Zamknij

Dziennikarz TVN przerwał relację z Kijowa. Nad jego głową przeleciały rakiety. „O ku*wa!” [WIDEO]

Klaudia Bochenek
02.03.2022 10:54

TVN oraz inne stacje telewizyjne wysłały do Ukrainy swoich korespondentów. W Kijowie jest Wojciech Bojanowski, który relacjonuje to, co dzieje się na miejscu. We wtorkowym łączeniu na żywo nad jego głową przeleciały dwie rakiety, które, jak się potem okazało, uderzyły w siedzibę ukraińskiej telewizji. Zginęło pięć osób.

TVN Kijów
fot. Screen Instagram faktytvn

Dziennikarz TVN prowadził relację na żywo, kiedy nad jego głową przeleciały dwie rakiety. Nie krył szoku i strachu, pokazał na niebo – na nagraniu dokładnie widać pociski, które pozbawiły życia niewinnych cywilów. Cały czas trwa wojna Rosji z Ukrainą.

Zobacz także: Wojna w Ukrainie - najnowsze informacje [RELACJA NA ŻYWO]

Nad głową dziennikarza TVN przeleciały rakiety. Jest nagranie prosto z Kijowa

Od momentu wybuchu wojny w Ukrainie, czyli od 24 lutego, Wojciech Bojanowski wraz z operatorem i producentem przebywają w Kijowie. Swoich reporterów wysłała także TVP – Małgorzata Opczowska poważnie boi się o życie męża. Ekipa telewizji TVN zarejestrowała przerażający materiał.

- Wszyscy są przygotowani na tę opcję, że Kijów może zostać oblężony przez rosyjskie wojska, ale na ten moment nie mamy żadnych informacji, które by potwierdzały, że rosyjskie wojska, w tym te wojska pancerne, o których państwu mówimy, miałyby się pojawić na południu Kijowa i zamknąć tę pętlę, która… - mówił Wojciech Bojanowski.

Nagle zamilkł i spojrzał w niebo. Nad głowami ekipy TVN w tym momencie przeleciały rosyjskie rakiety, które kierowały się wprost w kijowską wieżę telewizyjną.

- O ku*wa! Zobacz, zobacz... - mówił korespondent i kamera skierowała się w górę, pokazując pociski.

Potem ekipa TVN udała się na miejsce wybuchu i pokazała ogrom zniszczeń po uderzeniu rakiet. Atak wywołał zakłócenia w nadawaniu ukraińskiej telewizji oraz całkowicie zdewastował budynek. Niestety, zginęło też pięć osób, a kolejne pięć zostało rannych.

- Kiedy nagrywaliśmy dziś w Kijowie jeden z posterunków Gwardii Narodowej, nad głowami przeleciały nam dwie rakiety typu Cruise, które trafiły w gmach ukraińskiej telewizji na Babim Jarze. Zginęło pięciu cywilów, pięć kolejnych osób zostało rannych. Na dziś kończymy już zdjęcia i jesteśmy w bezpiecznym miejscu. Bardzo dziękuję operatorowi @kml_struzik i producentowi @marcin_piankowski za ich ciężką pracę i pełne zaangażowanie, bez którego nie mielibyście Państwo szans na zobaczenie naszych relacji. Dziękujemy za wszystkie słowa wsparcia, które do nas płyną – napisał potem na Instagramie Wojciech Bojanowski.

loader
Gwiazdy, które pomagają Ukrainie
10 Zobacz galerię
fot. screen: Instagram / martamanowska / filip_chajzer/ margaret_official