Zamknij

Kuchenne rewolucje: niewiarygodny zwrot akcji w programie. „Najdziwniejsza sytuacja ze wszystkich”

23.09.2022 09:50

„Kuchenne rewolucje” Magdy Gessler tym razem pojawiły się w Puławach w restauracji „Cudnie”. Gwiazda TVN nie była zadowolona z tego, co tam posmakowała – zarządziła zmiany, jednak te się nie udały. Na koniec programu doszło do dziwnej sytuacji, ponieważ to nie Magda Gessler odwiedziła lokal po pewnym czasie, a właściciele stawili się w jej restauracji „U Fukiera”.

Kuchenne rewolucje
fot. screen Instagram kuchennerewolucjetvn

„Kuchenne rewolucje” pokazały historię Karoliny i Damiana, którzy na otwarcie biznesu wzięli kredyt. I tak muszą dopłacać ok. 20 tys. zł miesięcznie, aby lokal mógł prosperować. Magda Gessler zadecydowała, że „Cudnie” zmieni się na „Pełno w sieci”, a w menu królować będą szparagi czy też karp. Chociaż goście podczas kolacji byli zachwyceni, to jednak nie do końca udało się osiągnąć sukces.

Zobacz także: Gessler ujawniła wielką tajemnicę „Kuchennych rewolucji”. To pytanie zadają sobie wszyscy widzowie

Kuchenne rewolucje: pierwsza przedziwna sytuacja w programie

- Restauracja CUDNIE w Puławach. To, co u nich zastałam, nie było CUDNE!!! Niedobry tatar! Rosół, w którym czuć było płyn do naczyń! Pstrąg śmierdzący mułem! Aaaaa! Młodzi ludzi Karolina i Damian będą starali się zmienić to, co zastałam... Czy podołają? - napisała Magda Gessler jeszcze przed emisją programu.

Po czterech tygodniach to Magda Gessler powinna stawić się w restauracji „Pełno w sieci”, jednak to właściciele lokalu przyjechali do „U Fukiera”. Restauratorka zastanawiała się, o co chodzi.

- Jest mi na pewno głupio. Bo chciałbym, żebyśmy nagrywali teraz powrót pani Magdy, żeby usiadła, żeby spróbowała i była zachwycona, przyjmując rewolucje – mówił Damian, który prowadzi „Pełno w sieci”.

- Nic nie wskazywało, że tak się stanie. Ja patrzę na inne restauracje po „Kuchennych” i zazwyczaj są tłumy. Już tylko po nagraniu. Co było nie tak? - zastanawiała się Magda Gessler. Niestety, poszło o finanse.

- Niestety restauracja jest zamknięta. Nie dotrwalibyśmy do powrotu ze względów finansowych. Gości nie było zbyt wielu, więc utargi nie były zbyt duże. A nam studnia wyschła i nie było już skąd tej wody przysłowiowej brać – mówił Damian, prowadzący restaurację.

Magda Gessler stwierdziła, że to się bardzo rzadko zdarza i jest to najdziwniejsza sytuacja ze wszystkich. Damianowi miało też zabraknąć cierpliwości oraz zaangażowania.

- Najdziwniejsza sytuacja ze wszystkich. To się bardzo rzadko zdarza. Wasza strata. Bardzo żałuję. Życzę wam szczęścia i nic więcej wam nie mogę powiedzieć - skwitowała restauratorka.

loader
Te gwiazdy nie jedzą mięsa
10 Zobacz galerię
fot. East News