`

Nakręcił adaptację arcydzieła noblisty. Dziś przypada 26 rocznica jego śmierci

5 min. czytania
03.10.2026 06:06
Obserwuj nas na Google

Niektóre filmy ogląda się, inne zaś przypominają sen, z którego trudno się obudzić. Wojciech Jerzy Has należał do twórców, którzy potrafili na ekranie stworzyć zupełnie osobny świat - pełen labiryntów, tajemnic i niezwykłych obrazów. Choć od jego śmierci minęły już ponad dwie dekady, jego kino wciąż potrafi zaskakiwać.

Dwaj mężczyźni w płaszczach spacerują po owocowym sadzie. Tło z drzewami. Deszczowa pogoda.
fot. archiwum Filmu / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Has stworzył XVIII-wieczny Madryt w Polsce.
  • Dlaczego "Rękopis znaleziony w Saragos­sie" jest arcydziełem.
  • Które filmy Hasa podbiły serca światowego kina.
  • Dlaczego Has na kilka lat zniknął z kina.
Nie przegap

Co sprawiło, że kino Hasa było tak niezwykłe?

Jego filmy nie przypominały tego, co można było zobaczyć w polskich kinach. Zamiast prowadzić widza prostą drogą, Wojciech Jerzy Has wciągał go w labirynt wspomnień, snów i dziwnych zbiegów okoliczności. Potrafił stworzyć XVIII-wieczny Madryt bez opuszczania Polski, a jego „Rękopisem znalezionym w Saragos­sie” zachwycili się między innymi Luis Buñuel, Martin Scorsese i Francis Ford Coppola. Dzisiaj przypada 26 rocznica śmierci wybitnego reżysera. 

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskich reżyserów. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem..

Quiz: Jak dobrze znasz polskich reżyserów? Dopasuj nazwisko do imienia

Screen Filmpolski.pl
1/15 Zacznijmy od czegoś łatwego. ... Wajda przez wielu uznawany za najwybitniejszego polskiego reżysera.

Wojciech Jerzy Has nigdy nie należał do twórców, którzy chcieli po prostu opowiedzieć historię. Bardziej interesowało go to, jak działa pamięć, wyobraźnia i czas. Jego bohaterowie często błądzili, wracali do tych samych miejsc, przeżywali wydarzenia na nowo albo nie byli pewni, gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna sen.

Oglądaj

Nic dziwnego, że jego kino szybko zaczęto kojarzyć z oniryzmem, surrealizmem i niezwykłą dbałością o stronę wizualną. Has miał zresztą ku temu odpowiednie przygotowanie. Po wojnie studiował na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, a w 1946 roku ukończył także Kurs Przysposobienia Filmowego. Zanim zadebiutował w kinie fabularnym, pracował przy filmach dokumentalnych i oświatowych. Jego pełnometrażowym debiutem była „Pętla” z 1957 roku, nakręcona na podstawie scenariusza współtworzonego z Markiem Hłaską. Film z Gustawem Holoubkiem w roli głównej był zupełnie inny od późniejszych widowisk Hasa - kameralny, mroczny i skupiony na człowieku uwikłanym w uzależnienie. Później reżyser coraz odważniej odchodził od realizmu.

Redakcja poleca

Jaki film Wojciecha Jerzego Hasa podbił serca widzów z całego świata?

Najlepszym przykładem rozmachu Hasa pozostaje „Rękopis znaleziony w Saragos­sie”. Film powstał na podstawie XVIII-wiecznej powieści Jana Potockiego i do dziś uchodzi za jedno z najbardziej niezwykłych dzieł polskiego kina. Problem polegał na tym, że Has chciał zabrać widzów do XVIII-wiecznej Hiszpanii, ale ekipa nie mogła po prostu ruszyć z kamerami do Hiszpanii. Rozwiązanie było typowe dla Hasa: skoro nie można pojechać do Madrytu, trzeba go zbudować.

We wrocławskim parku Szczytnickim powstała ogromna makieta XVIII-wiecznego Madrytu z gospodą, kościołem i winiarniami. Sama konstrukcja pochłonęła ponad 6 milionów złotych - około jednej trzeciej budżetu filmu. Scenografowie przygotowali również aż 232 kostiumy. Z kolei krajobrazy Jury Krakowsko-Częstochowskiej miały udawać hiszpańskie góry Sierra Morena. Do tego doszła muzyka Krzysztofa Pendereckiego. Kompozytor stworzył ścieżkę dźwiękową, w której bawił się muzycznymi odniesieniami do wielkich klasyków - od Vivaldiego po Mozarta. Efekt? Zamiast zwykłego filmu kostiumowego powstała wielka, surrealistyczna układanka, w której jedna historia prowadziła do kolejnej.

Oglądaj

Co ciekawe, polska publiczność i krytycy nie od razu przyjęli film Hasa z zachwytem. Obraz był tak nietypowy, że trudno było go przypisać do jednego gatunku. Był jednocześnie filmem kostiumowym, przygodowym, fantastycznym i intelektualną zabawą z widzem. Z czasem jego pozycja zaczęła jednak rosnąć.

Film doceniano na zagranicznych festiwalach, a po latach zyskał fanów wśród twórców światowego kina. Luis Buñuel kupił kopię „Rękopisu...” do swojej prywatnej filmoteki, a w Stanach Zjednoczonych film promowali Martin Scorsese i Francis Ford Coppola. Za jedno z najwybitniejszych dzieł światowego kina uważali go również David Lynch i Lars von Trier. To właśnie dlatego Has zaczął być odkrywany nie tylko jako ważny polski reżyser, ale również jako twórca, którego kino mogło inspirować filmowców z całego świata.

Co jeszcze nakręcił Wojciech Jerzy Has?

„Rękopis znaleziony w Saragos­sie” nie był jedynym filmem, którym Has udowodnił, że potrafi stworzyć własny, rozpoznawalny świat. Wcześniej nakręcił między innymi „Pożegnania”, „Wspólny pokój” i „Jak być kochaną”. Ten ostatni film z 1962 roku, z Barbarą Krafftówną w roli głównej, należy do jego najbardziej cenionych dzieł.

Później przyszła „Lalka” z 1968 roku, czyli ekranizacja powieści Bolesława Prusa, oraz „Sanatorium pod Klepsydrą” z 1973 roku - filmowa podróż do świata Brunona Schulza. To właśnie „Sanatorium...” pokazało kolejne oblicze Hasa. Zamiast próbować wiernie odtworzyć literacki pierwowzór, reżyser stworzył na ekranie świat działający według logiki snu. Film otrzymał Nagrodę Jury na festiwalu w Cannes.

Oglądaj

Dlaczego Has na kilka lat zniknął z kina?

Historia „Sanatorium pod Klepsydrą” ma jednak mniej przyjemny ciąg dalszy. Film został wysłany do Cannes bez pełnej zgody władz. Sukces na festiwalu nie przełożył się więc na dalszą swobodę twórczą Hasa. Po Cannes reżyser został odsunięty od realizacji filmów i rozpoczął się jeden z najdłuższych okresów milczenia w jego karierze. Do kina wrócił dopiero w 1982 roku „Nieciekawą historią”, ekranizacją opowiadania Antoniego Czechowa. Ten epizod jest o tyle ważny, że pokazuje, iż filmografia Hasa nie była prostą, nieprzerwaną drogą od sukcesu do sukcesu. Twórca, który stworzył jedne z najbardziej oryginalnych obrazów polskiego kina, przez lata nie mógł realizować własnych pomysłów.

Jakim człowiekiem był Wojciech Jerzy Has?

Has był indywidualistą również poza planem filmowym. Nie należał do artystów szczególnie zainteresowanych budowaniem własnego wizerunku. Współpracownicy i uczniowie wspominali go jako człowieka wymagającego, ale jednocześnie bardzo charakterystycznego. Od 1974 roku pracował na Wydziale Reżyserii łódzkiej szkoły filmowej. W latach 1990–1996 był rektorem uczelni. Co ciekawe, jego ostatni film fabularny powstał w 1988 roku. Była nim „Niezwykła podróż Baltazara Kobera”. Oznacza to, że Has przez ponad dekadę przed śmiercią nie stworzył już kolejnego filmu fabularnego.

Kiedy zmarł Wojciech Jerzy Has?

Wojciech Jerzy Has zmarł 3 października 2000 roku w Łodzi. Miał 75 lat. Pozostawił po sobie stosunkowo niewielką filmografię, ale trudno znaleźć w niej obrazy, które wyglądałyby jak dzieła przypadkowego twórcy. Jego kino było konsekwentnie osobne - czasem trudne, czasem dziwaczne, ale zawsze rozpoznawalne. Dziś szczególnie „Rękopis znaleziony w Saragos­sie” jest przykładem tego, jak daleko można było przesunąć granice filmowej wyobraźni. Has nie próbował dopasować się do kina swojej epoki. Zbudował własny świat, do którego widzowie wracają już kolejne pokolenia.

Mężczyzna obejmuje kobietę z krótkimi włosami. Oboje mają poważne wyrazy twarzy.
6 Zobacz galerię
fot. Screen z filmpolski.pl

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia