`

Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Polacy nadal używają jej tekstów

3 min. czytania
17.07.2026 11:24
Obserwuj nas na Google

Joanna Kołaczkowska przez lata bawiła miliony Polaków, a stworzone przez nią postacie i powiedzenia na stałe weszły do codziennego języka. Rok po śmierci artystki jej skecze nadal są chętnie oglądane, a charakterystyczne kwestie wciąż funkcjonują w życiu codziennym ludzi. Przypominamy, kim była, z czego zasłynęła i z jaką chorobą zmagała się legenda polskiej sceny kabaretowej.

Na zdjęciu kobieta z brązowymi włosami w różnych ujęciach, w tym z mikrofonem.
fot. Michal Wozniak/Dzien Dobry TVN/East News/screen YouTube

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Joanna Kołaczkowska na stałe zapisała się w historii polskiego kabaretu.
  • Które powiedzenia i teksty z jej skeczów do dziś powtarzają Polacy.
  • Z jaką chorobą walczyła przed śmiercią.
Redakcja poleca

Joanna Kołaczkowska na stałe zapisała się w historii polskiego kabaretu

17 lipca mija pierwsza rocznica śmierci Joanny Kołaczkowskiej – jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny kabaretowej. Artystka przez ponad trzy dekady współtworzyła historię kabaretu, a jej skecze i improwizacje na stałe wpisały się do kultury. Choć od jej odejścia minął rok, nagrania z udziałem Kołaczkowskiej wciąż cieszą się ogromną popularnością w internecie, a widzowie regularnie wracają do jej występów. W codziennych rozmowach nadal funkcjonują powiedzenia oraz charakterystyczne kwestie wypowiadane przez artystkę.

Rozwiąż quiz filmowy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz. Kultowi prezenterzy czasów PRL. Pamiętasz, kto prowadził „Wielką grę”?

Domena publiczna
1/10 Kto przez wiele lat prowadził teleturniej „Wielka gra”?

Joanna Kołaczkowska urodziła się 22 czerwca 1966 roku w Polkowicach. Karierę rozpoczęła pod koniec lat 80. w kabarecie Drugi Garnitur, a przełomem okazało się dołączenie w 1989 roku do legendarnego Kabaretu Potem. W 2002 roku wraz z Dariuszem Kamysem, Tomaszem Majerem i Łukaszem Pietschem założyła Kabaret Hrabi. Była nie tylko aktorką kabaretową, ale również autorką tekstów, aktorką teatralną i radiową. Ceniono ją za umiejętność improwizacji, błyskotliwe poczucie humoru oraz wyjątkową zdolność budowania postaci, które jednocześnie bawiły i trafnie opisywały ludzkie zachowania.

Redakcja poleca

Polacy do dziś używają jej tekstów w życiu codziennym. Na co chorowała?

Charakterystyczny styl Kołaczkowskiej sprawił, że wiele dialogów i powiedzeń z jej skeczów zaczęło żyć własnym życiem. Wśród najczęściej powtarzanych przez widzów są zwroty „Nie, no bez jaj”, „Ja się nie zgadzam”, „To jest dramat”, czy „Ale o co chodzi?”, wypowiadane w charakterystyczny dla niej sposób. Artystka była ceniona za wyjątkową improwizację, a wiele jej scenicznych powiedzeń weszło do codziennego języka. Wśród nich znalazły się m.in. kultowe „Możliw, możliw” oraz fragmenty „Songu porzuconej”, rozpoznawalne dzięki jej charakterystycznej interpretacji.

Nie wiadomo było, czy ją dać na początek, żeby program od razu poszedł jak torpeda, czy na koniec, żeby było dobre wrażenie. Najlepiej to było ją dawać na początek, w środku i na koniec - mówił Artur Andrus.

Oglądaj

W kwietniu 2025 roku Kabaret Hrabi poinformował, że Joanna Kołaczkowska zmaga się z chorobą nowotworową i z tego powodu zawiesza działalność sceniczną. Dopiero po jej śmierci ujawniono, że był to glejak – złośliwy nowotwór mózgu.

Aśka rzuciła, że od tygodnia bardzo boli ją głowa. Niby nic wielkiego, ale ból był tak dokuczliwy, że zamiast uczestniczyć w próbach, poszła się położyć. To było coś niezwykłego, bo była w naszym zespole największym tytanem pracy - mówił Dariusz Kamys.

Po wykonaniu badań lekarze zdecydowali o natychmiastowej operacji. Po zabiegu artystka zmagała się między innymi z afazją i przeszła intensywne leczenie. Kabaret Hrabi zorganizował koncerty, z których dochód przeznaczono na terapię, a środowisko artystyczne prowadziło liczne akcje wsparcia. Joanna Kołaczkowska zmarła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat. Została pochowana na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Oglądaj

Kobieta w szaliku, z rękami na twarzy, wyraża zamyślenie i emocje. Czarnobiałe zdjęcie.
7 Zobacz galerię
fot. Wojciech Olszanka/East News

Źródło: Radio ZET/Plejada/Wikipedia