Ikona muzyki lat 70. kończy dziś 83 lata. Mało kto wie, że to nie jest jej prawdziwe imię
Zaczynała od marzeń o malarstwie, a została jedną z najważniejszych artystek w historii muzyki. Jej piosenki stały się głosem całego pokolenia, a życie nie szczędziło jej trudnych doświadczeń. Joni Mitchell wielokrotnie udowadniała, że potrafi podnosić się nawet po najcięższych ciosach. Dzisiaj artystka świętuje 83. urodziny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie jest prawdziwe nazwisko Joni Mitchell.
- Kiedy Joni Mitchell odkryła miłość do muzyki.
- Kto wykonywał piosenki napisane przez Joni Mitchell.
- Jakie wyróżnienia otrzymała Joni Mitchell.
Jak naprawdę nazywa się legenda amerykańskiej muzyki?
Zachwycała niezwykłą wrażliwością, nie bała się eksperymentować i potrafiła zamienić najbardziej osobiste doświadczenia w piosenki, które poruszały miliony ludzi. Joni Mitchell przeszła długą drogę od dziecięcych marzeń o malarstwie do statusu jednej z najważniejszych autorek piosenek w historii muzyki. Pokonała polio, przeżyła trudne chwile i po poważnym problemie zdrowotnym wróciła na scenę, udowadniając, że pasja nie zna wieku. Dzisiaj artystka kończy 83 lata.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o aktorki, piosenkarki i sportsmenki. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Aktorka, piosenkarka czy sportsmenka? Polegniesz na 3. pytaniu
Joni Mitchell urodziła się 7 listopada 1943 roku w kanadyjskim Fort Macleod jako Roberta Joan Anderson. Dorastała w Saskatoon, a jej dzieciństwo wcale nie zapowiadało, że kiedyś stanie się jedną z najbardziej wpływowych postaci światowej muzyki. Od najmłodszych lat interesowała się sztuką. Rysowała, malowała, próbowała swoich sił przy pianinie, a muzyka początkowo była tylko jednym z wielu sposobów wyrażania siebie.
Kiedy Joni Mitchell odkryła swoją miłość do muzyki?
Wszystko zmieniło się, gdy przyszła wokalistka miała dziewięć lat. Zachorowała na polio i trafiła do szpitala. Choroba na pewien czas odebrała jej możliwość normalnego poruszania się. Właśnie wtedy odkryła jednak, jak wielką radość może dawać śpiewanie. Występowała przed innymi małymi pacjentami, umilając im czas spędzony w szpitalu. Muzyka stała się dla niej czymś więcej niż rozrywką – sposobem na przetrwanie trudnego okresu.
Po powrocie do zdrowia nie porzuciła artystycznych zainteresowań. Uczyła się gry na ukulele, a później samodzielnie opanowała gitarę. Co ciekawe, nie chciała ograniczać się do tradycyjnego sposobu gry. Z czasem zaczęła eksperymentować z nietypowymi strojami instrumentu i akordami, tworząc własny, natychmiast rozpoznawalny styl. To właśnie ta muzyczna niezależność stała się jednym z jej największych znaków rozpoznawczych.
Początkowo Mitchell planowała jednak rozwijać się jako malarka. Studiowała w Alberta College of Art w Calgary, ale coraz częściej występowała w lokalnych klubach i kawiarniach. W końcu stanęła przed wyborem: sztuki wizualne czy muzyka? Zdecydowała się na drugą drogę. Była to jedna z tych decyzji, które zmieniły historię popkultury.
Kto wykonywał piosenki napisane przez Joni Mitchell?
W połowie lat 60. Joni Mitchell przeniosła się do Toronto, gdzie zaczęła budować swoją pozycję na lokalnej scenie folkowej. Nie od razu zdobyła jednak popularność jako wykonawczyni. Najpierw zwróciła na siebie uwagę jako autorka piosenek. Jej kompozycje wykonywali inni artyści, a szczególne znaczenie miała Judy Collins, która spopularyzowała „Both Sides, Now”. Utwór stał się jednym z pierwszych wielkich sukcesów kompozytorskich Mitchell.
W 1968 roku ukazał się jej debiutancki album „Song to a Seagull”, wyprodukowany przez Davida Crosby'ego. Niedługo później artystka przeniosła się do Los Angeles i zamieszkała w Laurel Canyon - miejscu, które w tamtym okresie stało się jednym z najważniejszych muzycznych adresów Ameryki. Wokół niej skupiali się twórcy, którzy na zawsze zmienili oblicze rocka i folku. Mitchell nie zamierzała jednak podążać za modą. Jej twórczość była coraz bardziej osobista, a teksty przypominały intymne zapiski z życia. Miłość, rozstania, wolność, samotność i poszukiwanie własnej tożsamości - o tym śpiewała z bezpośredniością, która wyróżniała ją na tle innych artystów.
W 1971 roku wydała album „Blue”, dziś uznawany za jedno z najważniejszych wydawnictw w historii muzyki popularnej. To niezwykle szczera, emocjonalna płyta, na której Mitchell odsłoniła przed słuchaczami bardzo osobistą stronę swojego życia. Nie próbowała ukrywać wrażliwości ani trudnych doświadczeń. Przeciwnie - uczyniła z nich największą siłę swojej twórczości. Utwory takie jak „A Case of You”, „River” czy „California” do dziś należą do najbardziej cenionych w jej repertuarze.
Napisała jeden z hymnów Woodstock. Jest w tym pewien paradoks
Wśród najważniejszych piosenek Joni Mitchell znajduje się również „Woodstock”, utwór nierozerwalnie kojarzony z legendarnym festiwalem z 1969 roku. Jest w tej historii jednak pewien zaskakujący szczegół: sama artystka wcale w nim nie uczestniczyła.
Mitchell otrzymała zaproszenie na wydarzenie, ale ostatecznie nie dotarła na miejsce. Miała zaplanowany występ w programie telewizyjnym „The Dick Cavett Show” i obawiała się, że problemy z powrotem z festiwalu mogą jej to uniemożliwić. Jej znajomi z muzycznego środowiska, między innymi David Crosby, Stephen Stills i Graham Nash, zmienili plany i polecieli na Woodstock helikopterem. Ona została w Nowym Jorku.
O festiwalu dowiadywała się z telewizji i relacji przyjaciół. Zamiast jednak pogodzić się z rozczarowaniem, zamieniła je w muzykę. W hotelowym pokoju zaczęła pisać „Woodstock”, próbując uchwycić atmosferę wydarzenia, którego nie mogła zobaczyć na własne oczy. Piosenka stała się jednym z najważniejszych muzycznych symboli epoki i została nagrana również przez Crosby, Stills, Nash & Young.
To jedna z najbardziej niezwykłych historii związanych z jej twórczością. Artystka napisała hymn jednego z najsłynniejszych festiwali w historii, choć sama nie zobaczyła go na żywo. Być może właśnie dystans pozwolił jej spojrzeć na całe wydarzenie z innej perspektywy.
Jak z biegiem czasu zmieniała się twórczość Joni Mitchell?
Choć wielu słuchaczy kojarzy ją przede wszystkim z folkiem i gitarą akustyczną, Mitchell nigdy nie zamierzała zamykać się w jednym gatunku. W kolejnych latach coraz śmielej sięgała po jazz, rock i bardziej rozbudowane aranżacje. Współpracowała między innymi z Charlesem Mingusem i Jaco Pastoriusem, a jej albumy z lat 70. pokazywały, że nie interesuje jej odtwarzanie sprawdzonych schematów.
Nie wszyscy odbiorcy od razu nadążali za tymi zmianami, ale Mitchell konsekwentnie podążała własną drogą. Była nie tylko wokalistką i autorką tekstów, lecz także instrumentalistką, kompozytorką i malarką. Nigdy nie pozwoliła, by oczekiwania publiczności decydowały o kierunku jej artystycznych poszukiwań. Jej znaczenie dla kolejnych pokoleń muzyków trudno przecenić. Wśród artystów, którzy wskazywali ją jako inspirację, znaleźli się między innymi Prince, Kate Bush i Taylor Swift. Szczególnie „Blue” stało się punktem odniesienia dla twórców chcących opowiadać o własnych emocjach bez upiększeń i zbędnych filtrów.
Jaka choroba wywróciła życie Joni Mitchell do góry nogami?
W 2015 roku życie Joni Mitchell ponownie wywróciło się do góry nogami. Artystka przeszła tętniaka mózgu, który poważnie wpłynął na jej sprawność. Przez długi czas musiała odzyskiwać podstawowe umiejętności. Ponownie uczyła się chodzić, śpiewać i grać na gitarze. Dla kogoś, kto przez całe życie wyrażał siebie przede wszystkim poprzez muzykę, była to szczególnie trudna droga.
Przez kolejne lata rzadko pojawiała się publicznie, a jej powrót na dużą scenę wydawał się niepewny. W 2022 roku wydarzyło się jednak coś, co wielu fanów uznało za jeden z najbardziej wzruszających momentów w historii współczesnej muzyki.
Podczas Newport Folk Festival Joni Mitchell niespodziewanie pojawiła się na scenie u boku Brandi Carlile i innych zaprzyjaźnionych artystów. Był to jej pierwszy pełny koncert od około dwóch dekad. Publiczność usłyszała między innymi „Big Yellow Taxi”, „Both Sides, Now” i „A Case of You”. Mitchell ponownie chwyciła również za gitarę, prezentując instrumentalną partię utworu „Just Like This Train”.
Nie był to jedynie sentymentalny powrót do dawnych przebojów. Artystka udowodniła, że mimo ogromnych przeciwności nie zamierza rezygnować z tego, co przez całe życie było jej największą pasją. W 2024 roku wystąpiła także podczas ceremonii rozdania nagród Grammy, wykonując „Both Sides, Now”. Był to jej pierwszy występ na tej gali, a publiczność nagrodziła ją owacją na stojąco.
Jakimi wyróżnieniami nagrodzono Joni Mitchell?
Dorobek Joni Mitchell został doceniony licznymi wyróżnieniami. Artystka zdobyła wiele nagród Grammy, została wprowadzona do Rock and Roll Hall of Fame, otrzymała także prestiżową Nagrodę Gershwina przyznawaną przez Bibliotekę Kongresu za wybitny wkład w amerykańską muzykę. Jej twórczość od dawna wykracza poza granice folku, a kolejne pokolenia odkrywają w niej coś dla siebie.
Dzisiaj Joni Mitchell kończy 83 lata. Jej historia pokazuje, że wielka kariera nie zawsze zaczyna się od oczywistego talentu do jednej dziedziny, a najważniejsze artystyczne decyzje często wymagają odwagi, by pójść pod prąd. Od dziewczynki śpiewającej dla innych dzieci w szpitalu, przez młodą artystkę, która nie dotarła na Woodstock, aż po legendę powracającą na scenę po ciężkiej chorobie - Mitchell przez całe życie pisała własny scenariusz. I być może właśnie dlatego jej piosenki wciąż brzmią tak prawdziwie.
10 najlepszych zespołów rockowych w historii. Tak wybrała redakcja "Rolling Stone"
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia