`

Phil Collins wyznał, że był na łożu śmierci: „Ludzie przychodzili, żeby się pożegnać”

3 min. czytania
03.08.2026 14:40
Obserwuj nas na Google

To jedno z najbardziej poruszających wyznań w jego karierze. Phil Collins, legenda muzyki i były członek Genesis, wrócił wspomnieniami do dramatycznych chwil, gdy jego życie wisiało na włosku. Artysta po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o stanie zdrowia i sytuacji, w której jego bliscy szykowali się na najgorsze.

Mężczyzna z okularami siedzi na scenie, trzyma mikrofon, atmosfera koncertowa.
fot. SADAKA EDMOND/SIPA/SIPA/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie decyzje musieli podjąć lekarze i bliscy Phila Collinsa w szpitalu.
  • Co doprowadziło do zagrożenia życia Phila Collinsa w kwietniu 2024 roku.
  • Jak nałóg alkoholowy wpłynął na zdrowie Phila Collinsa.
  • Z jakimi problemami zdrowotnymi zmaga się obecnie Phil Collins.
Nie przegap

Do jakich tragicznych wydarzeń doszło w życiu Phila Collinsa wiosną 2024 roku?

Legenda muzyki, Phil Collins, ma na swoim koncie Oscara, dwa Złote Globy oraz osiem nagród Grammy. Światową rozpoznawalność zdobył jako członek zespołu Genesis. W marcu 2023 roku pojawiły się doniesienia, że ze względu na jego stan zdrowia grupa nie wróci już na scenę ani do studia nagraniowego. Artysta na pewien czas wycofał się z życia publicznego, jednak w lutym 2025 roku udzielił wywiadu, w którym opowiedział o swoim zdrowiu. Teraz ponownie zabrał głos - w rozmowie z "Sunday Times" ujawnił, że w kwietniu 2024 roku znalazł się o krok od śmierci, a jego dzieci zebrały się przy jego łóżku, by się z nim pożegnać.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o oscarowe hity. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Cały świat zna te oscarowe hity z USA. Mistrz zdobędzie 15/15

1/15 Złodziej i chuligan udaje chorego umysłowo, by uniknąć więzienia. Podaj tytuł tego oscarowego filmu.

Wiosną 2024 roku nieprzytomny Collins trafił do szpitala w Szwajcarii. Jego stan był na tyle poważny, że menedżer zdecydował się wezwać jego dzieci, aby mogły się z nim pożegnać. Do tej pory muzyk nie dzielił się publicznie tym dramatycznym doświadczeniem - zrobił to dopiero teraz na łamach "Sunday Times". Jak sam przyznał, lekarze i bliscy musieli mierzyć się z niezwykle trudnymi decyzjami: "Trzeba było podjąć pewne decyzje w stylu: 'Czy utrzymywać Phila przy życiu za pomocą aparatury podtrzymującej funkcje życiowe?'".

Redakcja poleca

Co doprowadziło do zagrożenia życia legendarnego muzyka?

Artysta opisał również swój stan w tamtym czasie: "Moje nerki przestawały działać, narządy po prostu się poddawały. Ludzie przychodzili, żeby się pożegnać. Ale nie pamiętam, żeby przychodzili, nie miałem pojęcia, co się dzieje. Wszyscy martwili się, że już mnie więcej nie zobaczą. To wszystko mogło skończyć się naprawdę tragicznie".

W swojej autobiografii "Not Dead Yet", wydanej w 2016 roku, Collins otwarcie pisał o problemach z alkoholem. Przyznał wtedy: "Picie prawie mnie zabiło". Zerwał z nałogiem w 2012 roku po hospitalizacji związanej z ostrym zapaleniem trzustki. Jednak, jak ujawnił, w 2023 roku wrócił do alkoholu, co ponownie odbiło się na jego zdrowiu. W wywiadzie dla "Sunday Times" mówił: "Piłem wino zaraz po przebudzeniu. To właśnie chciałem na śniadanie - kieliszek wina".

Pod koniec 2023 roku muzyk ponownie trafił do szpitala, tym razem na gdzie lekarze obawiali się o jego życie. Spędził tam siedem miesięcy. Jak podkreślił: "Miałem ogromne szczęście, że z tego wyszedłem. Nie trzeba dodawać, że od tamtej pory nie piłem ani kropli".

Obecnie Collins zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, w tym uszkodzeniem nerwów uniemożliwiającym grę na perkusji, a także z cukrzycą typu 2 i schorzeniami nerek.

Czterech mężczyzn w skórzanych kurtkach siedzi na schodach, w tle brickowa ściana. Muzyczny klimat lat 70.
10 Zobacz galerię
fot. East News

Źródło: Radio ZET/Plotek