wędzikowska
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EAST NEWS

Malwina Wędzikowska to znana kostiumografka i stylistka, która ubiera gwiazdy oraz uczestników popularnych programów. Do niedawna współpracowała m.in. z "Tańcem z gwiazdami". Prywatnie jest kuzynką prezenterki Anny Wendzikowskiej

Jakiś czas temu Malwina Wędzikowska wzięła udział w akcji "Stand Up - Sprzeciw się molestowaniu w miejscach publicznych" i wyznała, że sama jest ofiarą napastowania. Szczegółami tamtego zdarzenia stylistka podzieliła się w najnowszym wywiadzie "Wysokich Obcasów". 

Malwina Wędzikowska została zaatakowana. "Dźgał mnie nożami" 

Malwina Wędzikowska opowiedziała "Wysokim Obcasom", że nieznany mężczyzna zaatakował ją na ulicy. Choć zdarzenie miało miejsce w środku Warszawy, wśród tłumu ludzi, nikt nie zareagował na rozgrywający się dramat. - Facet mnie napastował, a ludzie stali i się gapili. Mnie się to nadal nie mieści w głowie - wyznała Wędzikowska.

Stylistka wspomina, że tamtego dnia wyjeżdżała do Krakowa na nagranie programu "99 - Gra o wszystko". Jednak przed wyjazdem wyskoczyła do Hali Koszyki, modnego restauracyjnego centrum, by coś zjeść. 

Przy wejściu zatrzymał mnie mężczyzna. "Gdzie idziesz?", spytał. Zignorowałam go, pomyślałam, że z kimś mnie pomylił. Ale pytał dalej: "Co robisz? No gdzie idziesz?". Byłam zatopiona w telefonie, początkowo średnio zwracałam uwagę. Ale dokleił się i nie dawał mi spokoju - opowiada "Wysokim Obcasom".

Mężczyzna zaczął iść obok, zaglądał jej przez ramię do telefonu. Gdy gwiazda kazała mu odejść, odparł: "Mam prawo iść obok ciebie, mam prawo zaglądać do twojego telefonu, mam prawo cię dotykać, jeśli chcę. Jestem wolnym człowiekiem". - Zatkało mnie - wspomina Wędzikowska. 

W odpowiedzi na stanowczą reakcję 41-latki mężczyzna zaatakował ją. - Zamachnął się, wziął jakieś widelce, rzucał nimi we mnie, sięgnął po plastikowe noże, którymi próbował mnie dźgać - opowiada w wywiadzie. 

Niestety Malwinie Wędzikowskiej nikt nie pomógł. Stylistka wspomina, że utworzył się tylko krąg gapiów i żadna z osób nie zareagowała. Do dzisiaj trudno jest jej pojąć tamtą sytuację. - Zwiedziłam pół świata, sama przejechałam Ghanę na rowerze, czułam się bezpiecznie daleko od domu, a pod domem zostałam zaatakowana - podsumowała gorzko kuzynka Anny Wendzikowskiej. 

loader