Zbigniew Hołdys wspomina wyjątkowy koncert. "Przypominało to wszystko pokojowy taniec wojenny"
Zbigniew Hołdys nie krył wzruszenia, gdy zobaczył wyjątkowe wydanie koncertu Perfectu sprzed ponad czterech dekad. „Rock Jamboree '81” po raz pierwszy ukazało się na winylu, a wraz z nim wróciły wspomnienia jednego z najważniejszych momentów w historii zespołu. „To jest właśnie coś, za czym tęsknię okrutnie” - przyznał muzyk.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie uczucia wywołało u Hołdysa wydanie koncertu na winylu.
- Dlaczego koncert Perfectu w Sali Kongresowej jest ważny historycznie.
- Co wyróżnia nowe wydanie „Rock Jamboree '81” zespołu Perfect.
- Jakie wspomnienia mają członkowie Perfectu z koncertu w 1981 roku.
Za czym tęskni Zbigniew Hołdys?
„To jest właśnie coś, za czym tęsknię okrutnie - duża płyta winylowa, z okładkami i ze wszystkim” – wyznał Zbigniew Hołdys, prezentując wyjątkowe wydawnictwo związane z historią zespołu Perfect. Legendarne nagranie z koncertu „Rock Jamboree '81” po raz pierwszy ukazało się na winylu, a powrót do występu sprzed ponad czterech dekad wywołał u muzyka falę wspomnień. To jednak nie tylko gratka dla kolekcjonerów, lecz także okazja, by przypomnieć sobie jeden z ważnych momentów w historii polskiego rocka.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o zespoły i ich hity. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Który zespół stoi za tym hitem?
„Legendarny zespół. Legendarny koncert. Legendarne nagranie - po raz pierwszy na winylu. Dwóm czerwonym dyskom towarzyszą zdjęcia z występu w Sali Kongresowej i wspomnienia Zbigniewa Hołdysa, Grzegorza Markowskiego, Ryszarda Sygitowicza oraz Bogdana Olewicza” - czytamy w opisie albumu „Rock Jamboree '81” grupy Perfect. Przez lata zapis pamiętnego występu można było znaleźć jedynie na skromnym wydaniu CD z 2009 roku. Teraz materiał powrócił w znacznie bogatszej odsłonie. Fani otrzymali podwójny album winylowy LP, w standardowej wersji w kolorze czerwonym, a także płytę CD. Nagrania udostępniono również w serwisach streamingowych, w tym na platformach oferujących dźwięk w wysokiej rozdzielczości.
Dlaczego zapis koncertu grupy Perfect jest wyjątkową pamiątką?
Na wydawnictwo trafiło 14 utworów, wśród nich dwukrotnie wykonane „Chcemy być sobą” - piosenka, która dla wielu słuchaczy stała się czymś więcej niż zwykłym przebojem. Materiał zachowano bez cięć i wyciszeń, dzięki czemu można niemal przenieść się do Sali Kongresowej z wieczoru 26 października 1981 roku. Nie zabrakło również pełnych temperamentu zapowiedzi Zbigniewa Hołdysa, który w tamtym okresie stał na czele zespołu.
Dziś nagranie brzmi szczególnie wymownie także ze względu na historyczny moment, w którym odbył się koncert. Jak przypomina wydawca, Agencja Muzyczna Polskiego Radia, niespełna dwa miesiące później gen. Wojciech Jaruzelski wprowadził w Polsce stan wojenny. Perfect był wówczas u szczytu popularności, ale wydarzenia polityczne i późniejsze zmiany w składzie zespołu sprawiły, że jego historia potoczyła się inaczej, niż mogliby oczekiwać zachwyceni publicznością muzycy.
Jak koncert w Sali Kongresowej wspominają członkowie grupy Perfect?
Koncert w Sali Kongresowej był zarazem symbolicznym ukoronowaniem pierwszego składu Perfectu. Tworzyli go wokalista Grzegorz Markowski, gitarzyści Zbigniew Hołdys i Ryszard Sygitowicz, basista Zdzisław Zawadzki oraz perkusista Piotr Szkudelski. Wspomnienie tego wieczoru do dziś budzi emocje wśród artystów, którzy byli częścią tamtej historii.
