W jakim stanie jest Phil Collins? Legendarny muzyk przeszedł aż pięć operacji

2 min. czytania
02.02.2026 13:23
Obserwuj nas na Google

Trudno byłoby sobie wyobrazić historię muzyki perkusyjnej bez tego wybitnego muzyka. Phil Collins 30 stycznia obchodził 75. urodziny. Teraz perkusista oraz frontman grupy Genesis zdradził, w jakim stanie się znajduje. Wcześniej aż pięciokrotnie trafiał na stół operacyjny. 

W jakim stanie jest Phil Collins? Legendarny muzyk przeszedł aż pięć operacji
fot. CapitalPictures/FaceToFace/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego legendarny perkusista musiał porzucić zawodową grę na instrumencie. 
  • W jakim stanie zdrowotnym obecnie pozostaje członek grupy Genesis. 
  • Z jakiego powodu muzyk zdecydował się na zatrudnienie pielęgniarki. 
Nie przegap

Z jakiego powodu Phil Collins przeszedł pięć operacji?

Phil Collins, dawny charyzmatyczny frontman i perkusista legendarnego zespołu Genesis, dziś funkcjonuje w zupełnie innej rzeczywistości niż ta, którą pamiętają jego fani. Artysta, który 30 stycznia obchodził 75. urodziny, nie ukrywa, że minione lata były dla niego wyjątkowo wymagające, pełne frustracji i zdrowotnych zmagań. Zamiast intensywnego życia koncertowego prowadzi dziś spokojną codzienność - nie z własnego wyboru, lecz z konieczności. Jego miejsce za perkusją w Genesis zajął syn muzyka, Nic Collins.

Problemy zdrowotne rozpoczęły się w 2007 roku, kiedy Collins doznał poważnego urazu kręgosłupa. Z czasem jego stan stopniowo się pogarszał, a w lipcu ubiegłego roku media informowały o jego hospitalizacji i operacji kolana. Jak się później okazało, nie był to jedyny zabieg - muzyk przeszedł łącznie pięć operacji, z których nie wszystkie zakończyły się powodzeniem. W efekcie dziś może poruszać się wyłącznie przy pomocy kul lub balkonika. Sam artysta podkreśla, że jedno z jego kolan po prostu "nie działa”.

Redakcja poleca

Jaka kontuzja doprowadziła do zakończenia kariery muzycznej Phila Collinsa?

Uraz kręgosłupa sprzed lat doprowadził również do poważnych uszkodzeń nerwów oraz tzw. drop foot, czyli opadania stopy, co definitywnie przekreśliło możliwość gry na perkusji. Z tego powodu Collins nie jest już w stanie występować tak jak dawniej, a narastające ograniczenia sprawiły, że nie planuje powrotu na scenę. Nie zamyka się jednak całkowicie na działalność muzyczną i dopuszcza pracę studyjną. W rozmowie z podcastem BBC „Ersa” wyznał: "Nie mam głodu scenicznego”. Podczas wywiadu niespodziewanie ujawnił również, że wymaga stałej, całodobowej opieki. "Zatrudniłem pielęgniarkę, która mieszka ze mną przez całą dobę i dba, bym przyjmował leki, jak należy. Miałem problemy z kolanem. Wszystko, co mogło pójść nie tak, poszło nie tak” — przyznał muzyk.

W trakcie rozmowy pojawił się także temat jego przeszłych zmagań z alkoholem. Choć Phil Collins nie określa siebie mianem osoby uzależnionej, otwarcie mówi o okresach, w których pił zdecydowanie za dużo. Jak sam przyznał: "Moje nerki były w opłakanym stanie”. Poważne problemy zdrowotne zmusiły go do kilkumiesięcznego pobytu w szpitalu, co stało się dla niego momentem przełomowym. Od dwóch lat artysta pozostaje trzeźwy.

W 2025 roku w internecie zaczęły krążyć plotki sugerujące, że muzyk jest "na skraju życia” i przebywa w hospicjum. Doniesienia te zostały jednak stanowczo zdementowane przez jego współpracowników, którzy wyjaśnili, że hospitalizacja miała związek z kolejną, zaplanowaną operacją kolana.

Źródło: Radio ZET/Onet Plejada