Zamknij

Przemysław Kossakowski żegna się z telewizyjną karierą. „Nie wiem, czy wrócę”

Klaudia Bochenek
19.04.2022 20:37

Przemysław Kossakowski opublikował na Facebooku dość zaskakujący post, który wyraźnie zaniepokoił fanów. Znany dziennikarz i gwiazdor stacji TTV oświadczył, że zawiesza telewizyjną aktywność. W najbliższym czasie nie zobaczymy go w żadnym programie. Wytłumaczył, co jest tego powodem.

Przemysław Kossakowski
fot. screen Instagram przekossakowski

Przemysław Kossakowski od 2012 roku występuje przed kamerami telewizji TTV. Początkowo pracował jako dokumentalista. Sławę i sympatię zyskał po serii formatów takich jak „Kossakowski. Szósty zmysł”, „Kossakowski. Inicjacja” czy „Kossakowski. Wtajemniczenie”. Od dwóch lat z powodzeniem prowadzi także program „Down the Road”, w ostatnim czasie zaangażował się w „Project Cupid”. Teraz ceniony dziennikarz zawiesza karierę w telewizji.

Zobacz także: Przemysław Kossakowski pracował w chlewni, zbierał ziemniaki. Jak wyglądało życie gwiazdy TTV?

Przemysław Kossakowski zawiesza telewizyjną aktywność

- Dziś chcę poinformować o zawieszeniu mojej  telewizyjnej aktywności. Decyzję podjąłem z dwóch bardzo ważnych dla mnie powodów. Po pierwsze, od dłuższego czasu pracuje nad projektem, który już wkrótce będzie wymagał ode mnie pełnej uważności – rozpoczął swój wpis Przemysław Kossakowski.

Jako drugi powód dziennikarz podaje swoje zastanowienie – musi pomyśleć, czy po dziesięciu latach pracy w mediach nadal ma „coś ciekawego do powiedzenia” oraz czy w ogóle chce przez kolejne lata zajmować się podobnymi rzeczami. Przyznaje, że nie wie, ile potrwa jego „zniknięcie” i czy w ogóle po pewnym czasie pojawi się w telewizji.

- Nie wiem, jak długo to potrwa i czy w ogóle wrócę, a zatem, jeżeli to, co nazywam „zawieszeniem”, miałoby okazać się czymś więcej niż tylko przerwą, chciałbym podziękować tym, którzy przez ostatnią dekadę mnie wspierali. Przede wszystkim chciałbym wyrazić wdzięczność widzom. Gdyby nie Wy, nie byłoby programów, które prowadziłem, bardzo Wam za to dziękuję. Mam nadzieję, że w zamian dałem Wam wzruszenia, którym czasami zdarzyło się być czymś więcej niż tylko rozrywką – pisze Przemysław Kossakowski.

Gwiazdor TTV w swoim wpisie podziękował współpracownikom z macierzystej stacji. Jest dumny, że mógł być „częścią tej niezwykłości”. Nie zapomniał o swojej przyjaciółce, Lidii Kazen, która przed dekadą dała mu szansę i „uwierzyła w bezrobotnego artystę”. Napisał, że decyzję przyjęła ze zrozumieniem i szacunkiem.

- Wielki szacun za uczciwość - wobec siebie i widzów. Zamiast brnięcia siłą rozpędu w kolejne projekty byle utrzymać pozycję mierzoną popularnością, bez 100% przekonania - autentyzm i odpowiedzialność. Tak właśnie powinno się to robić. Dzięki za inspirujące, wartościowe, wyjątkowo ciekawe i oryginalne programy! Mimo wszystko mam nadzieję na więcej. Powodzenia we wszystkim – czytamy w komentarzach.

- I to jest piękne… Tak powinno być! Człowiek powinien robić to, co kocha, co mu W DANYM MOMENCIE ŻYCIA sprawia radość; co go wypełnia do granic. W innym wypadku pojawia się wypalenie i depresja… a nie ma nic gorszego niż tkwić w niespełnieniu… Przecież można mieć inne potrzeby w wieku 20 lat, inne po dekadzie, a jeszcze inne po 50. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją. Powodzenia Przemku! - pisze fanka Przemysława Kossakowskiego.

loader
Galeria
9 Zobacz galerię
fot. EAST NEWS