Widziałam pierwszy odcinek nowej „Rodzinki.pl”. Zaskoczenie? To mało powiedziane

3 min. czytania
05.09.2025 16:03
Obserwuj nas na Google

Przywracanie na ekrany uwielbianych klasyków zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem. Ekipa wchodzi na plan ze zbiorem doświadczeń, ale i poczuciem ogromnej odpowiedzialności, by sprostać oczekiwaniom najwierniejszych fanów i nie zepsuć dobrego wrażenia, jakie pozostawił oryginał. Zapewne podobne odczucia towarzyszyły twórcom i obsadzie „Rodzinki.pl”. Nowa odsłona jednak powstała, a ja zdążyłam już nawet zobaczyć pierwszy odcinek. I choć po obejrzeniu tego fragmentu, trudno wyrokować, czy decyzja o powrocie była słuszna, taka zapowiedź zdecydowanie zachęca do kolejnych spotkań ze zwariowaną rodziną Boskich.

"Rodzinka.pl"
fot. Materiały prasowe/TVP
  • 6 września na ekranach zadebiutuje pierwszy odcinek nowego sezonu „Rodzinki.pl”.
  • Produkcja opowie o dalszych losach rodziny Boskich oraz ich przyjaciół.
  • Zdradzamy, co wydarzy się w nowych odcinkach i jak wypada prolog.

Rozstanie z „Rodzinką.pl” dla wielu widzów było trudne. Fani produkcji zdążyli się już zżyć z lubianymi bohaterami, a decyzja o zakończeniu emisji serialu była nagła i niespodziewana, przez co twórcy nie mieli szansy odpowiednio pożegnać się z publicznością. Teraz, po kilku latach od premiery ostatniego odcinka, tę możliwość otrzymali i zdaje się, że zrobili wszystko, by jak najlepiej ją wykorzystać. Nowa „Rodzinka” startuje z przytupem, odzyskując świeżość, jakiej brakowało w finałowym sezonie z 2020 roku. Jest zabawnie, dynamicznie, ale i swojsko – miło wrócić do tego uniwersum.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie seriale. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Najlepsze polskie seriale w historii. Ile z nich znasz? Młodzież nie da rady

Materiały prasowe
1/15 Leszek Lichota wcielał się w głównego bohatera serialu:

Co słychać u Boskich? Będzie się działo!

Nim jednak na nowo zadomowimy się w świecie uwielbianych bohaterów, musimy oswoić się nie tylko z nowymi postaciami, ale i nową serialową rzeczywistością. Akcja serialu toczy się bowiem kilka lat po wydarzeniach z ostatniej serii „Rodzinki”. Premierowy odcinek jest więc „zlepkiem” fragmentów pokazujących obecne życie poszczególnych członków familii Boskich. I tak już w pierwszych minutach reaktywowanego serialu poznajemy „nową” Maję – córkę Tomka i – spodziewającej się kolejnego potomka - Magdy, która jest dorastającą, ciekawą świata, dziewczynką. W jej wychowanie zaangażowani są nie tylko rodzice, ale i… mieszkający naprzeciwko, dziadkowie – Natalia i Ludwik. Ci ostatni, choć wciąż trwają w małżeństwie, mocno pracują nad swoim związkiem. Poszukiwaniom harmonii zdecydowanie nie pomagają jednak problemy z młodszymi synami.

Kuba, który zdecydował się zamieszkać z Tomkiem i jego rodziną, wciąż szuka swojego miejsca w świecie i… miłości. W związku z tym sporo eksperymentuje, sprowadzając do domu kolejne dziewczyny. Jedna z nich pojawi się już w premierowej odsłonie serii. W sympatię Boskiego wcieli się Helena Englert.

 

Zdecydowanie spokojniejsze (zdaniem Ludwika - zbyt spokojne) życie wiedzie zaś Kacperek. Dorosły już chłopak każdą wolną chwilę spędza przed komputerem, rezygnując z życia towarzyskiego i izolując się od znajomych. Postać, w którą wciela się Mateusz Pawłowski przeszła więc sporą metamorfozę. Dla wielu fanów serialu to właśnie ta przemiana może okazać się największym zaskoczeniem reaktywowanego hitu TVP.

Udany powrót?

Jeden odcinek to zdecydowanie za mało, by zachęcić lub zniechęcić widzów do oglądania serialu. Prolog sporo jednak mówi na temat tego, czego możemy spodziewać się po kolejnych epizodach. Jeśli więc serial utrzyma poziom, przede wszystkim prezentowanego na ekranie humoru (ostrzejszego, ale pozostającego w granicach dobrego smaku) i całkiem realistycznie napisanych dialogów, z pewnością będzie można mówić o udanej kontynuacji.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET