`

Szokująca scena na koncercie Coldplay. Znany milioner przyłapany na zdradzie

2 min. czytania
18.07.2025 11:02
Obserwuj nas na Google

Podczas ostatniego koncertu zespołu Coldplay doszło do szokującej sceny. Znany dyrektor nowojorskiej firmy Andy Byron został przyłapany na zdradzie. Wszystko zarejestrowały kamery. Milioner i jego kochanka chcieli zapaść się pod ziemię.

Coldplay
fot. Evan Agostini/Invision/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Występ Coldplay na stadionie Gillette wzbudził ogromne emocje
  • Podczas zabawy "kiss cam" znany milioner został przyłapany z kochanką
  • Przekazano rzekome oświadczenie dyrektora firmy

Biznesmen przyłapany na zdradzie podczas koncertu Coldplay

Skandal na koncercie Coldplay na stadionie Gillette w Foxborough w stanie Massachusetts. Podczas występu znanego zespołu zorganizowane zostało "kiss cam" - zabawa polegająca na tym, że operatorzy kamery wskazują wybrane pary z publiczności. Reakcją na pojawienie się na dużym ekranie zwykle jest buziak lub inna forma okazania sobie czułości.

Quiz: Do tej muzyki Polacy bawili się w młodości. Poznasz wszystkie hity?

Rutowska Grażyna/Narodowe Archiwum Cyfrowe
1/15 Anna Jantar śpiewała

Tym razem jednak wskazana para próbowała... zniknąć. Wszystko dlatego, że na telebimie ukazał się dyrektor generalny nowojorskiej firmy Astronomer Andy Byron. Nie trzymał jednak w czułym uścisku żony, tylko kochankę. W jego objęciach stała dyrektorka HR tej samej firmy.

Andy Byron i Kristin Cabot chcieli zapaść się pod ziemię - mężczyzna ukucnął, chowając się przed kamerą, tymczasem kobieta szybko się odwróciła. Frontman Coldplay, nieświadomy tego, co właśnie zobaczył, skomentował z uśmiechem ze sceny:

- Albo mają romans albo są po prostu bardzo nieśmiali  - powiedział.

Skandal na koncercie Coldplay. Przekazano oświadczenie

Nagranie Andy'ego Byrona na koncercie Coldplay błyskawicznie obiegło internet, stając się pewnego rodzaju memem. Media podają, że milioner już następnego dnia postanowił przerwać milczenie. Niektórzy podejrzewają jednak, że podane oświadczenie nie jest prawdziwe.

- To, co miało być nocą muzyki i zabawy, przerodziło się w poważny osobisty błąd rozgrywający się w przestrzeni publicznej. Chcę szczerze przeprosić moją żonę, moją rodzinę i ekipę Astronomera. Mogliście spodziewać się po mnie więcej jako partnerze, ojcu i liderze. Nie taką osobą chcę być i nie tak reprezentować firmę - przekazał rzekome słowa dyrektora dziennik "Mirror".

Według doniesień "Men's Journal" Megan Byron, żona dyrektora generalnego Astronomer, usunęła swój profil w mediach społecznościowych, jednak zanim to zrobiła, w pierwszej kolejności usunęła nazwisko męża ze swojego opisu. Można więc podejrzewać, że nagranie z jej mężem w takiej sytuacji było dla niej ogromnym szokiem.

Źródło: Radio ZET / X.com