Obserwuj w Google News

Dawid… my Ciebie też, bardzo. Podróż w dobrą stronę, czyli Podsiadło na PGE Narodowym [RELACJA]

2 min. czytania
28.08.2023 15:59

Koncertem na PGE Narodowym Dawid Podsiadło dotarł do poziomu, którego nie powstydziłyby się zagraniczne gwiazdy muzyki. Niesamowity rozmach, ogromna scena 360 stopni, masa przebojów w odświeżonych aranżacjach, wyjątkowi goście specjalni i niepodrabialna charyzma głównego aktora tego spektaklu. 80 tysięcy osób było świadkami historii!

Dawid Podsiadło PGE Narodowy Warszawa koncert
fot. mat. prasowe / Michał Murawski

Najpiękniejsze uczucie, które możesz poczuć podczas koncertu? Zaskoczenie! Wydaje się, że w dzisiejszych czasach, kiedy nasz kraj odwiedza wiele gwiazd światowego formatu, coraz trudniej zobaczyć coś na koncercie, co wprawi cię w osłupienie. Okazuje się, że nie musimy jednak daleko szukać, aby przeżyć szok. Wystarczy po prostu zobaczyć występ Dawida Podsiadły.

Koncert Dawida Podsiadły na PGE Narodowym w Warszawie [RELACJA]

Nie od dziś wiadomo, że koncerty Dawida Podsiadły to sprawdzony sposób na dobrą zabawę. To, co jednak wokalista i jego ekipa przygotowali 26 sierpnia na PGE Narodowym przeszło chyba oczekiwania wszystkich. Takiego show mogą pozazdrościć Dawidowi pierwszoligowe nazwiska ze świata muzyki.

Pojawić się na tak ogromnej, pełnej przepychu scenie to jedno, ale udźwignąć ją, nie pozwolić się jej przyćmić i dać jeden z najlepszych koncertów w swojej dotychczasowej karierze to już inna bajka. Dawid Podsiadło poradził sobie z tym wyzwaniem naprawdę świetnie, a wymagało to niemałej odwagi.

Wokalista i jego zespół nie przestraszyli się sceny 360 stopni. Co więcej, idealnie wykorzystali jej atut, czyli obecność publiczności z każdej strony. Swoją autentycznością, humorem i naturalną charyzmą Dawid momentalnie skracał dystans, a to bardzo ważne, zwłaszcza w przypadku tak dużego obiektu jak PGE Narodowy. Nikt nie mógł poczuć się pokrzywdzony, nikt nie był tutaj „nieznajomym”. Piosenkarz ciągle był w ruchu, przemieszczał się w lewo i w prawo, pamiętał o każdym widzu. Ile zrobił w tym czasie kroków? W jeden wieczór wyrobił chyba miesięczną normę.

Ogromne emocje udzieliły się nie tylko tłumowi, ale i samemu Dawidowi, który skorzystał z okazji i podsumował tego dnia 10 lat swojej kariery. Nie zabrakło wzruszających słów, nagrań z dzieciństwa i różnych tras koncertowych oraz zestawu najlepszych przebojów, które artysta specjalnie odświeżył na tę okazję. Wszystko to w towarzystwie efektownych wizualizacji, pirotechniki, orkiestry i publiki zdzierającej gardła na każdej kolejnej piosence. Usłyszeć 80 tysięcy ludzi wykrzykujących w tym samym momencie słowa hitów „Nieznajomy”, „W dobrą stronę”, „Małomiasteczkowy” czy „I Ciebie też, bardzo”, który Podsiadło zagrał tylko na fortepianie, to coś naprawdę wyjątkowego. Mało niespodzianek? Proszę bardzo. Na scenę wpadli też sanah, Artur Rojek i Taco Hemingway, z którym Podsiadło wykonał zupełnie nowy utwór. Artysta znalazł nawet czas, aby zachęcić swoich fanów do udziału w październikowych wyborach.

Dawid Podsiadło koncert PGE Narodowy Warszawa
fot. mat. prasowe / Michał Murawski

Duma. Tak można podsumować ostatnią sobotę na PGE Narodowym. Pięknie jest obserwować polskiego artystę, który funkcjonuje na rynku zaledwie 10 lat i już daje show lepsze od niektórych światowych gwiazd. W końcu sam Podsiadło nazwał ten wieczór koncertem życia. Czy tego samego zdania są dziesiątki tysięcy ludzi zgromadzeni na trybunach? Z pewnością. A już w przyszłym roku dołączą do nich kolejni widzowie podczas koncertów w Gdańsku, Poznaniu i Chorzowie. Dawid, idziesz w dobrą stronę!

Dawid Podsiadło koncert PGE Narodowy Warszawa
fot. mat. prasowe / Mateusz Kostrzewa