To najlepsze piosenki początku XXI wieku. Numer 1 nikogo nie zaskoczy, choć wzbudza kontrowersje

6 min. czytania
21.10.2026 14:02
Obserwuj nas na Google

Początek XXI wieku przyniósł przeboje, które do dziś zna niemal każdy. Które z nich najlepiej przetrwały próbę czasu? Brytyjski „The Telegraph” przygotował zestawienie 30 najlepszych piosenek lat 2000. Na liście nie brakuje kultowych nazwisk i utworów, które przez lata nie schodziły z głośników.

Ręka przeszukująca pudełko z płytami CD na straganie.
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Który dziennik stworzył listę najlepszych utworów z początku XXI wieku.
  • Która piosenka zajęła pierwsze miejsce w rankingu "The Telegraph".
  • Jakie utwory znalazły się w czołówce rankingu pierwszej dekady XXI wieku.
  • Dlaczego "Rehab" Amy Winehouse zdobyło pierwsze miejsce na liście.
Nie przegap

Który dziennik stworzył listę 30 najlepszych utworów z początku XXI wieku?

Niektóre piosenki wystarczy usłyszeć kilka sekund, by natychmiast przenieść się do początku XXI wieku. Inne z czasem zyskują nowe znaczenia i okazują się znacznie trwalsze niż chwilowe hity z list przebojów. Brytyjski dziennik „The Telegraph” postanowił przypomnieć sobie muzyczne perełki z lat 2000-2009 i wybrać 30 najlepszych utworów tej dekady, która dla wielu osób była czasem dojrzewania. W zestawieniu spotykają się popowe megagwiazdy, rockowe legendy i artyści, którzy wyznaczali nowe kierunki w muzyce. Na pierwszym miejscu znalazła się wokalistka, której twórczość do dziś budzi ogromne emocje.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o zespoły i ich hity. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Który zespół stoi za tym hitem?

1/15 "Co mi Panie dasz"

Lata 2000. były dla muzyki okresem prawdziwej rewolucji. Internet zmieniał sposób, w jaki odkrywaliśmy wykonawców, a kolejne pokolenie artystów przebojem wdzierało się na listy sprzedaży i do rozgłośni radiowych. To właśnie wtedy powstawały nagrania, które do dziś rozbrzmiewają na imprezach, stadionach i w słuchawkach kolejnych pokoleń. Nie brakowało też utworów, które wymykały się prostym kategoriom i udowadniały, że komercyjny sukces może iść w parze z artystyczną odwagą.

Neil McCormick, krytyk muzyczny „The Telegraph”, postanowił przyjrzeć się tej dekadzie i wskazać 30 piosenek, które jego zdaniem szczególnie zasługują na wyróżnienie. Liczyły się nie tylko popularność i rozpoznawalność, ale również oryginalność oraz znaczenie poszczególnych nagrań. Efekt? Lista, na której obok wielkich radiowych przebojów znalazły się kompozycje cenione za emocjonalną głębię i nieoczywiste rozwiązania muzyczne.

Redakcja poleca

Która piosenka jest najlepszą początku XXI wieku?

Zwyciężczynią zestawienia została Amy Winehouse z piosenką „Rehab” z 2006 roku. To wybór, który trudno uznać za przypadkowy. Utwór powstał w czasie, gdy wokalistka zmagała się z uzależnieniami i problemami osobistymi, a jego tekst nawiązywał do nacisków otoczenia, by podjęła leczenie. Winehouse nie próbowała przy tym dopasować się do obowiązujących trendów. Zamiast tego połączyła soul, jazz i bezkompromisową szczerość, tworząc nagranie, którego nie dało się pomylić z twórczością żadnej innej artystki. 

Oglądaj

McCormick docenił autentyczność utworu oraz jego buntowniczy charakter. „Rehab” stało się jednym z największych przebojów Winehouse i do dziś pozostaje symbolem jej niezwykłego talentu. Pierwsze miejsce w rankingu to zarazem przypomnienie, jak wielki wpływ na muzykę pierwszej dekady XXI wieku miała brytyjska wokalistka.

Tuż za nią uplasowało się Coldplay z „The Scientist” z 2002 roku. Ballada Chrisa Martina to zupełnie inny rodzaj emocji: zamiast buntu mamy żal, tęsknotę i próbę naprawienia błędów, które doprowadziły do rozpadu relacji. Inspiracją dla wokalisty była muzyka George'a Harrisona, a efekt okazał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów w dorobku zespołu.

Oglądaj

Podium zamyka Eminem z „Stan” z 2000 roku. To znacznie więcej niż rapowy przebój. Utwór opowiada historię fana, którego fascynacja idolem przeradza się w niebezpieczną obsesję. W nagraniu wykorzystano fragment „Thank You” Dido, a stopniowo narastające napięcie sprawia, że piosenka przypomina mroczną opowieść z dramatycznym finałem. Trzecie miejsce pokazuje, że w tej dekadzie hip-hop potrafił być nie tylko przebojowy, ale też wyjątkowo sugestywny.

Oglądaj

Jakie utwory znalazły się w dalszej części zestawienia?

Na czwartej pozycji znalazł się brytyjski zespół Elbow z „One Day Like This” z 2008 roku. Początkowo piosenka nie podbiła rynku w spektakularny sposób, ale z biegiem lat zyskała status jednego z najważniejszych nagrań grupy. Pomógł jej w tym między innymi występ podczas ceremonii zamknięcia igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku. Podniosłe brzmienie i optymistyczny przekaz sprawiły, że utwór doskonale sprawdza się w chwilach, które wymagają muzycznej oprawy z rozmachem.

Piąte miejsce zajęło The White Stripes z „Seven Nation Army”. Charakterystyczny riff tego nagrania rozpoznają dziś nawet osoby, które niekoniecznie śledzą rockową scenę. Z czasem kompozycja stała się nieodłącznym elementem sportowych trybun na całym świecie. To przykład piosenki, która dzięki prostemu, ale niezwykle sugestywnemu motywowi wykroczyła daleko poza pierwotny kontekst.

Oglądaj

Szóstą lokatę zdobyli Arctic Monkeys z „I Bet You Look Good on the Dancefloor” z 2005 roku. Grupa z Sheffield stała się jednym z symboli nowego pokolenia brytyjskiego rocka, a internet pomógł jej zdobyć fanów jeszcze przed wydaniem debiutanckiego albumu. Singiel szybko trafił na szczyt brytyjskiej listy przebojów i pokazał, że młodzi artyści mogą przebojem wedrzeć się do głównego nurtu bez tradycyjnej drogi na szczyt.

Siódme miejsce przypadło duetowi Beyoncé i Jay-Z za „Crazy in Love” z 2003 roku. Dla Beyoncé był to jeden z najważniejszych kroków w solowej karierze po występach w Destiny's Child. Dynamiczny rytm, charakterystyczne partie instrumentów dętych i rap Jay-Z stworzyły mieszankę popu, hip-hopu oraz R&B, która błyskawicznie podbiła parkiety i rozgłośnie radiowe.

Oglądaj

Na ósmej pozycji uplasowało się U2 z „Beautiful Day” z 2000 roku. Irlandzka grupa przypomniała wówczas, jak skutecznie łączyć stadionowy rozmach z prostym, podnoszącym na duchu przesłaniem. Dziewiąte miejsce zdobyła Kylie Minogue z „Can't Get You Out of My Head” z 2001 roku. Ten hipnotyczny, taneczny przebój pomógł wokalistce odzyskać pozycję jednej z największych gwiazd popu. Co ciekawe, utwór wcześniej odrzucili inni wykonawcy, w tym Sophie Ellis-Bextor.

Pierwszą dziesiątkę zamyka The Flaming Lips z „Do You Realize??” z 2002 roku. Zamiast typowo radiowej przebojowości otrzymujemy tu refleksyjną opowieść o przemijaniu, kruchości życia i znaczeniu codziennych chwil. Piosenka pochodzi z albumu „Yoshimi Battles the Pink Robots” i stała się jednym z najbardziej cenionych utworów w dorobku zespołu.

