`

Katolicki zespół pozywa Netflixa. "Marka stoi w obliczu kryzysu egzystencjalnego"

3 min. czytania
20.08.2026 16:05
Obserwuj nas na Google

Netflix może mieć nie lada problem. Amerykański zespół metalowy Demon Hunter pozwał platformę za używanie nazwy łudząco podobnej do jego własnej marki. Muzycy twierdzą, że przez fenomen oscarowej produkcji fani zaczęli mylić ich z bohaterami hitowej animacji.

Animowana postać kobieca w żółtej kurtce śpiewa do mikrofonu, tło w kolorowych światłach.
fot. Netflix Media Centre

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego zespół Demon Hunter pozywa Netfliksa o naruszenie znaku towarowego.
  • Jak działania Netfliksa wywołały zamieszanie wśród fanów Demon Hunter.
  • Czego amerykański zespół oczekuje od Netfliksa w wyniku sporu prawnego.
  • Kto ma aktualnie prawa do nazwy "Demon Hunter".
Nie przegap

Dlaczego amerykański zespół pozywa Netfliksa?

Amerykański zespół metalowy grający muzykę katolicką Demon Hunter pozwał Netfliksa, rozpoczynając sądową batalię o znak towarowy. Muzycy twierdzą, że popularność animacji "K-popowe łowczynie demonów” i plany dalszego rozwijania marki zaczęły wkraczać na teren, który od 25 lat należy do ich zespołu. Grupa od ćwierć wieku nagrywa płyty i występuje na żywo. Jej zdaniem sytuację dodatkowo komplikuje planowana przez Netfliksa globalna trasa koncertowa, a także muzyka i gadżety związane z filmem. Według muzyków skala podobieństwa między obiema markami doprowadziła do „niemal całkowitego pokrywania się” ich oferty.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o hity Netfliksa. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Te hity Netflixa cała Polska ogląda na potęgę. Poznasz wszystkie po kadrze?

Kadr
1/15 To kadr

Pozew złożony we wtorek przez firmę Hyde Lane, należącą do zespołu, obejmuje Netflix Studios oraz organizatora koncertów AEG Presents. Muzycy przekonują, że działania obu firm wywołały "znaczne zamieszanie” wśród konsumentów.

Redakcja poleca

Jak decyzję o pozwie argumentuje firma Hyde Lane?

Na poparcie swoich argumentów przedstawiciele firmy przedstawili między innymi korespondencję od osoby, która miała wydać 500 dolarów na bilety na koncert Demon Hunter w Nowym Jorku, będąc przekonaną, że kupuje wejściówki na przyjazne dzieciom show K-popowe. Chciała zabrać na nie swoje małe dzieci. To jednak niejedyny taki przypadek. W pozwie opisano również sytuację, w której producent telewizyjny miał skontaktować się z managementem zespołu, sądząc, że Demon Hunter ma związek z "K-popowymi łowczyniami demonów”. Muzycy wskazują także na wpisy w mediach społecznościowych, gdzie internauci błędnie oznaczali ich profil, komentując wydarzenia związane z filmem.

Oglądaj

Czego amerykański zespół oczekuje od medialnego giganta?

Demon Hunter to pięcioosobowa grupa z Seattle, grająca "agresywny, ale jednocześnie poruszający emocjonalnie heavy metal”, jak opisuje ją AllMusic. Zespół działa od 25 lat, a we wrześniu 2025 roku wydał już dwunasty album. Na Spotify ma obecnie około 350 tysięcy słuchaczy miesięcznie. Na tym tle skala fenomenu "K-popowe łowczynie demonów” wygląda zupełnie inaczej. Muzyka związana z obsadą animacji przyciąga na Spotify około 27 milionów słuchaczy miesięcznie.

Właśnie dlatego Demon Hunter obawia się o przyszłość swojej marki. W pozwie napisano: "Marka, którą Hyde Lane starannie budowała przez ostatnie ćwierć wieku, stoi obecnie w obliczu kryzysu egzystencjalnego, co wymaga złożenia niniejszego pozwu i przyznania środków zaradczych, o które zwrócono się do sądu”.

Muzycy chcą, aby sąd zakazał Netfliksowi używania nazwy "KPop Demon Hunters” w odniesieniu do nagrań muzycznych, występów na żywo i produktów. Domagają się również odszkodowania, choć jego wysokość nie została określona.

Kto ma prawa do nazwy "Demon Hunter"?

Demon Hunter zastrzegł nazwę zespołu jako znak towarowy dla nagrań muzycznych i produktów już w 2022 roku. Grupa stara się również o ochronę znaku w związku z działalnością koncertową. Netflix ma natomiast własne zgłoszenia dotyczące znaku "KPop Demon Hunters”, obejmujące różnego rodzaju towary. Kolejne wnioski związane z marką są obecnie procedowane. Spór jest szczególnie interesujący ze względu na skalę sukcesu animacji. "K-popowe łowczynie demonów” wystartowało w 2025 roku jako film o fikcyjnej żeńskiej grupie K-popowej Huntr/X. W ciągu kilkunastu miesięcy produkcja rozrosła się jednak do ogromnego franczyzowego przedsięwzięcia z muzyką, gadżetami i planowaną światową trasą koncertową, która ma ruszyć w 2027 roku.

Oglądaj

Film stał się przy tym najchętniej oglądanym oryginalnym tytułem w historii Netfliksa. Produkcja zdobyła również nagrody za najlepszy film animowany i najlepszą piosenkę oryginalną "Golden” podczas najważniejszych tegorocznych ceremonii, w tym na gali wręczenia Oscarów oraz Złotych Globów. Na tym historia się nie kończy. W przygotowaniu znajduje się sequel "KPop Demon Hunters”, a Netflix ma rozważać również kolejne projekty rozwijające markę, w tym serial oraz musical sceniczny. Na razie nie wiadomo, jak zakończy się spór dwóch zupełnie różnych światów, które spotkały się pod bardzo podobnym szyldem. 

Źródło: Radio ZET/ BBC