Napisał jedną z najlepszych polskich książek i zgarnął nagrodę Nike. Gdyby żył, kończyłby dziś dopiero 54 lata
Miał zaledwie 52 lata, gdy odszedł, a jego książki już zdążyły na stałe zapisać się w historii polskiej literatury. Marcin Wicha był pisarzem, grafikiem i uważnym obserwatorem codzienności. Za „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” otrzymał Nagrodę Nike. Gdyby żył, dziś świętowałby 54. urodziny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były pierwsze kroki Marcina Wichy w projektowaniu?
- Która książka Wichy zdobyła Nagrodę Nike?
- Jaki styl pisania wyróżniał Marcina Wichę?
- W jaki sposób Wicha łączył tematy osobiste z szerszymi obserwacjami?
Czym początkowo zajmował się Marcin Wicha?
Nie pisał grubych powieści, nie potrzebował wielkich słów i patetycznych historii. Potrafił za to spojrzeć na zwyczajne przedmioty i dostrzec w nich coś znacznie większego. Marcin Wicha był grafikiem, rysownikiem, felietonistą i pisarzem, który z pozornie drobnych obserwacji budował opowieści o rodzinie, pamięci, Polsce i przemijaniu. Gdyby żył, dzisiaj skończyłby 54 lata.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskich pisarzy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem..
Quiz: Polscy pisarze, których pokochali rodacy. Przypisz nazwisko do dzieła [Quiz]
Wicha urodził się w 1972 roku w Warszawie. Z wykształcenia i zawodu długo związany był przede wszystkim z projektowaniem. Tworzył okładki książek, plakaty i znaki graficzne, a wraz z Jerzym Fryczem prowadził firmę projektową Frycz i Wicha. Publikował również rysunkowe komentarze, między innymi w „Tygodniku Powszechnym”. Literatura przyszła nieco później. Jego pierwszą książką była wydana w 2011 roku „Klara. Proszę tego nie czytać”, skierowana do młodszych czytelników. Później Wicha zaczął coraz mocniej zaznaczać swoją obecność również w literaturze dla dorosłych.
Jak zaczęła się ścieżka Wichy w świecie literatury dla dorosłych?
W 2015 roku ukazała się jego pierwsza książka eseistyczna - „Jak przestałem kochać design”. Wicha połączył w niej osobiste wspomnienia z opowieścią o wzornictwie i przemianach estetycznych w Polsce. Punktem wyjścia było między innymi jego dorastanie w domu architekta, który próbował mierzyć się z peerelowską rzeczywistością i wszechobecną brzydotą. Już wtedy było widać to, co później stało się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jego pisania: zainteresowanie rzeczami pozornie błahymi. Wicha potrafił przyjrzeć się przedmiotom, przestrzeniom i drobnym sytuacjom, a następnie wyciągnąć z nich znacznie szerszą opowieść o ludziach i świecie.
Która książka przyniosła pisarzowi nagrodę Nike?
Największy rozgłos przyniosły mu jednak „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”, wydane w 2017 roku. Pomysł wydawał się prosty: dorosły syn porządkuje rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Z czasem zwykłe przedmioty stają się jednak początkiem opowieści o rodzinie, dzieciństwie, pamięci i historii. Wicha nie stworzył klasycznej biografii swojej matki. Zamiast tego pozwolił przemówić rzeczom, które po niej zostały. Książka stała się dzięki temu osobistą opowieścią o stracie, ale również historią pewnego pokolenia i Polski ostatnich dekad. W tle pojawiają się między innymi wspomnienia z PRL-u oraz temat żydowskiego pochodzenia matki autora.
To właśnie „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” przyniosły Wichowi najważniejsze literackie wyróżnienia. W 2018 roku otrzymał za tę książkę Nagrodę Literacką Nike, a także Nike Czytelników i Paszport Polityki. Wcześniej książka została również uhonorowana Nagrodą Literacką im. Witolda Gombrowicza.
Czym charakteryzuje się twórczość Marcina Wichy?
Siłą Wichy był charakterystyczny, oszczędny styl. Pisał krótko, celnie i z ironią, często pozwalając, by poważne tematy wybrzmiały właśnie dzięki prostocie. W jego książkach osobiste wspomnienia mieszały się z obserwacjami społecznymi, historią, designem i poczuciem humoru. Jury Nike zwracało uwagę na szczególną formę „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” - książka łączyła elementy eseju, biografii i literatury osobistej, a rzeczy codziennego użytku stawały się punktem wyjścia do znacznie większych historii.
Po jakie gatunki sięgał przedwcześnie zmarły pisarz?
Po sukcesie „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Wicha nie ograniczył się do jednego gatunku. W 2021 roku opublikował „Kierunek zwiedzania”, nietypową opowieść o Kazimierzu Malewiczu skonstruowaną jak spacer po fikcyjnej wystawie jego prac. Rok później ukazał się zbiór felietonów „Nic drobniej nie będzie”, a w 2024 roku „Gościnne występy. Kawałki o projektowaniu”. Pisał również dla dzieci. W jego dorobku znalazły się między innymi kolejne części przygód Klary, a także książki związane z Bolkiem i Lolkiem.
Kiedy odszedł Marcin Wicha?
Marcin Wicha zmarł 24 stycznia 2025 roku, mając 52 lata. Pozostawił po sobie nie tylko książki, ale również dorobek graficzny i charakterystyczny sposób patrzenia na rzeczy, które zwykle mijamy obojętnie. Jego ostatnia książka, „Kamionek”, ukazała się już po jego śmierci, w kwietniu 2025 roku. To opowieść o warszawskim osiedlu, które Wicha nazywał „bałaganiarskim archiwum Warszawy”.
Idealne książki na jesień. 10 tytułów na chłodne i deszczowe dni
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia