Film Kasi Smutniak zachwycił włoskich krytyków. "Trafia prosto do serca"

4 min. czytania
20.10.2026 15:47
Obserwuj nas na Google

Kasia Smutniak pokazała film, który poruszył włoskich krytyków. „Mustang” to osobista opowieść o miłości, bolesnej stracie i obietnicy, która po latach przyniosła niezwykłe owoce. W dokumencie reżyserka wraca do Nepalu, a prywatne nagrania sprzed ponad 20 lat stają się częścią historii, która wykracza daleko poza jej własne życie.

Kobieta w eleganckiej biżuterii, uśmiechająca się na tle publiczności na czerwonym dywanie.
fot. Antonino D'Esposito / Zuma Press / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wydarzenia osobiste ukazuje film "Mustang"?
  • Co zainspirowało Kasię Smutniak do założenia fundacji?
  • Dlaczego "Mustang" zdobył uznanie włoskich krytyków?
  • Jakie wartości przekazuje dokument "Mustang"?
Nie przegap

O czym opowiada nowy film dokumentalny Kasi Smutniak?

To znacznie więcej niż film o podróży do odległego zakątka świata. W dokumencie „Mustang” Kasia Smutniak wraca do miejsca, które na zawsze połączyło się z jej osobistą historią. Są tu wspomnienia sprzed ponad 20 lat, bolesna strata i obietnica, która z czasem przerodziła się w coś znacznie większego niż prywatne zobowiązanie.Produkcja pokazana na festiwalu filmowym w Rzymie spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem włoskich krytyków, którzy zwracają uwagę zarówno na jej emocjonalną siłę, jak i nietypową formę.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Nie odgadniesz wszystkich filmów po 1 kadrze. To quiz dla znawców polskiego kina

Screen Filmpolski.pl
1/12 Kadr przedstawia film

„Mustang” bierze udział w konkursie głównym 21. edycji Festa del Cinema di Roma. To drugi film dokumentalny w reżyserskim dorobku Kasi Smutniak, która w 2023 roku zadebiutowała za kamerą produkcją „Mur”, poświęconą sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Tym razem twórczyni zabiera widzów w podróż znacznie bardziej osobistą, związaną z wydarzeniami, które odcisnęły trwały ślad na jej życiu.

Redakcja poleca

W jaki sposób Kasia Smutniak upamiętniła swojego partnera?

Nepal odwiedziła po raz pierwszy w 2003 roku. Towarzyszył jej wówczas partner, włoski aktor Pietro Taricone. Ich wspólna podróż stała się częścią historii, do której Smutniak powraca po latach. W 2010 roku Taricone zginął tragicznie. Po jego śmierci aktorka założyła fundację noszącą jego imię, która doprowadziła do wybudowania szkoły w Ghami, niewielkiej miejscowości w regionie Mustang, niedaleko granicy z Tybetem.

Oglądaj

To właśnie ten projekt nadał dawnym wspomnieniom nowy wymiar. Z osobistego doświadczenia straty narodziło się przedsięwzięcie, które realnie zmieniło życie lokalnej społeczności. Szkoła umożliwia dzieciom zdobywanie wykształcenia bez konieczności opuszczania rodzinnych stron, a zarazem pomaga chronić miejscową kulturę.

W dokumencie wykorzystano prywatne nagrania sprzed ponad dwóch dekad, w tym materiały z pierwszej podróży Smutniak i Taricone. Do opowieści włączona została również ich córka Sophie, która pełni funkcję narratorki. Dzięki temu przeszłość nie jest jedynie zbiorem archiwalnych obrazów, lecz staje się częścią wielowymiarowej historii o pamięci, rodzinie i próbie odnalezienia sensu po trudnych doświadczeniach.

Jak na film „Mustang" zareagowali włoscy krytycy?

Jak informuje PAP, włoscy recenzenci zwrócili uwagę nie tylko na emocjonalny charakter filmu, lecz także na sposób, w jaki reżyserka połączyła własne wspomnienia z historią nepalskiej społeczności. Agencja informacyjna AGI podkreśla, że „Mustang” zestawia intymne doświadczenia z życiem ludzi, których losy splotły się z historią Smutniak. Dla reżyserki film staje się szczególnie osobistym wyznaniem i ważnym momentem twórczym. Nie chodzi jednak wyłącznie o powrót do przeszłości. To również próba pokazania, jak prywatne wydarzenia mogą zyskać szersze znaczenie.

Portal Roma Today zwraca uwagę, że archiwalne materiały, które początkowo miały charakter wyłącznie prywatny, na ekranie nabierają uniwersalnego wymiaru i poruszają odbiorców. Zapis dawnych chwil pozwala zajrzeć w przeszłość, ale jednocześnie otwiera przestrzeń do refleksji nad tym, co pozostaje z nami mimo upływu lat. Recenzenci podkreślili, że produkcja Polki „trafia prosto do serca odbiorców". 

Doceniono również samą formę filmu. Recenzja opublikowana przez „Cinematografo” podkreśla, że „Mustang” wymyka się tradycyjnym ramom dokumentu. Łączy osobisty dziennik z reportażem, a jego narracja nie podąża za sztywno ustalonym schematem. To właśnie swoboda opowiadania, podporządkowana naturalnemu rytmowi życia, ma stanowić jedną z największych zalet produkcji.

Z kolei Sky TG24 określiło film mianem „osobistego kina drogi”. To określenie dobrze oddaje charakter tej opowieści: podróż przez ponad dwie dekady, w której doświadczenie żałoby spotyka się z historią spełnionej obietnicy. Przeszłość nie zostaje tu zamknięta w archiwalnych kadrach. Przeciwnie, wciąż wpływa na teraźniejszość i pomaga budować przyszłość kolejnych pokoleń.

Jakim mianem określiła swój film polska reżyserka?

Podczas konferencji prasowej Smutniak podkreślała, że chciała pokazać także coś, co wykracza poza jej osobiste doświadczenia. Ważne było dla niej przybliżenie filozofii życia mieszkańców regionu, ich codzienności oraz sposobu, w jaki postrzegają szczęście. - Chciałam przybliżyć filozofię oraz prawdziwą społeczność, która zajmuje się szczęściem i bada je w sposób naukowy - mówiła. Codzienne rytuały mieszkańców i ich podejście do wychowywania dzieci reżyserka określiła jako „podręcznik szczęścia”. To właśnie w zwyczajnych gestach, relacjach i lokalnych tradycjach dostrzega źródło inspiracji, które może okazać się cenne również dla ludzi żyjących w zupełnie innych realiach.

W tym ujęciu „Mustang” nie jest wyłącznie opowieścią o żałobie ani kroniką realizacji dawnego zobowiązania. To także historia o tym, co można zrobić z doświadczeniem straty i jak osobisty ból może stać się początkiem działań przynoszących dobro innym. Włoscy krytycy docenili dojrzałość i odwagę Smutniak, która z prywatnych wspomnień stworzyła film o pamięci, wspólnocie i odpowiedzialności. „Mustang” pokazuje, że niektóre podróże trwają znacznie dłużej niż sam wyjazd, a obietnice złożone przed laty potrafią zmienić życie wielu osób. W przypadku Kasi Smutniak powrót do Nepalu stał się nie tylko spotkaniem z przeszłością, lecz także okazją do opowiedzenia historii, która wykracza daleko poza osobiste doświadczenia reżyserki.

Beata Tyszkiewicz
5 Zobacz galerię
fot. Jerzy STALEGA/East News

Źródło: Radio ZET/Film WP