„Widziałem radosne twarze. Szczęśliwe oczy. Zaistnieliśmy na następne 40 lat” - wspomina Grzegorz Markowski. Wokalista, który przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiego rocka, w 2021 roku przeszedł na muzyczną emeryturę.
Szczególnie osobisty wpis opublikował Zbigniew Hołdys. Gitarzysta i kompozytor, oglądając nowe wydanie, wrócił pamięcią do energii, która towarzyszyła zespołowi na scenie, oraz do zachowania kolegów podczas występu. Jego relacja pokazuje, że nie był to dla muzyków zwyczajny koncert.
„Koncert miał znakomitą energię, Rysiek i Zdzisiek grali wspaniale, Piotrek dawał znakomity puls i energię, grał niezwykle pomysłowo. Grzesiek śpiewał znakomicie, w pewnej chwili zdarł z siebie koszulę i występował w połowie nagi, co było chyba pierwszym takim wypadkiem w historii tej sali. Przypominało to wszystko pokojowy taniec wojenny” - opowiadał pierwszy lider Perfectu, który występował w zespole do 1992 roku.
Wspomnieniami podzielił się również Ryszard Sygitowicz, obecnie występujący w grupie Perfect Gold. Z jego perspektywy tamten wieczór był wyjątkowy nie tylko ze względu na reakcje publiczności, lecz także na relacje łączące muzyków. „Występ w Kongresowej miał miejsce w momencie, gdy byliśmy ze sobą bardzo zżyci, a do tego zakochani w tym, co robimy. Byłem spełniony” – przyznał gitarzysta.
Jak przez lata wyglądała kariera Zbigniewa Hołdysa?
Droga Zbigniewa Hołdysa na polską scenę muzyczną rozpoczęła się, gdy był jeszcze nastolatkiem. Pierwsze doświadczenia zdobywał w zespołach Kwiaty Warszawy i RH-, a później dołączył do grupy towarzyszącej Maryli Rodowicz. Z czasem rozwijał własny projekt Dzikie Dziecko, współpracował także z Anną Jantar oraz zespołami Andrzej i Eliza i Dwa plus Jeden.
Najważniejszym rozdziałem jego kariery okazał się jednak Perfect. Hołdys był pierwszym liderem grupy w latach 1977–1991 i głównym kompozytorem wielu jej największych przebojów. To właśnie z jego twórczością wiążą się takie utwory jak „Autobiografia”, „Chcemy być sobą”, „Nie płacz, Ewka” oraz „Ale wkoło jest wesoło”.
W 2000 roku artysta wydał swój jedyny jak dotąd solowy album - „Hołdys.com”. Przy jego nagrywaniu współpracował między innymi z Arturem Gadowskim, wokalistą zespołu Ira, Jackiem Chrzanowskim, basistą grup Hey i Dezerter, oraz basistą Wojciechem Pilichowskim. W sesji uczestniczyli również perkusiści Grzegorz Grzyb i Wojciech Morawski, którzy już nie żyją.
W grudniu 2010 roku Hołdys zapowiedział powrót na scenę, ale z powodów zdrowotnych ograniczył występy do kilku koncertów z nowym składem Hołdys Kosmos. W tym okresie zaprezentował także pierwszy od ośmiu lat premierowy utwór - „Kuba”. Nagranie powstało z udziałem muzyków T.Love na potrzeby koncertu powrotnego, a jego tytuł nawiązuje do szkolnego przyjaciela artysty, Kuby Wajnberga. Mężczyzna został zmuszony do wyjazdu z Polski w następstwie kampanii antysemickiej po wydarzeniach Marca 1968 roku.
Nowe wydanie „Rock Jamboree '81” pozwala wrócić do czasów, gdy Perfect rozpalał emocje publiczności, a jego muzyka stawała się głosem całego pokolenia. Dla słuchaczy to szansa na ponowne przeżycie historycznego koncertu, a dla samych muzyków – na spotkanie z przeszłością, która mimo upływu lat wciąż pozostaje żywa.
7 najlepszych polskich hitów do tańca. To leci na każdej imprezie w Polsce!
Źródło: Radio ZET/Muzyka Interia