Kto jeszcze trafił do rankingu?

Dalsza część zestawienia udowadnia, że pierwsza dekada XXI wieku nie miała jednego dominującego brzmienia. Jedenaste miejsce zajęło Outkast z energetycznym „Hey Ya!”, a zaraz za nim uplasowali się Rihanna i Jay-Z z „Umbrella”. Na trzynastej pozycji znalazła się Missy Elliott z „Get Ur Freak On”, natomiast czternastą lokatę zdobyła Britney Spears z „Toxic” - jednym z najbardziej charakterystycznych popowych hitów początku dekady.

Oglądaj

W rankingu nie zabrakło również utworów o znacznie spokojniejszym charakterze. Bruce Springsteen trafił do zestawienia z „My City of Ruins”, a Johnny Cash z własną interpretacją „Hurt”. Na siedemnastym miejscu znalazła się Adele z „Make You Feel My Love”, a w dalszej części listy pojawili się między innymi Morrissey, Lily Allen i Robbie Williams.

Swoje miejsce znaleźli także Kanye West z „Heartless”, Radiohead z „Everything in Its Right Place” oraz MGMT z „Time to Pretend”. W zestawieniu uwzględniono również Gossip, Lady Gagę, Destiny's Child i Jay-Z. Pierwszą trzydziestkę zamykają The Libertines z „Can't Stand Me Now”, The Strokes z „Last Nite” oraz The Killers z „Mr. Brightside”.

Ostatni z tych utworów to zresztą doskonały przykład piosenki, której popularność nie kończy się wraz z premierą. „Mr. Brightside” od lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, a dla wielu słuchaczy stał się jednym z hymnów całego pokolenia.

Oglądaj

Jak wygląda pełen ranking 30 najlepszych piosenek lat 2000. według „The Telegraph”?

  1. Amy Winehouse - „Rehab” (2006)
  2. Coldplay - „The Scientist” (2002)
  3. Eminem - „Stan” (2000)
  4. Elbow - „One Day Like This” (2008)
  5. The White Stripes - „Seven Nation Army” (2003)
  6. Arctic Monkeys - „I Bet You Look Good on the Dancefloor” (2005)
  7. Beyoncé feat. Jay-Z - „Crazy in Love” (2003)
  8. U2 - „Beautiful Day” (2000)
  9. Kylie Minogue – „Can't Get You Out of My Head” (2001)
  10. The Flaming Lips - „Do You Realize??” (2002)
  11. Outkast - „Hey Ya!” (2003)
  12. Rihanna feat. Jay-Z - „Umbrella” (2007)
  13. Missy Elliott - „Get Ur Freak On” (2001)
  14. Britney Spears - „Toxic” (2003)
  15. Bruce Springsteen - „My City of Ruins” (2002)
  16. Johnny Cash – „Hurt” (2002)
  17. Adele - „Make You Feel My Love” (2008)
  18. Morrissey - „First of the Gang to Die” (2004)
  19. Lily Allen - „Smile” (2006)
  20. Robbie Williams – „Feel” (2002)
  21. Kanye West - „Heartless” (2008)
  22. Radiohead - „Everything in Its Right Place” (2000)
  23. MGMT - „Time to Pretend” (2007)
  24. Gossip - „Standing in the Way of Control” (2006)
  25. Lady Gaga - „Bad Romance” (2009)
  26. Destiny's Child - „Survivor” (2001)
  27. Jay-Z - „99 Problems” (2003)
  28. The Libertines - „Can't Stand Me Now” (2004)
  29. The Strokes - „Last Nite” (2001)
  30. The Killers - „Mr. Brightside” (2003)

Oglądaj

Kobieta z blond włosami i puchem na ramionach, uśmiechająca się na tle zielonej ścianki.
5 Zobacz galerię
fot. Adam Burakowski/Dzień Dobry TVN/East News

Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta