Jedna z najbardziej szalonych powieści wszech czasów. Jest 1 powód, dlaczego nie powinna powstać adaptacja

3 min. czytania
05.08.2026 10:41
Obserwuj nas na Google

Powieść „Blady ogień” Vladimira Nabokova z 1962 roku to jedna z najbardziej niezwykłych książek w historii literatury. Hipertekstualna struktura, choć zachwyca czytelnika, nie może zostać w pełni oddana w języku kina. Tym samym adaptacja straciłaby największą zaletę powieści.

Czarnobiałe zdjęcie mężczyzny o zamyślonym wyrazie twarzy.
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak skomplikowana forma "Bladego ognia" wpływa na czytelnika.
  • Dlaczego adaptacja filmowa "Bladego ognia" jest trudna do zrealizowania.
  • Co czyni profesora Kinbote'a niewiarygodnym narratorem.
  • Które elementy powieści Nabokova utrudniają jej ekranizację.
Redakcja poleca

Powieść „Blady ogień” - czy warto?

Powieść „Blady ogień” Vladimira Nabokova z 1962 roku to jedna z najbardziej niezwykłych książek w historii literatury. Po ogromnym sukcesie głośnej i oczywiście skandalizującej „Lolity”, pisarz stworzył utwór całkowicie odmienny. Zamiast zwykłej opowieści przygotował dla czytelników skomplikowaną grę, która przypomina bardziej naukową książkę z przypisami niż tradycyjną powieść.

Mężczyzna trzyma kartkę z rysunkiem motyla, uśmiecha się w czarno-białym zdjęciu.
Fot. East News
Vladimir Nabokov

Vladimir Nabokov (1899–1977) był rosyjsko-amerykańskim pisarzem, uznawanym za jednego z największych mistrzów stylu i formy w XX wieku. Pochodził z zamożnej rodziny z Petersburga, jednak po rewolucji rosyjskiej musiał opuścić ojczyznę.

Mieszkał w Niemczech i Francji, po czym wyemigrował do USA, a pod koniec życia osiadł w Szwajcarii. W swoich książkach uwielbiał ukrywać zagadki, gry słowne i mylić tropy, a „Blady ogień” jest tego najlepszym przykładem.

Quiz: Najpiękniejsze cytaty z książek - czy wiesz skąd pochodzą? [Quiz]

Shutterstock
1/11 "Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie" - skąd pochodzi ten cytat?
Redakcja poleca

Jak jest zbudowana ta książka?

Książka składa się z czterech części:

  1. Na początku czytamy wstęp napisany przez profesora Charlesa Kinbote’a.
  2. Następnie przechodzimy do głównego tekstu – dłuższego wiersza zmarłego poety Johna Shade’a.
  3. Po nim następuje ogromny zbiór komentarzy i wyjaśnień napisanych ponownie przez Kinbote’a.
  4. Całość zamyka indeks pojęć i nazwisk.

Najważniejsza część historii nie kryje się jednak w samym wierszu, ale właśnie w komentarzach na końcu książki. Poeta Shade opisuje w swoim utworze własne życie, ból po stracie córki i rozmyślania nad śmiercią.

Tymczasem jego sąsiad, profesor Kinbote, zabiera ten wiersz po śmierci poety i w przypisach zaczyna opowiadać zupełnie inną historię. Uważa on, że wiersz tak naprawdę opisuje losy uciekającego króla z wymyślonego, dalekiego kraju.

Czytelnik szybko zauważa, że z profesorem Kinbote’em jest coś nie tak. Jego opowieści to owoc silnych urojeń i obsesji, a jego wyjaśnienia mają bardzo mało wspólnego z tym, co poeta naprawdę miał na myśli.

Nabokov zmusza nas w ten sposób do ciągłego sprawdzania faktów. Czytanie wymaga ciągłego skakania między wierszem a przypisami na końcu książki, a narrator opowieści staje się niewiarygodny.

Redakcja poleca

Czy kiedyś powstanie filmowa adaptacja?

Większość znawców uważa, że ta książka jest niemal niemożliwa do przeniesienia do kina w zwykły sposób.

Głównym problemem jest sama forma tekstu. Książka pozwala czytelnikowi czytać dwie opowieści naraz i przeskakiwać między stronami. Zwykły film opowiada historię krok po kroku, w jednej linii czasu. Co więcej, wielką wartością powieści są gry słowne, dowcipy językowe i sam fakt zabawy hipertekstualnej na trzymanej w rękach książce.

Mimo tych trudności adaptacja jest możliwa, jeśli reżyser odejdzie od dosłownego przekładania fabuły. Świetnym wzorem mogłyby być zakręcone, nietypowe filmy Charliego Kaufmana, które opowiadają o samym procesie tworzenia i zacieraniu się granicy między fikcją a rzeczywistością. Sławnym przykładem jest tu jego „Adaptacja”.

Dobrze sprawdziłby się także teatr, gdzie na jednej scenie można łatwo pokazać dwa zupełnie inne światy jednocześnie. Tradycyjny film oparty na tej książce zamieniłby ją w zwykły, mało ciekawy dramat. Adaptacja ma sens tylko wtedy, gdy twórca znajdzie pomysłowy sposób na pokazanie niezwykłej struktury tej powieści.

Okładka książki \
Fot. własna
\"Blady ogień\" - okładka polskiego wydania, Muza (2011)

Pytanie - czy jest sens? „Blady ogień” najlepiej działa nie jako fabuła, lecz jako literacka zabawa, a więc próby przeniesienia jej na ekran oznaczają usunięcie z dzieła jako największej wartości. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak gorąco polecić wam tę powieść. Do dziś robi ona na czytelnikach piorunujące wrażenie.

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia