Zamknij

Amber Heard odwołuje się od werdyktu o zniesławienie Johnny'ego Deppa. Będzie kolejny proces?

05.12.2022 18:19

Amber Heard wniosła apelację do wyroku sądu o zniesławienie Johnny'ego Deppa. Aktorka jest gotowa wznowić proces lub otworzyć kolejną sprawę.

Amber Heard, Johnny Depp
fot. NBC News/Ferrari Press/East News Backgrid/East News

Niecały miesiąc po tym, jak Johnny Depp złożył apelację od niektórych wyroków w dość szerokiej sprawie o zniesławienie, Amber Heard - była żona gwiazdora, postanowiła pójść w jego ślady. Czeka nas nowy proces?

Amber Heard kontra Johnny Depp: Będzie kolejny proces?

Sądowa batalia Amber Heard z Johnnym Deppem skończyła się niepowodzeniem dla aktorki. Proces stał się za to szopką medialną, na podstawie której powstał nawet film.

Jak podaje Deadline, walka w sądzie pomiędzy byłą parą jeszcze się nie skończyła. Do sądu w stanie Wirginia wypłynęła apelacja złożona przez nowych prawników Heard, którzy powołują się na Pierwszą Poprawkę i domagają się postawienia przed sądem sędziego Penneya Azcarate'a.

Działania Jaya Warda Browna i Davida L. Axelroda mają na celu unieważnienie wyroku opiewającego na odszkodowanie wynoszące ponad 10 milionów dolarów, które ma zapłacić Deppowi lub odrzucenie go do rozpoczęcia nowego procesu. Prawnicy aktorki powołują się na jeden z poprzednich wyroków w sprawie wykorzystywania Heard przez hollywoodzkiego gwiazdora.

Ta sprawa nie powinna była trafić do sądu, ponieważ inny sąd już stwierdził, że Depp wielokrotnie wykorzystywał Heard. Po tym, jak Depp wniósł tę sprawę, Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii orzekł w oddzielnym pozwie o zniesławienie wniesionym przez Deppa, że oskarżenia Heard o nadużycia były prawdziwe.

Z tego też powodu tabloid "The Sun" w 2018 roku nazwał Deppa "żonobijcą". Depp pozwał swoją byłą żonę Heard w marcu 2019 roku o 50 milionów dolarów za artykuł opublikowany w Washington Post pod koniec 2018 roku. W artykule Heard wspomniała o "osobie publicznej wykorzystującej przemoc domową". Chociaż w tekście nie padło nazwisko aktora, Depp stwierdził, że artykuł "zniszczył" jego i tak już kurczącą się karierę. Podczas procesu wyznał, że to on był maltretowany przez partnerkę. Co ciekawe, gwiazdor nie wspomniał o tym podczas rozwodu z Heard w 2016 roku, w którym pojawił się zakaz zbliżania się, zanim w grę weszła ugoda w wysokości 7 milionów dolarów.

Zgodnie z prawem Wirginii grupa sędziów zdecyduje teraz o zasadności obu odwołań. W zależności od tego, jak potoczy się ten proces i Heard i Depp mogą skierować sprawę do Sądu Najwyższego Wspólnoty Narodów. Oznacza to, że miną lata, zanim sprawa zostanie rozstrzygnięta - o ile w ogóle do tego dojdzie.

loader

RadioZET.pl/Deadline