Zamknij

Gessler ujawniła wielką tajemnicę „Kuchennych rewolucji”. To pytanie zadają sobie wszyscy widzowie

Anna Skalik
16.09.2022 15:12

Magda Gessler ujawniła jedną z tajemnic "Kuchennych rewolucji". W krótkim komentarzu odpowiedziała na pytanie, które zadaje sobie wielu widzów programu.

Magda Gessler
fot. Instagram/magdagessler_official/screen

Kuchenne rewolucjeMagdy Gessler to jeden z najpopularniejszych programów na antenie TVN. Nadawany jest nieprzerwanie od 2010 roku, a widzowie mogą oglądać odcinki 25. już sezonu. 68-letnia restauratorka nieustannie zachwyca fanów, ujmując ich szczerością, naturalnością, a niekiedy ciętym językiem i bezkompromisowością.

Ta mieszanka sprawiła, że „Kuchenne rewolucje” wciąż ściągają przed telewizory widzów, a tysiące obserwatorów na Instagramie każdego dnia proszą Magdę o urocze besos.

Zobacz także: Anna Kalczyńska przez Małgorzatę Rozenek traci pracę? „Wolimy panią”

Gessler ujawniła wielką tajemnicę „Kuchennych rewolucji”. To pytanie zadają sobie wszyscy widzowie

Fani programu Gessler są bardzo ciekawi tego, jak wygląda realizacja „rewolucji” „od kuchni”. Nie jest to zadanie proste, bo w zaledwie kilka dni chylący się ku upadkowi lokal ma przejść gruntowną metamorfozę – zarówno menu, jak i wystroju wnętrz. Niekiedy towarzyszą jej zmiany personalne i bardzo trudne rozmowy z właścicielami. Na jaw wychodzą trudne historie, a Gessler nierzadko spieszy z pomocą.

Zobacz także

Prawdziwym ukoronowaniem starań Gessler jest słynna kolacja, zwieńczająca każdą "rewolucję". Wielu widzów programu zastanawia się, czy osoby, które na kolacji pojawiają się jako goście, rzeczywiście są przypadkowo spotkanymi ludźmi. A jeśli nie, to w jaki sposób można się na taką kolację dostać.

Teraz ten sekret ujawniła Magda Gessler, odpowiadając na pytanie internauty. Potwierdziła, że osoby na kolacji biorą się wprost z ulicy. Aby dostać zaproszenie, wystarczy być w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, by sprawdzić, jak smakują nowe dania, skomponowane przez Magdę Gessler. Nie jest to trudne, bo wieści o „rewolucjach” zawsze rozchodzą się błyskawicznie.

Czy teraz o kolację będą biły się tłumy? To niewykluczone.