`

Stworzył największe hity legendarnej grupy. Dzisiaj obchodzi swoje 75 urodziny

5 min. czytania
19.08.2026 07:07
Obserwuj nas na Google

John Deacon przez lata był jednym z najbardziej niepozornych członków Queen, choć to właśnie on napisał kilka utworów, które zna dziś niemal cały świat. Autor "Another One Bites the Dust" i "You're My Best Friend" od dawna żyje z dala od sceny i mediów. 19 sierpnia były basista legendarnej grupy kończy 75 lat.

Czterech mężczyzn z zespołu rockowego, uśmiechają się i pozują na jasnym tle.
fot. GLOBE PRODUCTIONS / Album/EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były młodzieńcze zainteresowania Johna Deacona.
  • Co skłoniło Johna Deacona do dołączenia do Queen.
  • Które przeboje Queen są dziełem Johna Deacona.
  • Dlaczego John Deacon postanowił nie wracać na scenę.
Nie przegap

Czym w młodości interesował się basista legendarnej grupy?

Są muzycy, których trudno sobie wyobrazić poza sceną. Są też tacy, którzy po latach spędzonych w świetle reflektorów decydują się nagle z niego zejść - i już nie wracać. John Deacon należy do tej drugiej grupy. Basista Queen, autor jednych z największych przebojów zespołu i człowiek odpowiedzialny za charakterystyczne brzmienie wielu jego nagrań, od blisko trzech dekad pozostaje na muzycznej emeryturze. 19 sierpnia 2026 roku kończy 75 lat.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o zespół Queen. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Tylko prawdziwy fan Queen zgarnie 100% punktów

Screen Live Aid/YouTube
1/15 Na początek coś łatwego. Z jakiego kraju pochodzi zespół Queen?

Deacon urodził się 19 sierpnia 1951 roku w Leicester. Muzyką zainteresował się jeszcze jako nastolatek, choć początkowo jego uwagę równie mocno przyciągała elektronika. Jako 14-latek założył szkolny zespół The Opposition, w którym najpierw grał na gitarze rytmicznej, a rok później zamienił ją na gitarę basową. Z czasem okazało się, że techniczne zainteresowania i muzyczna pasja wcale nie muszą ze sobą konkurować.

Po zakończeniu działalności zespołu Deacon wyjechał do Londynu, gdzie studiował elektrotechnikę. W 1971 roku uzyskał dyplom z wyróżnieniem, ale jego przygoda z nauką nie trwała długo. Chciał grać w zespole. Niedługo później dostał szansę, której nie można było zmarnować.

Redakcja poleca

Co sprawiło, że John Deacon dołączył do Queen?

W tym samym czasie Freddie Mercury, Brian May i Roger Taylor szukali basisty do nowo powstałego Queen. Deacon został przedstawiony Mayowi i Taylorowi przez znajomego, a kilka dni później pojawił się na przesłuchaniu w Imperial College London. Nie był najbardziej głośnym ani najbardziej przebojowym kandydatem. Właśnie to mogło jednak działać na jego korzyść. Był spokojny, utalentowany i świetnie znał się na elektronice. W 1971 roku został czwartym i ostatnim członkiem klasycznego składu Queen.

Które hity legendarnej grupy wyszły spod ręki Johna Deacona?

Na początku nie było jeszcze wiadomo, że ten niepozorny basista napisze część utworów, które zdefiniują historię zespołu. Jego pierwszy autorski numer pojawił się na albumie "Sheer Heart Attack" z 1974 roku. Rok później Deacon przyniósł kolegom piosenkę napisaną dla swojej narzeczonej Veroniki. Tak powstało "You're My Best Friend".

Oglądaj

Utwór szybko stał się międzynarodowym hitem i pokazał, że Deacon nie zamierza być w Queen jedynie człowiekiem stojącym z boku i pilnującym sekcji rytmicznej. Z czasem jego kompozycje zaczęły pojawiać się na kolejnych płytach. Napisał między innymi "Spread Your Wings", "I Want to Break Free" oraz jeden z największych przebojów w historii zespołu - "Another One Bites the Dust".

Ten ostatni utwór był zresztą efektem jego fascynacji zupełnie innym rodzajem muzyki. Deacon od młodości interesował się soulem, a jego inspiracjami byli między innymi Chic, Michael Jackson i Stevie Wonder. Właśnie te wpływy pomogły skierować Queen w stronę bardziej tanecznego, funkowego brzmienia. "Another One Bites the Dust" okazało się ogromnym sukcesem i jednym z najlepiej sprzedających się singli zespołu.

Oglądaj

Deacon nie ograniczał się zresztą do basu. Grał również na gitarze, klawiszach i fortepianie. Jako wykształcony elektronik konstruował także sprzęt dla zespołu. Jego najbardziej znanym dziełem był Deacy Amp - wzmacniacz zbudowany w 1972 roku z części znalezionych na wysypisku. Urządzenie zostało później wykorzystane przez Deacona i Briana Maya do tworzenia charakterystycznych gitarowych "orkiestr” słyszanych w nagraniach Queen.

Mimo ogromnego wkładu w sukces zespołu Deacon przez lata pozostawał jego najbardziej wycofanym członkiem. Nie szukał rozgłosu i rzadko zabierał głos podczas prób. Sam uważał zresztą, że komponowanie jest dla niego równie ważne jak granie na basie. "Gdybym całe życie był tylko basistą w zespole, nie byłbym tak usatysfakcjonowany... Uważam to po prostu za część tego, co robię" - mówił.

Dlaczego John Deacon odmawiał powrotu na scenę?

W 1991 roku wszystko się zmieniło. Śmierć Freddiego Mercury'ego była dla Deacona ogromnym ciosem. W przeciwieństwie do Briana Maya i Rogera Taylora nie chciał jednak kontynuować działalności Queen bez wokalisty. "Dla nas to już koniec. Nie ma sensu tego kontynuować. Nie da się zastąpić Freddiego." - powiedział po śmierci Mercury'ego.

Deacon wystąpił jeszcze kilka razy z dawnymi kolegami, między innymi podczas słynnego Freddie Mercury Tribute Concert w 1992 roku. W 1997 roku pojawił się z Queen po raz ostatni na scenie, wykonując z Eltonem Johnem "The Show Must Go On". Później na krótko wrócił jeszcze do studia, aby w październiku tego samego roku nagrać z zespołem "No-One but You (Only the Good Die Young)". Był to jego ostatni muzyczny udział w historii Queen. Potem John Deacon naprawdę zniknął.

Nie pojawił się nawet na ceremonii wprowadzenia Queen do Rock and Roll Hall of Fame w 2001 roku. Nie dołączył do projektów Queen z Paulem Rodgersem ani późniejszych występów z Adamem Lambertem. Kiedy Brian May i Roger Taylor kontynuowali działalność zespołu, Deacon konsekwentnie odmawiał powrotu na scenę. Nie oznacza to jednak, że całkowicie odciął się od Queen. Pozostał zaangażowany w finansowe sprawy zespołu i - jak podkreślał May - wciąż uczestniczy w podejmowaniu decyzji dotyczących jego działalności. Poza tym jednak wybrał życie z dala od kamer. W 2022 roku May mówił, że Deacon wielokrotnie odrzucał propozycje powrotu do Queen, a powrót na scenę byłby dla niego niezwykle trudny.

Oglądaj

Może właśnie dlatego historia Johna Deacona jest tak nietypowa. Przez ponad dwie dekady był częścią jednego z największych zespołów w historii muzyki. Grał na stadionach, pisał światowe przeboje i współtworzył brzmienie Queen. A kiedy uznał, że jego historia ze sceną dobiegła końca, po prostu odszedł. Bez wielkiego pożegnania. Bez kolejnej trasy. Bez próby odzyskania dawnej sławy.

Jakimi wyróżnieniami uhonorowano Johna Deacona?

Dziś nazwisko Deacona wciąż pojawia się przy największych przebojach Queen. "You're My Best Friend", "Another One Bites the Dust", "I Want to Break Free" czy współtworzone z zespołem "Under Pressure" przypominają, jak wiele wniósł do muzyki grupy. W 2001 roku został wraz z pozostałymi członkami Queen wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame, a dwa lata później trafił także do Songwriters Hall of Fame.

Co ciekawe, w 2013 roku jego nazwiskiem nazwano nawet nowo odkryty gatunek ważki z rodzaju Heteragrion. Naukowcy uczcili w ten sposób jego muzyczne i kompozytorskie osiągnięcia.

John Deacon nigdy nie był najbardziej widoczną postacią Queen. Dzisiaj, gdy zespół wciąż koncertuje, a nazwiska Mercury'ego, Maya i Taylora regularnie pojawiają się w mediach, jego nieobecność jest jeszcze bardziej zauważalna. Paradoksalnie jednak właśnie dzięki temu Deacon stał się jedną z najbardziej tajemniczych postaci w historii grupy. 

Czterech mężczyzn w skórzanych kurtkach siedzi na schodach, w tle brickowa ściana. Muzyczny klimat lat 70.
10 Zobacz galerię
fot. East News

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia