Zamknij

Tom Hardy był agresywny wobec Charlize Theron. "Czuła autentyczne zagrożenie"

24.02.2022 14:11

Tom Hardy i Charlize Theron mają ze sobą konflikt. Ich napięte relacje eskalowały do tego stopnia, iż aktorka miała poważne obawy przed przebywaniem w towarzystwie kolegi. Co dokładnie wydarzyło się między aktorami?

Charlize heron i Tom Hardy
fot. AFP/EAST NEWS

Tom Hardy i Charlize Theron nie mają ze sobą dobrych relacji. O konflikcie aktorów "Mad Max" media rozpisywały się już jakiś czas temu. Kilka lat temu tabloidy donosiły o konflikcie, jaki miał narodzić się między głównymi bohaterami, granymi przez Charlize i Toma.

Temat starcia między aktorami pojawił się ponownie w związku z książką "Blood, Sweat & Chrome", opowiadającej o kulisach pracy przy hitowym filmie. W publikacji znalazły się wywiady z zaangażowanymi w produkcję osobami. Ogrom emocji wzbudził fragment dotyczący momentu, w którym konflikt Theron i Hardy'ego mocno eskalował. Całą sytuację przybliżył operator kamery, Mark Goellnicht.

Zobacz też: "Morbius": Tom Hardy w obsadzie filmu o żywym wampirze Marvela? Reżyser zasugerował występ gościnny

Tom Hardy był agresywny wobec Charlize Theron. "Czuła autentyczne zagrożenie"

"Doskonale pamiętam ten dzień. Prace na planie miały rozpocząć się o ósmej rano. Charlize dotarła na miejsce dokładnie o tej godzinie i rozsiadła się w War Rig (pojeździe z filmu)" - opowiadał mężczyzna.

Mimo wcześniejszych próśb Tom nie przybył do pracy punktualnie. Zresztą spóźniał się bardzo często na plan.

"Był znany z tego, że rano nigdy nie przychodził na czas. Jeśli umawiasz się z nim na rano - to zapomnij - nie pojawi się - wspomina operator kamery.

Asystent operatora kamery, Ricky Schamburg, podkreślał, że Tom doskonale wiedział, iż Charlize bardzo drażni jego spóźnianie się.

"Nie wiem, czy to była jakaś gra o władzę... Ale z jego strony była to celowa prowokacja. Według mnie wiedział, że to wkurza Charlize, która jest profesjonalistką i pojawia się na planie punktualnie" - zdradził w książce.

Hardy pojawił się w pracy trzy godziny spóźniony, co oczywiście wyprowadziło z równowagi Charlize Theron. Ponoć aktorka nakrzyczała na Toma, mówiąc mu, że powinien dostawać kary pieniężne za każdą minutę spóźnienia.

"Dobra, piepr*ona pi*do! 100 tysięcy dolarów za każdą minutę, w której wstrzymujesz pracę całej ekipy! - cytuje gwiazdę jeden ze świadków.

Tom nie zdecydował się jednak przeprosić koleżanki. Miał jedynie do niej powiedzieć: "Co ty do mnie powiedziałaś?!".

"Był dość agresywny. Widać, że czuła autentyczne zagrożenie. I to był punkt zwrotny - wspomina Goellnicht.

Po tej sytuacji Charlize miała czuć się w otoczeniu kolegi tak bardzo niebezpiecznie, iż ta poprosiła producentkę Denise Di Novi, aby nie odstępowała jej nawet na krok.

"Tego dnia poprosiła o ochronę. Jeden z producentów od tej pory nie odstępował jej na krok" - czytamy w książce.

Głowni bohaterowie udzielili wspólnego wywiadu w 2020 roku, w którym byli dla siebie już bardziej wyrozumiali.

"Potrzebowała we mnie lepszego, być może bardziej doświadczonego partnera... Chciałbym myśleć, że teraz, kiedy jestem starszy i brzydszy, zdołałbym stanąć na wysokości zadania..." - powiedział Hardy.