Obserwuj w Google News

Rafał Maślak narzeka na ceny. Sprzedawcy odpowiadają: "Niszczysz małe biznesy"

Patryk Wołosz
3 min. czytania
21.03.2023 13:00
Zareaguj Reakcja

Kto by się spodziewał, że publikując na Instagramie relację, w której skarży się na ceny balonów z helem, Rafał Maślak wywoła burzę? Celebryta na insta story pochwalił się swoimi zakupami, jednocześnie narzekając na to, ile przyszło mu za nie zapłacić. "Nic tylko zakładać balonowy biznes" — stwierdził Maślak. Zapewne nie przypuszczał, że jego wpisy spotkają się z krytyką ze strony sprzedawców.

Rafał Maślak
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Baloniarze w ofensywie. Rafał Maślak opublikował na Instagramie relacje, w których skarżył się na ceny balonów z helem, czym najwyraźniej rozwścieczył sprzedawców nadmuchiwanych pamiątek. Kto by pomyślał, że wizyta na festynie skończy się dla Maślaka internetową burzą?

Zobacz także: Rafał Maślak trafił do szpitala: "Kamila będzie miała trzecie dziecko w domu"

Rafał Maślak uderza w sprzedawców balonów

Rafał Maślak cieszy się uznaniem internautów, którzy od lat śledzą jego poczynania. Model dzieli się z nimi swoimi osiągnięciami zawodowymi i przemyśleniami, które potrafią odbić się w sieci głośnym echem. Przykładem tego jest ostatnia wypowiedź Maślaka na temat cen balonów z helem, które można kupić na festynach. Celebryta poinformował internautów o tym, że zakupił dwa balony, za które musiał zapłacić dość wysoką cenę.

50 zł za balonik. Nic tylko zakładać balonowy biznes - stwierdził Maślak.

Ten temat wyraźnie nie dawał mu spokoju, ponieważ później celebryta znowu dał upust swojemu niezadowoleniu. Zamieścił na Instagramie post, w którym odniósł się do wiadomości, wysyłanych przez niezadowolonych przedstawicieli baloniarskiego biznesu. Maślak opublikował na insta story obliczenia, z których wynikało, że ceny balonów są mocno przesadzone.

Sprawdziłem to. Duża butla helu kosztuje 800 zł i starcza na 150 balonów, więc wychodzi nieco ponad 5 zł za jeden balon + cena balonu, podejrzewam, że to koszt kilku złotych - napisał na insta story Rafał.

Tym samym włożył kij w mrowisko. Przedstawiciele branży balonowej nie zostawili na nim suchej nitki. Na Facebooku zaczęły pojawiać się obszerne posty, w których baloniarze krytykowali Maślaka za jego słowa i oskarżali go o narażanie ich biznesów na szkodę.

Zobacz także: Rafał Maślak narozrabiał i zwalił winę na dzieci. Żona się wściekła

Baloniarze atakują Rafała Maślaka

Mogłoby się wydawać, że afera z udziałem Maślaka została rozdmuchana przez sprzedawców balonów. Ci jednak najwyraźniej nie zamierzają odpuszczać. W sieci zaczęły pojawiać się posty, w których baloniarze nie tylko prostowali nieprawdziwe informacje, które rzekomo rozpowiadał celebryta, ale także atakowali go ad personam.

"Panie celebryto! Nie wypowiadaj się w tematach, na które nie masz zielonego pojęcia. Jesteś "znany" i super. Masz zasięgi, wiele osób Cię ogląda. Nie pomyślałeś, że swoimi głupimi wywodami tak naprawdę niszczysz małe biznesy, gdzie ludzie pracują od rana do wieczora, by przeżyć? Że godzinami pracują w sklepach, godzinami tworzą dekoracje na salach, żeby po prostu zarobić? A jeśli nadal uważasz inaczej, to rób za grosze zakupy na Ali, dokup parę balonów, mogą być chińskie, bo nie rozróżniasz i startuj w tej branży. Ale nie dasz rady. To, co Ci wychodzi, to durne filmiki na TikToku i bujanie się na łódce, na pięknej wyspie, reklamując ptasie mleczko. Wtedy, gdy Ty się bujasz, my ciężko pracujemy, by zarobić na chleb. Więc właśnie, bujaj się" — napisał jeden z rozwścieczonych przedstawicieli branży baloniarskiej.

Czy Rafał Maślak naprawdę robi całą branżę w balona?

Redakcja poleca

Źródła: RadioZET.pl