Zamknij

Krystyna Janda oburzona telefonem z energetyki. Opisała to, co jej zaproponowano. „Draństwo”

12.08.2022 19:06

Krystyna Janda opublikowała w sieci fragment swojej rozmowy z przedstawicielką energetyki, która próbowała sprzedać jej nowy pakiet na prąd. Zbulwersowana opisała to, co jej zaproponowano.

Krystyna Janda
fot. YouTube/TVNpl/screen

Krystyna Janda jest jedną z najbardziej znanych i utalentowanych polskich aktorek filmowych, serialowych i teatralnych, ale także scenarzystką czy felietonistką. W ostatnich latach bardziej oddana jest działalności teatralnej, prowadzi także swoją fundację, promująca polską kulturę. W filmie możemy oglądać ją zdecydowanie rzadziej – choć nawet w tym roku pojawiła się w filmie „Jak pokochałam gangstera”.

Mimo wszystko Krystyna Janda dość często gości na łamach różnych mediów – m.in. za sprawą swoich kontrowersyjnych wypowiedzi na tematy związane z pandemią i szczepieniami. Tuż po uruchomieniu szczepień przeciwko COVID aktorka jako jedna z pierwszych została zaszczepiona, o czym informowała w sieci. Naraziła się wtedy na krytykę, że dostała się do kolejki „po znajomości”. Po tym wszystkim gwiazda gęsto się tłumaczyła. Nawet jednak pomimo tamtej sytuacji każdorazowo po szczepieniu pisała o tym w mediach społecznościowych – także ostatnio, gdy przyjęła czwartą już dawkę wakcyny.

Zobacz także: Pytanie na Śniadanie: niespodziewana sytuacja za kulisami. Prowadzący musieli przerwać rozmowę

Krystyna Janda oburzona telefonem z energetyki. Opisała to, co jej zaproponowano. „Draństwo”

W sieci Krystyna Janda często zamieszcza posty, które wywołują mocną reakcję u jej obserwatorów. Jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich tygodni są podwyżki cen energii, spowodowane m.in. brakami węgla. Trudna sytuacja bulwersuje także Krystynę Jandę, która zamieściła w sieci fragment swojej rozmowy z przedstawicielką zakładu energetycznego.

Jak się okazuje, Janda podpisała umowę na stałą cenę prądu, jednak umowa ta wkrótce wygasa. Aktorka jest oburzona tym, co jej zaproponowano. Okazuje się, że miałaby płacić o około 550 procent więcej, niż do tej pory. Co więcej, „pani z prądu” – jak pisze Janda – zaproponowała jako stałą jednostkę kwotę o sto procent wyższą, niż wynosi jednostka obecnie.

Dzwoni do mnie Pani z prądu:

– Kończy się u pani umowa na stałą cenę jednostki prądu, czy chce pani podpisać nową do końca 2024?

– A ile płacę teraz?

– 0,3…

– A ile mi proponujecie jako nową stałą?

– 1,7... 100 złotych na konto i kartę Orlenu.

– A jaka jest cena jednostki w tej chwili – 0,8…

Więc proponujecie mi od września 100% podwyżkę od aktualnej stawki jako niezmienną stałą cenę jednostki? Do końca przyszłego roku?

– Ale podwyżka może być większa

– Nie, dziękuję - czytamy we wpisie Jandy.

Pod postem gwiazdy pojawiły się dziesiątki komentarzy od oburzonych internautów. Niektórzy mówią, że to niczym przekręt „na wnuczka”, inni nazywają to draństwem. Zwracają uwagę, że do pakietów, sprzedawanych przez koncerny energetyczne, często dodawane są duże opłaty handlowe, o których potencjalni klienci zwyczajnie nie są informowani.

Łaskawcy, 100zł i kartę Orlenu. Mam odruch wymiotny.

Ale karta Orlenu.... bez niej jak bez ręki, taka szansa... jak żyć

Nie znam mistrza w Polsce co ogarnia i rozumie rachunki za prąd. To jest mistrzostwo świata jak nas robią w chu*a – piszą zbulwersowani komentujący.

Janda
fot. Facebook/Krystyna Janda/screen