To był wielki przebój końca lat 80. Na Festiwalu w Opolu nie miał sobie równych
Choć tekst tego utworu nie wszystkim przypadł do gustu, a nawet dla części krytyków ocierał się o kicz, Papa Dance dzięki niemu byli bezkonkurencyjni na Festiwalu w Opolu pod koniec lat 80. Dziś "Nasz Disneyland" to jeden z największych przebojów w karierze Papa Dance. Jak powstał?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Papa Dance podbijają lata 80. Nie mieli sobie równych.
- "Nasz Disneyland" stał się wielkim przebojem. Jego tekst powstał dla żartu.
- Papa Dance podbili Opole. Ich piosenka była bezkonkurencyjna.
Papa Dance królami lat 80. Ludzie za nimi szaleli
Lata 80. w muzyce były czasem elektroniki, popu i disco. Przebijające się z zachodu trendy idealnie do swojej twórczości zaaplikowali muzycy Papa Dance. Grupa rozpoczęła działalność w połowie lat 80. i szturmem podbiła listy przebojów w Polsce takimi piosenkami jak:
- "Kamikadze wróć!"
- "Naj story"
- "Bez dopingu"
- "Maxi singiel".
Jak dobrze znasz wielkie polskie przeboje lat 80.? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: Polskie hity lat 80. - pamiętasz choć 10/15? Quiz na umysł doskonały
Dwa lata po rozpoczęciu działalności do składu dołączył Paweł Stasiak, który został wokalistką projektu. To jednak nie jedyne zmiany. Grupa skręciła w nieco bardziej rockowe brzmienia za sprawą jego głównych kompozytorów - Sławomira Wesołowskiego i Mariusza Zabrodzkiego. To oni nadali charakterystycznego stylu zespołowi.
Jak powstała piosenka "Nasz Disneyland"?
W 1988 roku nakładem Tonpressu ukazała się trzecia płyta grupy "Nasz ziemski Eden". Grupa po raz pierwszy pokazała swoje pop-rockowe oblicze, a na jedyny singel wybrano "Nasz Disneyland". Okazał się on "strzałem w 10". Mimo że nie wszystkim przypadł do gustu bardzo prosty, a dla niektórych krytyków nawet koślawy, tekst. Duet Wesołowski i Zabrodzki przy nagrywaniu płyty skupiał się przede wszystkim na muzyce i ją dopracowywał do perfekcji. Brzmienie piosenek było kluczowe. Tekst schodził nieco na drugi plan, wystarczyło, że utwór ma chwytliwą melodię.
"W ogóle nie interesowała mnie treść, czy przesłanie tekstu. Do dziś tak mam, że słucham piosenek i dopiero za którymś razem orientuję się, o czym w ogóle śpiewają. Dla mnie najważniejsze jest to jak słowa 'siedzą' w muzyce"
Napisanie wersów do piosenki spadało więc na kogoś innego. W tym przypadku na Jana Sokoła, który nie był na co dzień autorem tekstów. Według jego syna, gwiazdy polskiego rapu Sokoła, jego ojciec lubił bawić się słowami i miał świadomość swoich ograniczeń. "Jestem prawie pewien, że te teksty powstały dla żartu, dla jaj. Wiedział, kto będzie odbiorcą, więc nie wysilał się na wielką poezję, nawet trochę kpił z tych małolatów zachwycających się zespołem" - wyjaśniał Adamowi Halberowi w Jedynce.
Papa Dance podbijają Opole. Ich przebój stał się hitem, ale i wywołał kontrowersje
Z utworem "Nasz Disneyland", mimo częściowej krytyki, Papa Dance pojechali na Festiwal w Opolu. I początkowo z powodu tej piosenki nie chciano w ogóle dopuścić ich do rywalizacji. Dopiero gdy zapytany przez organizatorów językoznawca potwierdził, że forma " Mona Lisą byłaś mi" jest poprawna, pozwolono Stasiakowi i reszcie wystąpić. Efekt? Druzgocąca wygrana dzięki ośrodków telewizyjnych. "Nasz Disneyland" zdobył 22 głosy, druga piosenka zaledwie dwa. Był to ostatni wielki sukces grupy Papa Dance.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki