Obserwuj w Google News

Nowakowska ujawnia kulisy zwolnienia z „PnŚ”. „Poczułam się dyskryminowana”

2 min. czytania
07.04.2024 16:09

Ida Nowakowska jeszcze do niedawna była jedną z największych gwiazd Telewizji Polskiej. Dobra passa prezenterki skończyła się wraz z grudniową rewolucją, do jakiej doszło w TVP. Tancerka straciła pracę w „Pytaniu na śniadanie” i do dziś nie kryje rozczarowania z powodu takiego obrotu spraw. W jednym z ostatnich wywiadów wyznała, że nowe władze w żaden sposób nie uargumentowały swojej decyzji.

Ida Nowakowska
fot. Screen, Facebook, "Pytanie na śniadanie"

O Idzie Nowakowskiej głośno zrobiło się w 2008 roku, kiedy wzięła udział w pierwszej edycji programu „You Can Dance - Po prostu tańcz”. Jej kariera rozwijała się na tyle dobrze, że kilka lat później została nawet jurorką tanecznego show TVN. Producenci telewizyjni dostrzegli w niej potencjał i zapraszali do kolejnych projektów. W 2018 roku nawiązała współpracę z Telewizją Polską, na antenie której wystąpiła w szeregu sztandarowych programów.

Na przestrzeni lat prowadziła m.in. kulinarny program „Bake Off Junior”, „The Voice Kids” oraz show „Ameryka da się lubić”. Zasiadała także w jury „Dance Dance Dance”, a w 2019 roku dołączyła do grona prowadzących „Pytania na śniadanie”. W programie Dwójki tworzyła duet z Tomaszem Wolnym.

Quiz: Pamiętasz, kto prowadził te programy tv? 10/10 tylko dla najlepszych

1/10 Na początek coś prostego. Kto prowadził program "Idź na całość"?

Ida Nowakowska odsłania kulisy rozstania z „Pytaniem na śniadanie”

Ze śniadaniówką TVP Nowakowska pożegnała się kilka tygodni temu, kiedy nowi włodarze telewizji publicznej zaczęli wprowadzać gruntowne zmiany, zarówno w pionie informacyjnym, jak i rozrywkowym. Tancerka, podobnie jak wszyscy pozostali prowadzący ze „starej” ekipy została zwolniona z pracy.

O kulisach rozstania z programem stacji opowiedziała niedawno w wywiadzie dla „Wprost”. Prezenterka nie unikała gorzkich słów i dosadnie oceniła działania nowej szefowej programu.

- Z takim zachowaniem spotkałam się po raz pierwszy w życiu. Pierwszy raz poczułam się dyskryminowana i że zastosowano wobec mnie odpowiedzialność zbiorową. Nikt nigdy nie wyjaśnił mi, dlaczego straciliśmy wiarygodność. To nie chodzi o to, że Kinga miała inną koncepcję na ludzi prowadzących, bo do tego każdy reżyser ma prawo. Zrobiła to ostentacyjnie, nie zastanawiając się, że wielu osobom może zrobić krzywdę. Myślę, że zadziałały tu jej emocje, bo miała momenty, kiedy długo nie mogła znaleźć pracy" - zdradziła.

Redakcja poleca

Podczas tej samej rozmowy ujawniła także, że przed laty otrzymała od Telewizji Polskiej gwiazdorski kontrakt. Umowy nie zdecydowała się jednak podpisać. Choć mogła zarobić pokaźną sumę pieniędzy, ostatecznie wybrała niezależność.

- W TVP proponowano mi umowę gwiazdorską za duże pieniądze, ale to nie doszło do skutku, ponieważ chciałam być wolnym strzelcem, zachować swoje media społecznościowe i mieć wpływ na to, co robię - przekazała w wywiadzie dla tygodnika „Wprost”.

Źródło: Radio ZET/Wprost

Nie przegap