Polacy kochają ten hit od Queen. Mógłby nie powstać, gdyby nie Michael Jackson
Fani muzyki rozrywkowej z całego świata doskonale znają jeden z największych muzycznych hitów grupy Queen. Niewiele osób wie jednak, że piosenka prawie nie ujrzała światła dziennego. Wszystko odmienił król popu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co Michael Jackson zasugerował członkom grupy Queen.
- Kto odpowiadał za kompozycję "Another One Bites the Dust".
- Który muzyk był przeciwnikiem późniejszego muzycznego hitu.
Kto stworzył jeden z największych muzycznych hitów zespołu Queen?
To jeden z największych przebojów Queen, który mógł nigdy nie ujrzeć światła dziennego. "Another One Bites the Dust”, funkowo-rockowy hit z kultową linią basu, początkowo nie przekonał zespołu. Dopiero sugestia Michaela Jacksona sprawiła, że piosenka trafiła na listy przebojów. Za kompozycję odpowiadał John Deacon, basista Queen i autor takich utworów jak "You’re My Best Friend” czy "I Want to Break Free”.
Inspirowały go brzmienia amerykańskiego soulu i funku z końca lat 70., zwłaszcza zespołu Chic i ich przeboju "Good Times”. - Myślałem o tym kawałku jak o piosence do tańca, ale nie przypuszczałem, że zdobędzie taką popularność. Gdy zaczęto ją grać w czarnoskórych stacjach radiowych, byliśmy zdumieni - nigdy wcześniej coś takiego nam się nie zdarzyło - wspominał muzyk w rozmowie z "Angorą".
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o zespoły i ich hity. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Który zespół stoi za tym hitem?
Pierwotnie tekst miał charakter humorystyczny i odnosił się do westernowych pojedynków. Z czasem jednak zyskał bardziej mroczny, miejski klimat, a interpretacja Freddiego Mercury’ego dodała mu intensywności i emocji. Jak relacjonował Brian May w rozmowie z "Total Guitar" i "Guitar World", Deacon sam pracował z Freddiem nad wokalem: - John grał mu melodię i pokazywał tekst, a Freddie zakochał się w tym utworze. Śpiewał go z pasją, niemal jakby chciał się zemścić. Wyciskał z siebie każdy dźwięk. To on był prawdziwą siłą napędową tej piosenki - opowiadał gitarzysta.
Komu początkowo nie podobała się piosenka "Another One Bites the Dust"?
Nie wszyscy w zespole byli jednak zachwyceni. Roger Taylor uznał, że numer brzmi "zbyt funkowo” i brakuje mu rockowej energii. - Roger nie chciał, żeby piosenka trafiła na album. Mówił, że jest za bardzo funkowa i za mało rockowa - przyznał May. Gitarzysta postanowił więc dodać do aranżacji mocniejsze riffy, które nadały kompozycji bardziej surowego charakteru.
Punktem zwrotnym okazało się spotkanie z Michaelem Jacksonem. Po jednym z koncertów Queen w Los Angeles w 1980 roku artysta doradził zespołowi, by właśnie "Another One Bites the Dust” zostało singlem. Początkowo muzycy mieli wątpliwości, lecz posłuchali jego rady. - Michael przyszedł po koncercie i powiedział, że musimy to wydać. Roger uważał, że to nie wypali, ale Michael miał rację - wspominał May.
Jaki sukces osiągnęła piosenka "Another One Bites the Dust"?
Po premierze utwór błyskawicznie odniósł sukces - trafił na pierwsze miejsce listy Billboard Hot 100, gdzie utrzymał się przez 31 tygodni, i przyniósł zespołowi jedyną w karierze nominację do Grammy. Nagranie zrealizowano w Musicland Studios w Monachium, pod okiem producenta Reinholda Macka. Deacon zagrał większość partii instrumentalnych - od basu, przez gitarę, aż po pianino. Choć wielu słuchaczy sądziło, że w nagraniu użyto syntezatorów, dźwięki powstały dzięki eksperymentom z taśmą i harmonizerem Eventide.
Piosenka wywołała także kontrowersje - niektórzy doszukiwali się w niej "ukrytych przekazów” po odtworzeniu od tyłu, co muzycy komentowali z uśmiechem. Z czasem utwór stał się jednak nie tylko tanecznym klasykiem, lecz równie pomocą naukową. British Heart Foundation wykorzystała jego tempo (ok. 110 uderzeń na minutę) w szkoleniach z resuscytacji krążeniowo-oddechowej, bo odpowiada ono zalecanej liczbie uciśnięć klatki piersiowej podczas RKO.
W 1981 roku "Another One Bites the Dust” zdobyło American Music Award w kategorii Ulubiony singiel pop/rock i do dziś pozostaje jednym z największych hitów Queen. - To ważna część naszego dorobku. To prawdopodobnie nasz najlepiej sprzedający się singiel - podkreślił May.
Choć od premiery minęło ponad 40 lat, utwór wciąż inspiruje kolejne pokolenia i pojawia się w filmach, reklamach oraz grach. Co więcej, jego brzmienie miało wpłynąć na Michaela Jacksona przy tworzeniu albumu "Thriller”. – Myślę, że cała jego płyta była w pewnym sensie pod wpływem „Another One Bites the Dust”. Michael doszedł do tego samego miejsca, tylko inną drogą - powiedział Brian May.
Michael Jackson zasugerował zespołowi Queen, aby wydali 'Another One Bites the Dust' jako singiel, co okazało się kluczowe dla sukcesu utworu na listach przebojów.
Źródło: Radio ZET/Muzyka Interia