Był nauczycielem z małego miasta. Znana pisarka dostrzegła w nim wielki talent
Bruno Schulz przez lata był przede wszystkim nauczycielem rysunku w Drohobyczu i człowiekiem żyjącym z dala od literackiego centrum. Pisał do szuflady, a jego niezwykły świat znało niewielu. Wszystko zmieniło się, gdy jego teksty trafiły do rąk Zofii Nałkowskiej. To właśnie ona dostrzegła w nim pisarza, którego talentu nie sposób było zignorować.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim był Bruno Schulz, zanim zdobył sławę
- Jak Zofia Nałkowska wpłynęła na jego literacką karierę
- Dlaczego Sklepy cynamonowe stały się jednym z najważniejszych dzieł polskiej literatury XX wieku
Był nauczycielem z małego miasta. Znana pisarka dostrzegła w nim wielki talent
Bruno Schulz urodził się w 1892 roku w Drohobyczu, niewielkim mieście w Galicji, i właśnie z nim związał niemal całe swoje życie. Z wykształcenia był artystą - studiował architekturę, interesował się grafiką i malarstwem - ale przez lata utrzymywał się przede wszystkim z pracy nauczyciela rysunku w miejscowym gimnazjum.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z „Pana Tadeusza”. Uczniowie szkół PRL dalej mają to w małym paluszku
W wolnych chwilach tworzył własny, niezwykły świat literacki. Nie pisał jednak historii, które łatwo było przyporządkować do znanych gatunków. Jego opowieści mieszały rzeczywistość z fantazją, wspomnienia z dzieciństwa z groteską.
Zofia Nałkowska zachwyciła się twórczością Schulza
Przełom nastąpił w latach 30. Schulz miał już za sobą doświadczenia artystyczne i próbował zainteresować swoją twórczością warszawskie środowisko literackie. Pomoc przyszła ze strony Zofii Nałkowskiej. Pisarka poznała jego opowiadania i zachwyciła się ich oryginalnością. Jej zainteresowanie miało ogromne znaczenie dla początkującego autora z Drohobycza.
Nałkowska pomogła mu w dotarciu do wydawcy, a w 1934 roku ukazały się "Sklepy cynamonowe". Schulz pozostał człowiekiem wycofanym, związanym ze swoim rodzinnym miastem, a jego sława rosła przede wszystkim dzięki jego twórczości.
Bruno Schulz był wybitnym twórcą
Dziś trudno wyobrazić sobie historię polskiej literatury XX wieku bez Schulza. "Sklepy cynamonowe" oraz wydany później "Sanatorium pod Klepsydrą" przyniosły mu miejsce wśród najważniejszych polskich prozaików. Jego twórczość szybko zaczęła przekraczać granice kraju, a kolejne pokolenia czytelników odkrywały w niej coś więcej niż opowieść o dzieciństwie i małym mieście.
Schulz potrafił zwyczajną rzeczywistość zamienić świat w pełen symboli i niezwykłych obrazów. Jego życie zakończyło się tragicznie w 1942 roku, gdy został zamordowany przez niemieckiego oficera podczas okupacji Drohobycza. Miał zaledwie 50 lat. Pozostały po nim książki, rysunki i legenda autora, którego literacką wielkość jako jedna z pierwszych dostrzegła właśnie Zofia Nałkowska.
Jesień będzie należeć do tych książek. 7 premier, o których będzie głośno
Źródło: Radio ZET/Wikipedia