Ćwierć wieku temu Polacy oglądali to na potęgę. Film kosztował ponad 20 mln złotych
2 marca 2001 roku na ekranach kin debiutował film "Przedwiośnie". Produkcja Filipa Bajona była drugą w historii rodzimej kinematografii ekranizacją słynnej powieści Stefana Żeromskiego. Film z doborową obsadą i ogromnym, jak na tamte czasy, budżetem, okazał się wielkim artystycznym i frekwencyjnym hitem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Którzy artyści zdecydowali się zekranizować słynne dzieło Żeromskiego.
- O czym opowiada "Przedwiośnie".
- Kto wystąpił w adaptacji z 2001 roku.
Ekranizacje literackiego arcydzieła
"Przedwiośnie" trafiło do rąk czytelników w 1924 roku. To jedna z najsłynniejszych i najbardziej cenionych powieści Stefana Żeromskiego, pisarza i publicysty nazywanego "sumieniem polskiej literatury". Zaledwie 4 lata później, utwór opowiadający o powojennej Polsce, na ekrany przeniósł Henryk Szaro (ta wersja niestety nie zachowała się do czasów współczesnych), a na początku XXI wieku własną wersję zrealizował Filip Bajon.
„Zrobiłem film o dojrzewaniu młodego człowieka w kilku całkiem odmiennych rzeczywistościach. Pokazałem okres przełomu, o którym nikt w naszym kinie jeszcze nie opowiadał, obejmujący lata od 1914 do 1921. Okres obejmujący zarówno rewolucję, jak i początki państwa polskiego, wojnę polsko-bolszewicką. Mam nadzieję, że po wyjściu z kina widz zada sobie pytania: jacy jesteśmy? Kim jesteśmy? Co uczyniliśmy ze z takim trudem zdobytą wolnością? Co to jest polskość?” – mówił reżyser.
Jak dobrze znasz polskie filmy? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?
Film Bajona okazał się przebojem
Wejście „Przedwiośnia” na ekrany kin w lutym 2001 r. poprzedziła szeroko zakrojona kampania reklamowa. Film przyjęto z ogromnym zainteresowaniem (na dużym ekranie obejrzało go wówczas ponad 1,7 mln widzów), wśród krytyków przeważały głosy uznania dla reżyserskich pomysłów, gry aktorskiej i staranności realizacji – relacjonuje filmpolski.pl. Zaangażowano ponad 10 tys. statystów, wynajęto kilka tysięcy koni. Budżet całego przedsięwzięcia wyniósł 5 mln dolarów (ponad 20 milionów złotych). Za te pieniądze powstała 2,5-godzinna wersja kinowa i 6-odcinkowy serial dla TVP. Pieczę na projektem sprawował premier RP – Jerzy Buzek, który ostatniego dnia zdjęć (22 listopada 2000 roku) pojawił się w Łazienkach Królewskich, gdzie pełnił funkcje… klapsera.
Obraz, nagrodzony m.in. na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (muzyka, scenografia, kostiumy), podobnie jak literacki pierwowzór, opowiada o życiu Cezarego Baryki – młodego chłopaka, który wychował się w Baku w Imperium Rosyjskim, jako syn Polaka – inżyniera, pracującego przy tamtejszych szybach naftowych. W 1918 roku, tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Cezary wybiera się do ojczyzny swoich przodków, którą zna tylko z opowiadań bliskich. Po przyjeździe do Warszawy młody mężczyzna rozpoczyna studia na uniwersytecie, a kiedy wybucha wojna polsko-bolszewicka, zaciąga się do armii...
W filmie wystąpiła plejada polskich gwiazd, na czele z Mateuszem Damięckim, Krystyną Jandą, Januszem Gajosem, Danielem Olbrychskim, Karoliną Gruszką, Maciejem Stuhrem, Marcinem Dorocińskim i Borysem Szycem. Za scenariusz produkcji odpowiada Filip Bajon („Aria dla atlety”, „Magnat”), zdjęcia zrealizował Bartosz Prokopowicz („Komornik”).
Źródło: Radio ZET/Film Polski/Interia Film