Zobaczył we śnie swoją zmarłą matkę. Tak 28-latek napisał jedno z arcydzieł 1970 roku

2 min. czytania
25.10.2026 15:03
Obserwuj nas na Google

Tęsknota za zmarłą matką zainspirowała utwór, który na zawsze przeszedł do historii muzyki. Paul McCartney miał zaledwie 28 lat, gdy pracował nad "Let It Be". Właśnie wtedy w jednym ze snów ujrzał matkę, która przyniosła mu słowa otuchy. Poznaj historię powstania jednej z najpiękniejszych kompozycji The Beatles, która do dziś porusza miliony słuchaczy.

Paul McCartney
fot. BJORN LARSSON ASK / TT newsagency / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kim była Mary McCartney i jak wpłynęła na twórczość syna?
  • Co Paul McCartney zobaczył we śnie i jak narodziła się piosenka "Let It Be"?
  • Jakie znaczenie mają słowa "Let It Be" i dlaczego do dziś inspirują kolejne pokolenia?
Redakcja poleca

Sen o matce, który zmienił historię muzyki

Paul McCartney wielokrotnie opowiadał o niezwykłym śnie, który stał się początkiem jednej z jego najsłynniejszych kompozycji. W trudnym okresie, gdy relacje między członkami The Beatles stawały się coraz bardziej napięte, muzykowi przyśniła się jego matka, Mary McCartney. Tęsknił za nią od wielu lat - kobieta zmarła na raka w 1956 roku, gdy Paul miał zaledwie 14 lat.

Jak dobrze znasz te rockowe arcydzieła? Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Rockowe arcydzieła lat 80. - Queen, Beatlesi, Led Zeppelin i inni. Znasz je wszystkie? [Quiz]

1/12 Który zespół nagrał przebój „The Final Countdown”?

We śnie matka miała uspokajać syna i przekonywać go, że wszystko będzie dobrze. Jej przesłanie sprowadzało się do prostych słów: "Let it be", czyli "Niech tak będzie". McCartney obudził się z poczuciem spokoju, a zapamiętane zdanie stało się fundamentem nowej piosenki.

Redakcja poleca

"Let It Be" - arcydzieło na koniec pewnej epoki

Nie był to jedynie osobisty hołd dla ukochanej matki. W prostym przesłaniu artysta odnalazł uniwersalną myśl o akceptacji, nadziei i odnajdywaniu wewnętrznego spokoju nawet wtedy, gdy życie staje się trudne. Utwór powstawał w czasie, gdy The Beatles przechodzili poważny kryzys. Napięcia twórcze i osobiste sprawiały, że przyszłość zespołu stawała pod znakiem zapytania. W tym kontekście spokojna, niemal modlitewna piosenka nabrała dodatkowego znaczenia.

"Let It Be" wyróżnia się oszczędną formą, charakterystycznym fortepianowym motywem i refrenem, który łatwo zapada w pamięć. Zamiast skomplikowanych metafor McCartney postawił na prostotę i emocjonalną szczerość. Singiel ukazał się w marcu 1970 roku, a album o tym samym tytule trafił do słuchaczy w maju.

Utwór stał się jednym z symboli końca działalności The Beatles jako zespołu. Choć muzycy stworzyli wiele przełomowych nagrań, właśnie ta kompozycja dla wielu słuchaczy pozostaje szczególnie poruszającym pożegnaniem z ich wspólną historią.

Redakcja poleca

Piosenka, która wciąż daje nadzieję

Wciąż niegasnąca siła "Let It Be" tkwi w połączeniu osobistego doświadczenia z prostym przesłaniem zrozumiałym dla każdego. Historia piosenki to dowód na to, że wielkie dzieła nie zawsze rodzą się w studiu nagraniowym. Czasem ich źródłem jest wspomnienie, żałoba i potrzeba usłyszenia, że mimo trudności wszystko może się ułożyć.

Ponad pół wieku po premierze "Let It Be" pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów The Beatles. Amerykański magazyn popkulturowy "Rolling Stone" umieścił balladę na 20. miejscu listy 500 utworów wszech czasów.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET / Wikipedia

Czterech mężczyzn w skórzanych kurtkach siedzi na schodach, w tle brickowa ściana. Muzyczny klimat lat 70.
10 Zobacz galerię
fot. East News