Duet Julii Wieniawy i Dawida Tyszkowskiego zachwyca słuchaczy. „Otworzyliśmy się przed sobą”
Julia Wieniawa i Dawid Tyszkowski wydali ostatnio wspólny utwór „Nie całuj”, o którym opowiedzieli Magdzie Barczyk w podcaście „To się nagrywa”. Artyści zdradzili kulisy powstania singla. – Mieliśmy podobne doświadczenia, więc otworzyliśmy się przed sobą – mówią w Radiu ZET.
Julia Wieniawa i Dawid Tyszkowski podzielili się ze słuchaczami emocjonalnym singlem „Nie całuj”, w którym dzielą się emocjami towarzyszącym miłosnym rozstaniom. Poruszającą piosenkę promuje teledysk w reżyserii Tadeusza Łysiaka, polskiego reżysera nominowanego do Oscara 2022 za najlepszy krótkometrażowy film „Sukienka”.
Julia Wieniawa i Dawid Tyszkowski w Radiu ZET. „Otworzyliśmy się przed sobą”
„Nie całuj” podbija serca fanów emocjonalnych brzmień. Julia Wieniawa i Dawid Tyszkowski poznali się zupełnie przypadkiem w studio, kiedy współpracowali z Kubą Karasiem. To właśnie on odpowiada za produkcję utworu. Duet zdradził w podcaście „To się nagrywa” kulisy powstania piosenki.
– Nie znamy się za długo. Najpierw się poznałem z Kubą, dzięki któremu doszło do naszego spotkania. Zaprosił mnie do współpracy, kiedy siedzieli z Julią nad nowym materiałem. Przyszedłem do studia z gitarą i klimatycznym pomysłem. Usiedliśmy z Julią do tego i tak się zaczęło – mówi Dawid.
– To był spontaniczny, fajny wieczór. Nie wiedziałam na początku, kim jest Dawid. Wchodzi do studia taki fajny, młody, skromny chłopak, który pięknie gra na gitarze i coś tam sobie podśpiewuje. Dołączyłam i zaczęliśmy sobie wymyślać melodię. Kuba mówi, że jest super i robimy to dalej. Dosłownie jednego wieczora napisaliśmy też tekst. Jakoś tak szybko poszło.
Parze momentalnie udało się znaleźć nić porozumienia. Okazuje się, że przeżyli w swoim życiu podobne sytuacje.
– To utwór o rozstaniu, trudach związanych z tym rozstaniem i tych momentach przed. O skrajnych emocjach, które targają ludźmi w takim czasie. Mieliśmy podobne doświadczenia z Dawidem, więc otworzyliśmy się przed sobą. To są prawdziwe rzeczy. Prosto z serca. (…) Ludzie czują fałsz. Tak samo czują prawdę. Więc jeżeli ta prawda od nas wypływa, to wydaje mi się, że to ma największą siłę rażenia – wyznaje Wieniawa.
– To, co się przeżyło, jest łatwiej opisać niż to, co się obserwuje. Dla mnie zawsze jest łatwiej pisać o sobie, o swoich uczuciach, ale najfajniej wychodzi to, kiedy udaje się opisać coś trochę uniwersalnego, żeby mimo wszystko każdy mógł odnaleźć w tym trochę siebie – stwierdza Tyszkowski.
Pełna rozmowa z Julią Wieniawą i Dawidem Tyszkowskim dostępna jest poniżej: