`

„To wyjście z mojej głosowej strefy komfortu”. Zalia o singlu „nie mam dla ciebie nic”

2 min. czytania
10.02.2025 15:07
Obserwuj nas na Google

Zalia i Piotr Rogucki gościli w Radiu ZET w związku z premierą ich wspólnego singla „nie mam dla ciebie nic”. Piosenkarka zdradziła nam, że nagranie takiego utworu było dla niej niemałym wyzwaniem wokalnym.

Zalia Piotr Rogucki
fot. mat. prasowe

Zalia i Piotr Rogucki w Radiu ZET. Singiel „nie mam dla ciebie nic”

Zalia podbiła serca słuchaczy Radia ZET przebojem „Diament”. Już wkrótce wokalistka zaprezentuje fanom swoją drugą płytę, a ostatnim singlem przed jej premierą jest utwór „nie mam dla ciebie nic”, w którym gościnnie pojawia się Piotr Rogucki.

Jak mówi sama artystka, jej najnowsza piosenka opowiada o sile w odpuszczaniu kogoś, kto ci nie służy, zamykaniu etapu i wybraniu siebie.

- Mimo że pozornie piosenka ma w sobie taki blask, to nie jest o totalnie łatwych i prostych emocjach. Jest tam dużo pazura. Myślę, że to dla mnie głosowo najtrudniejsza piosenka na tym albumie i w ogóle największe wyjście z mojej głosowej strefy komfortu. Jest bardziej ukłonem w stronę stylu śpiewania Piotrka. Wchodzę tam w mocną chrypę. To moje ostatnie dźwięki w skali. Utwór kojarzy mi się z mrozem, przymrozkiem, momentem, kiedy jeszcze wcale nie robi się ciepło.

Oglądaj

Zalia w rozmowie z Mateuszem Ptaszyńskim zdradziła kulisy pracy nad utworem: „Piotrek się trochę zbuntował i inaczej zaśpiewał zwrotkę, niż chciałam. To był taki rockowy bunt”.

- Rzeczywiście, nie znalazłem się w swojej zwrotce w tonacji, którą zaproponowała Zalia, ale przyznam szczerze, że bez jej decyzji nie powstałaby ta zwrotka. Zostałem w studiu przyjacielsko przemusztrowany. Jak u nauczycielki muzyki (śmiech) – wyznał Piotr Rogucki w Radiu ZET.

- Ta piosenka jest bardzo intymna, jest bardzo o mnie, o konkretnej sytuacji w moim życiu. Bardzo się cieszę, że Piotrek jest w tym numerze. To dla mnie bardzo ważne.

Redakcja poleca