Obserwuj w Google News

Nie żyje Feliks Szajnert. Aktor znany ze „Świata według Kiepskich” miał 79 lat

2 min. czytania
06.07.2024 17:51

Zmarł Feliks Szajnert – polski aktor filmowy i teatralny. Artysta przez lata związany był Teatrem im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. W swoim dorobku miał wiele niezapomnianych ról. Szajnert zmarł w wieku 79 lat.

Feliks Szajnert
fot. WACLAW KLAG/REPORTER

Zmarł Feliks Szajnert. Aktor znany ze „Świata według Kiepskich” czy „Amatora” miał 79 lat

Nie żyje Feliks Szajnert. Aktor związany z Teatrem im. Juliusza Słowackiego w Krakowie zmarł w sobotę 6 lipca 2024 roku. Informację o śmierci artysty jako pierwszy podał krakowski oddział ZASP, którego Szajnert był wieloletnim członkiem. „Z ogromnym żalem i smutkiem zawiadamiamy, że odszedł od nas wspaniały aktor Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, członek krakowskiego Oddziału ZASP – Feliks Szajnert” – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Feliks Szajnert urodził się 5 listopada 1944 roku w Czarsku. Swoją przygodę ze światem kina rozpoczął jeszcze w latach 60.. Był absolwentem Wydziału Aktorskiego PWSTiF w Łodzi. Z powodzeniem spełniał się jako aktor filmowy, serialowy i teatralny. Na przestrzeni lat współpracował z takimi sławami jak Jerzy Kawalerowicz czy Krzysztof Kieślowski. Szajnert wystąpił m.in. w „Amatorze”, „Austerii”, „Pierścieniu i róży” czy „Johnnym”. Epizodycznie występował również w „Świecie według Kiepskich”, „Lekarzach” oraz „Kryminalnych”. Szajnert zagrał aż w sześciu odcinkach „Kiepskich” i wcielił się w role profesora, kierownika, inżyniera, majora Waldka oraz komandora Szemro.

Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie żegna Feliksa Szajnerta

Przyczyna śmierci aktora nie została ujawniona. Wiadomo, że Szajnert walczył z poważną chorobą, która uniemożliwiła mu granie w ukochanym teatrze. Artysta został pożegnany przez zespół Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, z którym związany był od 1974 roku.

„Zmarł Feliks Szajnert. Wspaniały, niezapomniany aktor Teatru Słowackiego. Jego siła, witalność, kreatywność i dowcip sprawiały, że myśleliśmy, że będzie z nami zawsze, że jest nieśmiertelny. Dzisiaj okazało się, że nie jest. Dzisiaj – jak Felek-Guślarz sam mówił w „Dziadach” – ciemno wszędzie, głucho wszędzie… Felku, choć zmagałeś się z ciężką chorobą, z całą mocą wierzyliśmy, że wrócisz na scenę. Że stworzysz kolejne wielkie role, że staniesz z nami podczas braw, że rozśmieszysz nas kolejnym dowcipem w garderobie. Że dalej będziesz z nami. I jesteś z nami, i będziesz zawsze. Ale już inaczej… Składamy najszczersze kondolencje najbliższym Feliksa. Sami pogrążeni w bólu, smutku i złości” – czytamy w oświadczeniu teatru.

Źródło: Radio ZET/ Facebook @TeatrSlowackiego

Nie przegap